free web hit counter Skocz do zawartości

mario777

Members
  • Liczba zawartości

    53
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

7 Neutral

O mario777

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Naturalnie niech wypowie się wskazana osoba niemniej google na zapytanie dutasteryd skutki uboczne odpowiada tak; Działania niepożądane - Dutasteryd Często: impotencja, osłabienie libido, zaburzenia wytrysku nasienia (w tym zmniejszenie ilości nasienia), zaburzenia piersi (w tym tkliwość lub powiększenie piersi). Niezbyt często: łysienie (głównie utrata owłosienia ciała), nadmierne owłosienie. Praktyka od xx lat ludzi łysiejących mówi tak: fin i dut nie zatrzymuje łysienia. Jeśli u kogoś problemem wypadania włosów jest DHT to środki te spowolnią wypadanie włosów [w pierwszej fazie stosowania ~pół roku może dać efekt zagęszczenia się włosów bo te które jeszcze nie oberwały totalną miniaturyzacją po prostu wrócą]. Wnioski: jeśli ktoś chce ryzykować ingerencją w hormony gdy jest zdrowy fizycznie czyli wysoki testosteron, w normie estrogen, psa, nie ma problemu z prostatą na poczet połowicznej szansy uratowania włosów to życzę powodzenia. Przeszczepy -> mikropigmentacja -> golenie na zero + mikropigmentacja lub golenie na zero + system włosów. Braknie chemii ingerującej w nasze zdrowie dla włosów to jak branie metanabolu na powiększanie bicepsa trenując amatorsko na siłowni. Bierzesz mentanabol rośnie biceps ale i rośnie serce jak każdy mięsień + w tym wypadku może przyspieszyć wypadanie włosów podbijając DHT. Bierzesz fina lub duta nie robiąc badań poziomu DHT to jak branie metanabolu bez osłonek na wątrobę i ciśnienie krwi, bierzesz fina lub duta po badaniach i wysokim DHT to hamujesz wypadanie włosów / pompujesz mięsnie -> robisz badania niby wszystko w normie ale uboki mogą przyjść za 10-15 lat kiedy włosy i tak wylecą a rozregulowane hormony dojadą tym razem i fizyczność i psychikę. Bierzesz fina albo duta robiąc badania, mając niskie DHT to jak bicie testosteronu bez stosowania diety liczysz na cud a tylko wyniszczysz sobie organizm a odrośnie parę włosów / zrobisz 5kg wagi, przestaniesz brać / bić teścia wszystko poleci a zostaną uboki. Nie będąc lekarzem zachęcam do zapoznania się z gospodarką hormonalną człowieka i oceną czy warte jest robienie formy na lato poprzez sterydy i czy warto jest utrzymywanie włosów przez sterydy które w obu przypadkach obojętne na zdrowie nie są a i jedno i drugie sprowadza się do brania środków które budują iluzję że coś się posiada. Mniejszą szkodliwość w tej iluzji ma już mikropigmentacja czy to na uzupełnienie ubytków czy na łysej głowie bo tutaj to jest tatuaż który nie ingeruje w hormony. Ostatecznie najlepszym wyjściem jest przesadzanie włosów z tyłu na górę tyle co matka natura dała a jak wylecą to człowiek będzie o te 5-10 lat starszy i będzie miał inne spojrzenie na świat. Jeden za ten czas dorobi się takiego majątku, że będzie miał gdzieś fakt iż jest łysy, drugi pozna kochającą kobietę która będzie miała gdzieś że jej facet łysieje bo kocha osobę a nie fizyczność to też łatwiej będzie szło mu zaakceptować wypadanie włosów a trzecia osoba albo kupi system włosów albo ogoli się na zero + mikropigmentacja co 2-4 lata, do tego zapuści brodę by nie wyglądać jak bobas tylko bardziej jak marynarz i tyle. Kiedyś nie było tyle dróg do walki z łysieniem, teraz jest wszystko podane na tacy i każdy ma wybór. Jeśli dla człowieka ważniejsze jest posiadanie włosów niż jego zdrowie fizyczne to zapraszam branie duta, psikanie loxona 5%, picie zielonej herbaty i przeszczepy aż do końca donoru gdzie koniec oznacza, że z tyłu i boku nie ma włosów tylko jest tatuaż z mikropigmentacji. Można? Można. Wydany hajs 50-150k, są włosy u góry i np rak prostaty albo pełne zdrowie i uśmiech na twarzy mówiący że warto było walczyć z łysieniem. Jest ryzyko, jest zabawa.
