free web hit counter Skocz do zawartości
Gość Lion

Terbinafina na łojotok i łupież

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Temat: ==KONIEC Z ŁOJOTOKIEM I ŁUPIEŻEM=INNE PODEJSCIE=TERBINAFINA

Źródło: lysienie.info

Uwagi: Brak postów cannetille (dawna moderatorka lysienie.info, która usunęła wszystkie swoje posty w 2007 roku).

 

Pon Maj 07, 2007 10:39

Na wstępie zaznacze ze studiuję analitykę medyczna i jestem na 4 roku (mialem 3 semestry bardzo szczegolowej mikrobiologii na najwyzszym poziomie wiec jak sie bede wypowiadal o grzybach to nie gadam glupot).A rafael to kolega ktory mi pozwolil napisac swa historie.

 

Łojotokowe zapalenie skóry,łupież tłusty,łojotok to pojęcia znane nam wszystkim i wiekszosc z nas nie potrafi tego wyleczyć i jak slysze gadanie dermatologów (odwiedzilem ich chyba z 20) ze to tak juz jest to jest ciezka sprawa do wyleczenia to sie leczy latami a przewaznie do konca zycia to mnie szlak trafia na taką ignorancję. ZAWSZE JEST JAKAS PRZYCZYNA tylko barany niedouczone nie potrafia jej znalezc. Dziwnym zbiegiem okoliczności udało mi sie po kilku latach najgorszego mozliwego syfu na głowie (świąd,pieczenie,kłucie,przeczulica,łuszczenie naskórka,narastanie łoju do grubej warsty ok 1cm,wypadanie włosów itp itd.)

 

Powszechnie znana przyczyna tego=> grzyby PITYROSPORUM OVALE (to to samo co Malassezia furfur tylko w innym stadium rozwoju a widze traktuje sie te grzyby jako 2 rozne gatunki)

Moze to i prawda poniewaz jak wierzylem jeszcze dermatologom to po badaniu w lampie Wooda doktorek stwierdzil ze znalazl w koncu przyczyne (to chyba z 6 wizyta byla naciagacz jeden) ze jest to drożdzak PITRYROSPORUM itp itd Tylko ze ten grzyb ma kazdy bo stanowi floze fizjologiczna.Z kolei w badaniu taka lampa w przychodni nie stwierdzili w ogole jego obecnosci hm wydaje mi sie ze mieli lampe jakas trefna bo porzyczyli ja chyba od Flinstonów:p

 

Kazdy zna przebieg leczenia Ci pseudodermatolodzy

przepisuja ciagle to samo nizorale,polytare,stieproxy no i sterydy typu dermovate itp itd. Nie twierdze ze to komus mogloby pomoc ale szczerze mowiac to sa nieliczne przypadki sukcesów,w wiekszosci sa one nieskuteczne albo tylko poczatkowo...

 

Zrobilem w koncu profesjonalne badanie mikrobiologiczne (o ile laboranci byli kompetentni) zeskrobin naskórka. Powtorzylem 2x dla pewnosci i nic wynik ujemny:(

 

Załamałem sie.Ale drążyłem teorię grzybiczą i stwierdzilem ze skoro sa srodki na to wszysko i rzekomo znaja przyczyne tych procesów naukowcy to czemu to dziadostwo ciagle jest??? Pomyslalem ze po prostu nie wierze w wyniki tych badań bo wiadomo że takie zjawiska nie sa normalne i ze przyczyna musi no nie ma bata tkwić w jakims mikroorganizmie bo niby dlaczego kiedys tego nie mialem?i skoro kiedys nie mialem wiec mysle se ze niemowliwe zeby to sobie bylo dlatego ze taka juz moja uroda:P PFFFF

 

Uczyłem sie o tym wszystkim na studiach i kombinowalem i pewnego razu

dowiedzialem sie o antybiotyku o nazwie TERBINAFINA mowili ze to super nowoczesny lek o dzialaniu GRZYBOBOJCZYM (co sie rzadko zdarza) i ktory działa na 99% gatunków grzybów i co najwazniejsze jest tylko grzybobojczy a nie bakteriobojczy wiec nie niszczy FLORY bakteryjnej jelit wiec nie trzeba jesc probiotykow w trakcie kuracji (aczkolwiek polecam leki na watrobe:p).