  2. Donor super, u mnie po dwóch zabiegach po 1500 czyli po 3000 widać było więcej białych punktów niż u ciebie. Odrost góry dyskusyjny bo tak gdzie poszły graft w głąb głowy gdzie miałeś naturalne to jest ładnie natomiast tam gdzie były łyse zakola to przy świetle prześwity są. Nasuwa się zasadnicze pytanie czyli dobrze dobrano grafty [grube wielowłosowe, pojedyncze] bo to, że technik dobrze pobiera, być może nie marnotrawi i sadzi równomiernie to ok ale czy dobrze dobiera pod względem układania gęstości? Efekt oczywiście jest super i lepiej mieć tak niż łyse zakola tym bardziej, że ~15 tyś zł to jest mała cena jak na efekt który można u nich uzyskać. Pytanie jakie są twoje odczucia w zestawieniu z oczekiwaniami? Według mnie po ostatnich relacjach [ostatnie 2 lata] to widać, że jest to wybór kliniki cena jakość podważająca sensowność wykonywania zabiegów w Polsce..
  3. DHI ma zalety typu że nie trzeba golić głowy więc w teorii idealnie na dogęszczenie włosów [mniejsze ubytki] a także fakt, że lekarz widzi na dłuższych włosach jak się układają więc grafty może sadzić specjalnie na ukos jeden włos w jedną stronę drugi sadzony obok w drugą stronę by zachować naturalne krzywizny Wada polega na tym, że zarówno słaby technik przy FUE jak i DHI może spartolić zadanie, do tego sadząc grafty na długich włosach ciężej jest o przeżywalność przy dużej gęstości bo na łysej głowie po prostu akurat to lepiej widać To że najlepsi specjaliści nie bawią się w DHI tylko robią przeszczepy FUE 2-max 3k graftów podczas jednego zabiegu nie oznacza że ta technika jest do bani. W mojej opinii jest dobra i warto rozwijać tą gałąź implantacji [a czemu by nie] jednak marketing jaki za tym idzie i cena w budżetowych klinikach o np 300$ drożej zabieg w stosunku do zwykłego FUE gdzie przy małej wiedzy technika i jeden i drugi zabieg może być spierdzielony to i pod względem efektu i kasy może być różnie. Chociaż tyle że DHI robią do max 3 graftów a FUE normalne robią po 6k podczas jednej sesji i wtedy PAPA donorze..
  4. Dobra nie będę się upierać ale według mnie miał tam włosy, nie gęste ale na tym pograniczu włosy miał a po zabiegu wyleciały..
  5. Patrząc na stan początkowy i końcowy a także jak były sadzone grafty to nie dziwota że ma tam dziurę. To jest miejsce gdzie miał resztkę naturalnych włosów [język] a grafty były bite jeden obok drugiego. Sadzonki uszkodziły naturalne a przeszczepione doznały shockloss'u. Czy w tym miejscu jeszcze coś wyrośnie? Nie wiadomo, fakty takie, że ma tam przerzedzone w stosunku do reszty głowy. Czy będzie płakać z tego powodu patrząc na to jaki był stan wyjściowy a jaki jest teraz? Jeśli jest estetą, chce mieć perfekcyjny fryz na 3-5 lat to pewnie trochę go to wkurza. Jeśli włosy nie są najważniejszą rzeczą w życiu a polepszenie wizerunku dało dużo radości to te mniej gęste miejsce nie zrobi różnicy.
  6. Różnica jest taka, że jeśli ktoś ma efekt 4-6 miesiąc że z łysych zakoli robi się efekt jakby ktoś miał gęste włosy i właśnie mu się przerzedziły to wtedy faktycznie za te kolejne 4-6 miesięcy jest szansa, że z jednego cienkiego włosa wyklują się ostatecznie 3 grube i gęstość będzie dobra. Niestety jak wspomniał feegloo jeśli ktoś ma po 4-5 miesiącach tak jak na zdjęciach powyżej to za kolejne 4 będzie miał ten efekt co większość osób ma po 4 miesiącach po przeszczepie w innych klinikach. Czy to od razu dyskredytuje lekarza? Nie, bo każdy ma inne ukrwienie w swojej łepetynie, nie każdy stosuje się do wytycznych post op itd niemniej to jest tylko dowód na to że w Polsce HT leży i kwiczy. Podatki wysokie więc cena zabiegów podobna jak średnia półka zza granicą, gęstość/ostateczny odrost przeciętny a Przybylski to jeden z lepszych w tym kraju...... Tutaj chyba można to porównać jedynie do motoryzacji Przybylski i inne tego typu kliniku to jest ASO, jedziesz bo musisz jak masz gwarancję na samochód ale jak masz zamiar nim jeździć dłużej niż leasing to i tak sobie co 10 tyś sam wymieniasz olej i filtry a nie longlife co 30 tyś. Dobrą usługę motoryzacyjną masz tylko w garażu u pasjonata bo płacisz gotówką że US nie widzi a on ma fach w ręku bo to kocha. Być może są w tym kraju garażowe kliniki [nie mam namyśli - wycinanie nerek i sell na darkstorze] które robią HT za 10-15 tyś jak w Turcji i do tego potrafią robić FUE ale nikt się tym tu chwalić nie będzie. Wniosek jest jeden że albo budżetowa Turcja albo drogie ale pewniejsze zabiegi w średniej i wysokiej półce zagranicznej. Polska zostaje dla wolnych ludzi bo tak zdecydowali, tak chcieli lub tych którzy żyją w niewiedzy że można taniej i lepiej lub drożej i lepiej.
  7. Łysienie zależy od genetyki, hormonu DHT / DHEA, chorób skóry typu atopowe czy łojotokowe zapalenie skóry, wysoki kortyzol czyli działanie stresu i jeszcze wiele innych czynników. Nawet jeśli wszystkie hormony są niskie, nie ma się choroby skóry i żyje się bez stresu to może na to mieć po prostu genetyka czyli minimalny poziom DHT [w ramach normy] może powodować miniaturyzację włosów. To czy przeszczepione włosy wypadną za 3-5 lat to jest i tak niejako loteria bo są ludzie co mają je po 10-15 latach a sterydów nie biorą a są tacy co biorą a i tak dalej łysieją i to niekoniecznie tylko włosy naturalne ale też te przeszczepione. Myśląc o przeszczepie trzeba odpowiedzieć sobie na pytania: 1. Co chce osiągnąć, jakim kosztem, jak chce wyglądać za 5-10 lat. 2. Czy mając świadomość że nie biorąc fina/dua sterydu znacznie zwiększam ryzyko, że przeszczepione włosy do 5 lat wypadną nadal chce zrobić przeszczep i tego nie brać. Czytaj godzisz się wydać 10-50 tyś na 3-5 lat, po tym okresie czasu znając życie zrobić drugi zabieg za 10-50 tyś i na trzeci może już nie starczyć donoru więc golenie na zero i mikropigmentacja lub olanie tematu. 3. Czy w ogóle biorąc się za przeszczep to chcę to kontynuować czyli zrobić w życiu z 2-4 zabiegi aż do wykorzystania donoru tak by wszystko co wypadnie naturalne zostanie zagęszczone przeszczepami które są w teorii bardziej odporne na DHT. Jeśli chcesz zrobić jeden na koronę, nie chcesz brać sterydów jako blokera to to nie ma sensu, jeśli chcesz zrobić więcej bez brania hormonów patrz ptk 2, jeśli chcesz zrobić więcej i brać sterydy to ma to sens. Na wszystkie pytania odpowiada nasza psychika, jak się czujemy sami ze sobą, jak się widzimy w lustrze. W twoim wypadku posadzone włosy będą rosnąć siwe czyli masz czarne włosy, będzie siwa korona którą będzie trzeba farbować bo bez tego będzie to komiczniej wyglądać niż gęste włosy na środku głowy i duże zakola. Nie podałeś w sumie wieku ale jak siwe włosy to obstawiam przedział 30-50 więc jeśli dotychczas łysienie nie zaatakowało jakoś mocno, rodzinnie nikt nie łysiał na nw5-7 to mimo wszystko ja bym się zdecydował na przeszczep, farbował te siwe włosy na środku głowy aż reszta nie zaczęła by siwieć i tyle. ps. Ja robię przeszczepy, donor się kończy mam 34 lata i zaczyna lecieć korona. Jeśli lekarze do których wyślę zdjęcia ocenią że z mojego donoru da się jeszcze jakieś 1500 wyciągnąć to sobie uzupełnię ale docelowo za 5 lat i tak będę łysy. Fina nie brałem i brać nie będę, to że ktoś nie ma skutków ubocznych to ok ale ja wolę mieć wyniki badań jak nastolatek czyli wysoki wolny i normalny testosteron, niskie e2, niski bf, wysoka siła fizyczna i kondycja niż wpływać na układ hormonalny by ratować włosy które i tak wylecą bo i ojciec i dziadek to nw6.