Pomyslalem sobie skoro to taki dobry lek to czemu nie ma go w tych wszystkich szamponach???

Ktoregos dnia ogladam TV i widze reklame srodka na grzybice stóp o nazwie LAMISILAT i pisza ze wystarczy pryskac przez 7 dni.

Okazało sie ze lamisilat zawiera właśnie TERBINAFINĘ:)

 

Zaden dermatolog nie postanowil wdrożyć kuracji DOUSTNEJ, zaden!!!

skoro nie widzieli potrzeby bo nie ma grzybicy niby to po co karza uzywac te wszystkie ketokonazole i inne dziadostwa zewnetrznie skoro te srodki wszystkie sa wlasnie przeciwgrzybicze???

 

Postanowilem sprobowac,poszedlem do lekarze rodzinnego przedstawilem moja teorie i przepisal mi TERBISIL. ( w ulotce pisza ile tygodni brac na jakie lupieze itp,dziwne ze pisza w ulotce o łojotoku i lupiezach a zaden lekarz nie przepisal mi nigdy tego)

Do tego dorzucilem LAMISILAT w sprayu (tak ten na grzybice stóp ale czy grzyby kumają ze to głowa a nie stopy??:D) i pryskalem zgodnie z ulotka 2x dziennie skórę głowy.

Roznica byla juz po kilku dniach,wydiac bylo ewidentna reakcje na leczenie,choroba gasła gasła az w koncu po 2 miesiacach ok. nie pamietałem juz co to znaczyło mieć Łojotokowe zapalenie skóry i łupież:D

 

Po 4 latach znalazlem jedyny sposob ktory mi pomogl,wydaje sie dosc logiczny i od ponad roku nie mam juz zadnych objawów,skóra jest zdrowa jak u niemowlaczka:)

Nie wiem jak to mozliwe ale to chyba nieco podważa teorie pityrosporum jako JEDYNĄ przyczynę tych schorzeń.Moze istnieje jeszcze inny czynnik ktory w polaczeniu z tym grzybem powoduje te schorzenia?Widocznie antybiotyk ten podziałał także na inne grzybki ktorych nasi kompetentni laboranci i lekarze nie potrafią zidentyfikować:(

hm nie wiem ale jedno jest pewne przyczyna tkwi w mikroorganizmach pytanie tylko jakich...

 

Proponuje spróbowac w koncu co macie do stracenia? no chyba że łupież:)Jestem przekonany ze ta kuracja moze wielu z was i ostrzegam przed dermatologami to zgraja niekompetentnych kmiotów a ci z przychodni to juz w ogole-jedna baba nie wiedziala co to proscar pff szkoda słów)

GOOD LUCK

 

Pon Maj 07, 2007 10:41

kurde chcialem to umiescic w dziale nowosci i dyskusje:p oops

 

Pon Maj 07, 2007 10:49

hmmm no to coś ciekawego i nowego też uwazam że powinno pójść do działu nowości, zaraz przeniose . Btw. mi pomógł szampon z ketokonazolem ale mam pytanie jak wielkie miałeś problemy z grzybami na głowie??

Ja zanim użyłem keto to miałem tak ciżki stan że na głowie robiły się jakby takie strupki i jak je drapałem to jakaś ciecz się uwalniała blejhh cholerne to było.

_________________

- penester 5mg 1X dziennie

- Ketoxin 2% 1X dziennie

- Płukanka do włosów domowej roboty

 

Pon Maj 07, 2007 11:30

NW1,5 nie zaczesto stosujesz ten ketoxin?? Maxymalnie chyba 2 razy na tydzien mozna uzywac a TY masz napisane ze raz dziennie????

 

Pon Maj 07, 2007 11:50

no to już jest mój wybór...niesugerój się tym co ja robie

pozatym napisane jest tak ponieważ yu wielu ludzi ten szampon powoduje wysuszenie włosów, mi pozostawia je gładkie i miękkie więc ja sie niemartwie. Pamiętaj że moja kuracja jest troche hardkorowa i jesli ktoś niewie na co się porywa to niepowinien tak robic. Mi te częste używanie ketoxinu nieszkodzi a wreęcz przeciwnie włosy na głowie niewypadają i nawet mam małe odrosty na zakołąch (niestety niejest to dużo tylko kilkanascie włsów).