  8. Zależy kto jaki chce efekt, 2500 wystarczy ale przy przeżywalności 95-100% a także uzupełnieniem dziur w głębi zakoli czyli po przeszczepie nadal by były tylko małe. Zielona moja wizja co te 2,5 by starczyło, czerwony to co zrobi Przybylski, przeżyje z tego 70% i gęstość będzie taka, że drugie tyle będzie trzeba pobrać by mieć grzywę jak nastolatek a 4-5k donoru pójdzie na zakola. Za 3-5 lat poleci za zakolami a jak poleci korona to już nie będzie donoru. Turcja, 3-3.5k na lepszej gęstości nie za 22.5k zł tylko za 13k albo faktycznie 2.5-3k za 30-40k w dobrej klinice Belgia,Hiszpania,Indie.
  9. Najlepszej jest w tym to, że podział ludzi w tym kraju polega na tych co nie mają pieniędzy lub nie chcą tyle wydawać na efekt 3-10 lat więc idą do Tureckiej za 10-15 tyś lub mają pieniądze i chcą wydać 30-40 tyś w Polsce zamiast wybrać solidną klinikę w Hiszpanii, Belgii czy Indiach. Sam zbłądziłem lata temu wybierają Artasa za miliony monet z marnym efektem [dałem się złapać na marketing] jednak widząc swoje włosy, dziedziczne łysienie wiem, że i tak będę łysy więc zamiast wydawać kolejne 40 tyś wolę wydawać po 15 z przeżywalnością na tym poziomie 70% bo i tak coś to da a jak wyjadę donor do zera to pigmentacja i golenie na zero. Polska to kraj który ma największe pokłady węgla w Europie a trzeba go sprowadzać z Australii i Afryki bo u nas nie opłaca się wydobywać. W kraju gdzie są tak wysokie podatki usługa z góry jest bardzo droga, dokładając do tego marną jakość w cenie zabiegu w Polsce są dwa w Turcji gdzie tam chociaż są namacalne dowody na to, że klinika kiedyś zrobiła coś dobrze. U nas jeśli ktoś by miał zacząć robić dobrze HT to tak jak w mechanice samochodowej. W ASO robią wymieniacze części, płacisz miliony monet za RBH, w garażu legalnie płacisz dalej drogo przez podatki ale masz speca a w garażu po znajomości bez podatku masz usługę na podobnym poziomie jak HT w Turcji i możesz trafić na specjalistę. HT to jednak nie mechanika samochodowa i tu ekspertów nie ma więc po co przepłacać. Nic od lat się nie zmieniło, budżetowa Turcja Marale, JSH, Skymedy itd albo wspomniany Couto. Półśrodki to albo przepłacanie za marną jakość albo niska cena i niska jakość [nieznane kliniki].
  10. Gwoli ścisłości to utrata donoru to jest decyzja na całe życie bo strefa biorcza to efekt na 3-15 lat. Każdy decyduje o sobie ze względu na budżet i rynek zweryfikował że należy wybierać topowe kliniki gdzie przeszczep do 3k kosztuje ~50k czy budżetową Turcję 10-15k. Nieopłacalne jest poddawanie się zabiegowi w Polsce przez gorszą jakość przy wysokich podatkach / cenach. Czy ci co robią tanio w Turcji będa w przyszłości żałować? To zależy od tego za ile im te przeszczepione włosy wypadną. Co mają powiedzieć ci co wydali 50k a za 5 lat włosy wypadły/zminiaturyzowały się..
  11. To nie tak, zarówno naturalne włosy jak i te przeszczepione podlegają miniaturyzacji. O tyle o ile w przypadku włosów natywnych wydaje się że wypadły i amen bo idzie to drastycznie - wypadł nie odrósł tak w przypadku przeszczepionych tutaj widać, że one odrastają ale mniejsze takie baby hair aż znikają definitywnie ale tutaj proces jest widoczny gołym okiem. Zazwyczaj jak ktoś ma zaprogramowane nw4-7 czyli ukrwienie np na zakolach powoduje, że ma tam być łyso to po 3-5 latach od przeszczepu albo już ich nie widać albo znacznie się przerzedziły. Szczęśliwcy w nieszczęściu mają tak, że jednorazowym przeszczepie na dany obszar te włosy już nie lecą. Czemu tak jest? Nie wiadomo bo u każdego co innego może mieć wpływ. Np włosy naturalne wypadają przy wartości DHT X, włosy przeszczepione naturalnie są bardziej odporne na DHT a ukrwienie na zakolach pozostaje obojętne na łysienie to wtedy włosy się trzymają. Dalej poziom DHT może być tak wysoki że ubija włosy nawet te bardziej odporne czyli przeszczepione. Myślę, że gdyby znana była odpowiedź na to pytanie to medycyna by szła w tym kierunku aby wyeliminować przyczynę łysienia a nie łatać skutki operacją która najpierw niesie ze sobą ryzyko że medyk to popsuje a później, że organizm i tak "odrzuci" przeszczep po 3-5 latach. Odpowiadając logicznie za twoją zagwostkę jak to jest, że są relacje przeszczep bez fina po 5 latach i włosy nadal są to odpowiedź brzmi że jest to jakiś tam mniejszy lub większy procent ludzi którzy mają takie uwarunkowania genetyczne. Według mnie jednak większy odsetek ludzi ma tak, że włosy i tak "wylecą" tylko klinika, warsztat samochody, deweloper nie chwali się źle wykonaną robotą tylko przypadkami gdy coś przetrwało lata. HT nie jest ani trudnym zabiegiem ani łatwym, jak widać dużo chirurgów idzie w medycynę estetyczną bo tak jak na stomatologii można łatwo i przyjemnie zarabiać. Nie uświadamiają klientów, że to to tamto tylko biorą 10-60 tyś zł za zabieg, po roku pacjent jest w niebo wzięty, za hajs staje się żywą reklamą kliniki. Jak włosy polecą to robi drugi zabieg dalej żyjąc w nieświadomości aż do skończenia donoru. Zauważ że to forum ma już trochę lat, w tym kraju HT raczkuje, osoby zza granicy mają też inną mentalność niż Polak. Wiele osób którym włosy poleciały po prostu tu już nie loguje bo nie ma czym się chwalić i przeżywa w zaciszu. Założę się że znaczna większość która 5 lat temu robiła całe głowy u Marala robiła już drugi zabieg uzupełniający więc tak do 5 lat jak będą mieć odwagę to będą pojawiać się
  12. Po pierwsze temporal peaks dla jednych jest to istotne a dla mnie jest to wymysł. Jeśli ktoś ma 40+ i poleciały mu włosy minimalnie, w rodzinie nikt nie miał nw4-7 to może sobie poprawić linię i tobić temporale aby mieć twarz amanta natomiast jeśli ktoś łysieje na nw4-7 to na te miejsce jest szkoda graftów. Docelowo taka osoba czy to za 5 czy za 15 lat i tak będzie łysa więc szkoda tracić włosy które mogą zwiększyć gęstość góry na jakieś odstające chaszcze po bokach. O tyle o ile góra i tak wyleci to przeszczepione temporale zostają dożywotnio. I co będzie za parę lat nw7 na górze a boki gęste tak jakby nigdy nie było łysienia... Po drugie jeśli nawet się człowiek na to decyduje to tylko w topowych klinikach u których jest dokumentacja że robią to dobrze. W 95% klinik są to zapałki wbite w gówno z małą gęstością, złym kątem wzrostu. Po trzecie o tyle o ile na głowie [na górze] możesz kombinować z przesadzaniem to temporale możesz jedynie usunąć laserowo, no chyba że chcesz mieć blizny fue widoczne gołym okiem. Miejsca z którego pobrane są włosy nie podlegają opalaniu się [nie chodzi o karnację, że masz jasną] przez co każdy z nas ma na bokach i z tyłu białe kropki. Teraz pomyśl sobie że pobiorą na skroniach te wszczepione włosy i będziesz miał tam z 20 białych kropek które nie można zamaskować.. Laserem usuniesz czasem jedną czasami dwiema sesjami i blizny nie ma ale straciłeś tym samym xxx graftów które można było posadzić na górze zamiast robić temporale. Patrząc na twój brak gęstości boków i tyłu to gol co tydzień na zero bo inaczej źle to wygląda, górę zapuść i układaj żelem / gumą. Będzie widać że nie są jakieś mega gęste ale będzie wyglądało to naturalniej. Jeśli zostawisz je samopas to widać że to nieudany przeszczep więc już lepiej byś wyglądał cały ogolony na zero + mikropigmentacja..