A pozatym luknij na to badanie kliniczne:

 

http://www.hairlosshelp.com/forums/messageview.cfm?catid=10&threadid=68440

pewnego badania o ketokonazolu.

 

Ten 23 letni japończyk używał codziennie ketokonazolu podczas mycia głowy.

Wynik: po 12 miesiącach odrost włosów lepszy niż przy minoxie

48589173sk1.th.jpg

 

z tego badania wynika że ketokonazol oprócz właściwości anty androgennych potrafi zadziałać na odrost włosów lepiej niż minox.

_________________

- penester 5mg 1X dziennie

- Ketoxin 2% 1X dziennie

- Płukanka do włosów domowej roboty

 

Ostatnio zmieniony przez Nw1,5 dnia Pon Maj 07, 2007 18:52, w całości zmieniany 1 raz

 

Pon Maj 07, 2007 12:23

Rzeczywiscie masz hardkorowa ta swoja kuracje oby CI sie to na zdrowiu nie odbilo. Najlepiej by bylo zakupic jakis srodek do psikania na wlosy ktory zawiera ketokonazol. Moze kiedys sie takowy pojawi.

 

Pon Maj 07, 2007 12:44

nom cos takiego jak mgiełka z Radicala tylko z ketokonazolem

_________________

- penester 5mg 1X dziennie

- Ketoxin 2% 1X dziennie

- Płukanka do włosów domowej roboty

 

Pon Maj 07, 2007 15:05

Ciekawy post Rafael.

Ciekawe czy TERBINAFINA nie gryzie sie z finem, chętnie bym zastosował profilaktycznie taką 2 miesięczną kurację: TERBINAFINA + LAMISILAT. Zauważam u siebie łupież no i definitywnie mam coś przyklejonego do skóry głowy, może to być jakiś grzyb. Skoro to nowoczesny lek i działą na ponad 90% grzybów to warto. W końcu lekarze i tak mi nie odpowiedzą na pytanie czy to się będzie gryzło bo przecież nie mają o tym pojęcia baranie głowy, więc chyba spróbuje. Te leki sa na recepte czy można je dostać bez recepty?

_________________

Założenia na najbliższe miesiące: znalezienie sposobu na zatrzymanie wypadania, następnie uzupełnie ubytków poprzez zabieg FUE w dobrej klinice. Masz pytania lub też masz podobne plany? pisz: alguerra@wp.pl

 

Pon Maj 07, 2007 18:34

brawo Rafael25!!!!!!

to bardzo ciekawe spojrzenie na nasz problem

cały czas czytam twój post i staram sie go jakoś przłożyć na swój stan i niedługo przedstawię ci swój pomysł na siebie a liczę że ty mi pomożesz

 

Pon Maj 07, 2007 19:00

no cos ciekawego wreszcie czytalem troche o tym lamisilacie i nie jest on tylko przeznaczony do stop a przynajmniej jest napisane ze m in do grzybicy stop ale tez innych schorzen wiec moze warto to sprobowac

_________________

msm

special two multiwitamina

super biotin 5000 mcg

czasem ketokonazol 2 %

masaż głowy kilka razy dziennie

 

----------------------------------------------

10 - 11. 11. 2008 FUE 2319 BHR Clinic

08 - 09. 12. 2010 FUE 1360 BHR Clinic

 

Pon Maj 07, 2007 23:50

Może i warto ale nie wiem jaki ma skład, chodzi mi o to czy nie zaszkodzi mieszkom włosowym. Stopa to wiadomo twarda skóra a skóra głowy to co innego.

_________________

Założenia na najbliższe miesiące: znalezienie sposobu na zatrzymanie wypadania, następnie uzupełnie ubytków poprzez zabieg FUE w dobrej klinice. Masz pytania lub też masz podobne plany? pisz: alguerra@wp.pl

 

Wto Maj 08, 2007 20:09

też uważam że to ciekawy temat.

 

teraz czas na testy - czyli armię forumowiczów którzy to przetestują i miejmy nadzieję że pomoże więcej osobom niż autorowi tego ciekawego tematu.

 

ps. rzeczwiście wykształcenie tych naszych lekarzy pozostawia wiele do życzenia

 

Wto Maj 08, 2007 20:43

Temat ciekawy aczkolwiek mam pytanie czy w przypadku androgenowego lysienia z reguly ma sie lojotok i lupiez???

 

Bo ja nigdy nie mialem problemow ze skora glowy a lysieje:(((

 

Wto Maj 08, 2007 21:22

Temat ciekawy aczkolwiek mam pytanie czy w przypadku androgenowego lysienia z reguly ma sie lojotok i lupiez???

 

nie nie i jeszcze raz nie prosze pana

nie ma reguły, pomyśl troche, przecież to czy masz łupież czy nie masz nie zależy od tego czy łysoiejesz czy nie a tym bardziej od rodzaju łysienia. Jeśli masz czyściutko na głowie a łysiejesz to pewnie tylko przez dziedziczone geny.

_________________

Założenia na najbliższe miesiące: znalezienie sposobu na zatrzymanie wypadania, następnie uzupełnie ubytków poprzez zabieg FUE w dobrej klinice. Masz pytania lub też masz podobne plany? pisz: alguerra@wp.pl

 

Wto Maj 08, 2007 22:35

heyek napisał: Temat ciekawy aczkolwiek mam pytanie czy w przypadku androgenowego lysienia z reguly ma sie lojotok i lupiez???

 

nie nie i jeszcze raz nie prosze pana

nie ma reguły, pomyśl troche, przecież to czy masz łupież czy nie masz nie zależy od tego czy łysoiejesz czy nie a tym bardziej od rodzaju łysienia. Jeśli masz czyściutko na głowie a łysiejesz to pewnie tylko przez dziedziczone geny.

 

zaraz zaraz ja nie mialem nigdy w zyciu łupierzu ani łojotoku ani zadnego grzyba......w mojej rodzinie wszyscy maja geste włosy a zaczynam łysiec na czubku glowy (co prawda bardzo powoli ale jednak) tak wiec dziedziczne geny nie maja z tym nic wspolnego......ja mysle ze to przez stres,zanieczysczenia srod. itd

 

Sro Maj 09, 2007 7:44

johny_b25 Ja mam tak samo jak TY tez nie mam tego w genach a wlosy na zakolach mi sie przerzedzily:)

 

Sro Maj 09, 2007 12:15

witam! zgodze sie z tym, ze duzy wplyw na wlosy ma srodowisko, zanieczyszczenie, rozne E w pozywieniu.. skalnaim sie do tego, ze caly postep cywilizacyjny wplywa na wlosy tak, iz proces lysienia zostaje uruchomiony duzo wczesniej juz od 17 roku zycia.. to samo ze stresem itp trudno teraz znalezc kogos u kogo w rodzinie nikt nie mial problemow z wlosami, u mnie tlyko dziadek czyli tata mojej mamy lysial.. i bec ja tez mam problemy..

 

Czw Maj 10, 2007 18:46

Witam

mam pytanie jak dlugo przyjmowales Terbisil i czy to bylo 250mg. Bo ja bralem jakies 3 tygodnie i poprawy nie widzialem i troszke watroba sie odzywala. Kupilem tez obie lamisil w zelu ale balem sie stosowac na skore glowy aby wlosy mi nie polecialy. Moze ktos z was stosowal Lamisil w zelu na glowe?.

 

Pozdrawiam

Maniek

 

Czw Maj 17, 2007 14:11

Ciekawy temat, mam taką samą koncepcję - że łysieje przez jakieś grzyby, bakterie...

 

Co do TERBISIL - QWA dlaczego znowu na recepte, mam dość rejestrowania sie do przychodni i przychodzenia do tych niedouczynych lekarzy ;/

Dostępne postaci leku: Terbisil - tabletki, 0,25 g, 14 tabl.

Terbisil - tabletki, 0,25 g, 28 tabl. - ILE KOSZTUJE 28 TABLETEK ??

 

Jak tylko dostane ten lek zaczne testy, najwyżej wątroba mi siądzie - włosy są ważniejsze

 

aha i co lepiej kupić - lamsilatt w sprayu czy krem ?