  13. Porównanie przed i teraz to jest fajnie. Bez porównania przed i teraz to na 3k graftów szału nie ma. W Turcji by wyszło taniej, efekt podobny. Wcześniej były łyse zakola, teraz jest łysiejący pan któremu nie wyleciały włosy na zakolach ani koronie tylko po prostu wylatują włosy z całej głowy i łysieje równomiernie. Według mnie lepiej tak i albo uzupełnić mikropigmentacją albo ogolić się kiedyś na zero niż mieć te łyse zakola albo gniazdo. Jak sam dojrzejesz do decyzji aby zrobić drugi zabieg pomyśl o DHI na uzupełnienie braków bo myślę że ma to sens i lepiej podjąć tą decyzję szybciej niż później bo nie wiesz czy tobie te włosy co zrobiłeś teraz wylecą za 3-5 lat czy masz takie ukrwienie ,geny że będą się trzymać 10-20.
  14. Nie szczepiłem się, nie chodziłem w masce ani ja ani nikt z mojej rodziny nie miał żadnych objawów w żadnej fali. To, że ktoś miał słabszą odporność i go zmutowana grypa zaatakowała to mógł się przerazić przez co zaszczepił się więc pozostawiam to indywidualnej decyzji niemniej ja wolę umrzeć jako wolny człowiek niż aby ktoś wbił mi substancję niewiadomego, nie przebadanego pochodzenia. Tego nie podawali nawet szczurom a wrzucili na ludziach. Mogła to być witamina C a mogło to być coś czego konsekwencję ludzie odczują po latach. Wypadanie włosów to genetyka, samodzielna ingerencja w hormony typu sterydy, odżywki i choroby skóry. Jak ktoś ma genetycznie zaprogramowanie nw6-7 to nawet robiąc przeszczepy i tak po x-xx latach wyłysienie a donoru nie starczy. Jak ktoś ma hormony w normie, nie ma choroby skóry, genetycznie nie jest obciążony łysieniem na łysą pałę czyli niech będzie genetycznie ma nw1-4 to bez farmakologii robiąc przeszczepy ma szansę to załatać i być może mu nie wylecą natomiast jeśli ktoś zrobił przeszczep do 5 lat wstecz i nie miał w tym miejscu już naturalnych włosów, były tylko przeszczepy i miał je fajnie gęste a po 5 latach mu wyleciały to niech sobie da spokój z przeszczepami. Na zero i mikropigmentacja. Branie fina spowolni wypadanie ale nie wyeliminuje a systemu oszukać się nie da. Jak odrosną mi włosy na zakolach to pewnie w przyszłym roku zrobię koronę i wtedy donor się skończy. Oznaczać to będzie że zostało mi parę lat z włosami a później albo rzucić się z mostu albo ogolić na zero.
  15. Popieram zaciętość, nie poddawanie się ale na własnym przykładzie powiem ci, że jest to bardziej niż pewne że do 5 lat wrócisz do tego stanu co masz teraz. Przerabiam temat od 5 lat i jeśli masz zaprogramowane genetycznie, że w strefie x włosy mają wypaść to wypadną nawet jak będziesz brał fina, duta i psikał minoxem pił zieloną herbatę i jadł biotynę wiadrami. Każda chemia może ale nie musi spowolnić procesu miniaturyzacji, każdy przeszczep jest maskowaniem problemu, odwlekaniem go w czasie. To coś jak dorzucenie do starego samochodu turbosprężarki po to by nie odstawał mocą od nowoczesnych konstrukcji i gdy silnik zaczyna brać olej bo od sprężonego powietrza popuściły pierścienie to wlewasz ceramizer do silnika by zakleić dziury. Załatałeś tym samym dziurę przez którą znikał olej ale nie wyleczyłeś/naprawiłeś silnika. Jeden na ceramicznej powłoce będzie utrzymywał wiele lat odpowiednią kompresję dając szczęście właścicielowi a drugi po paru latach klęknie więc znowu zamiast pogodzić się że auto powinno iść na żyletki to reperuje aż dojdzie do momentu takiego zużycia materiału że nie będzie z czego łatać. To będzie twój drugi przeszczep, włosy masz cienkie więc mimo dużej ilości graftów nie będziesz miał takiego efektu wow jak kiedyś. Jeśli już się z tym pogodziłeś to przed tobą 3-xx lat szczęścia, jak się z tym nie pogodziłeś to po przeszczepie będziesz nadal załamany.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...