 

Czw Maj 17, 2007 21:44

Ja też uważam że temat bardzo ciekawy. Może się okazac tak jak z wrzodami zołądka. 100 lat mineło a tu wrzody się leczy w tydzień antybiotykiem.

Ja od tygodnia pryskam włosy bioparoxem. Może to nie jest namondrzejsze ale chyba nie takie dziwne na tle wszyskich mikstur.

 

(Bioparox to taki spray do gardła antybiotyk

Sytat:Preparat działa przeciwbakteryjnie na bakterie Gram-dodatnie oraz Gram-ujemne, a także przeciwgrzybiczo, szczególnie na Candida albicans.

).

Zacząłem to robic niezależnie od przeczytania tego tematu hehe. dorzuce jeszcze Lamisilat i bedę wiedział czy to ma ręce i nogi. Włosy raczej nie wypadną. A co mi tam. Sam jestem sobie królikiem doświadczalnym.

 

Na razie poczułem odprężenie na głowie. Innych skutków nie stwierdziłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pią Maj 18, 2007 19:47

daj znac jak efekty

 

Pią Maj 18, 2007 20:18

hmm pytanie uscislajace Rafael - mówiąc , że już włosy się nie przetłuszczają i nie wypadają znaczy się , że po całym dniu nie masz już tłustych włosów ? i że jak czytasz książke to nie znajdujesz na każdej stronie włosa ?

 

i pytanie drugie - jak jest z uodparnianiem się grzyba na ten antybiotyk ? wiesz może ?

 

EDIT : Pytanie dodatkowe - bo widze ze się orientujesz - czy nieprzyjemny zapach z włósów , taki który sam czuje jak wiatr źle zawieje , może swiadczyć własnie o grzybku ?

 

Pią Maj 18, 2007 20:40

EDIT : Pytanie dodatkowe - bo widze ze się orientujesz - czy nieprzyjemny zapach z włósów , taki który sam czuje jak wiatr źle zawieje , może swiadczyć własnie o grzybku ?

 

ooooo rany takiego przypadku to jeszcze nie było na tym forum

stary opisz wszystko dokładnie a najlepiej swoją historię

 

Pią Maj 18, 2007 21:53

 

(Bioparox to taki spray do gardła antybiotyk

Sytat:Preparat działa przeciwbakteryjnie na bakterie Gram-dodatnie oraz Gram-ujemne, a także przeciwgrzybiczo, szczególnie na Candida albicans.

).

 

zapewne jest tylko na recepte ? ;/

 

Nie Maj 20, 2007 18:53

ciesze sie ze dalem paru osobom nadzieje:)

 

DObra wiec tak.

 

BARDZO WAZNE zapomnialem dodac ze wskazane jest ogolic glowe na lyso i oczyscic dokladnie skóre,myć codziennie i dokladnie suszyć.Wlosy stwarzaja idealne mikrosrodowisko dla rozwoju grzybow i bakterii.

Nie zaszkodzi stosowac tych srodkow ktore stosowaliscie dotychczas,nic sie nie bedzie gryzło spoko.

 

W przypadku kilkumiesiecznej kuracji OBOWIAZKOWO coś na watrobe

konkretnie polecam ESSENTIALE FORTE,jak kogos nie stac to hepatil lub sylimarol.

 

Po 3 tygodniach kuracji ktos pisal ze nie widzial efektow no i prawidlowo bo pisza w ulotce ze lupiez to 12 tygodni leczenia nawet.(nie wazne czy pstry czy nie pstry) ja tez jechalem na terbilsilu (chyba 250mg) ze 3 miechy i zuzylem 2 czy 3 buteleczki lamisilatu.

 

Ktoś tu wspominal ze mu wlosy smierdza i czy to moze byc grzybica.

NIewykluczone ale bardziej mi tu "śmierdzi" jakas infekcja bakteryjna,niektore bakterie powoduja procesy gnilne.

 

Tak mialem strupy grube żółte na glowie ktore narastaly mi przez jakis rok i utworzyly gruba brejowata skorupe.

 

Ktos pytal czy nie ma mtlustej sktory po koniec dnia? hyh nie mam nawet tydzien pozniej bez mycia glowy i nie zauwazam wlosow wypadajacych.

 

Teraz jesli chodzi o ŁYSIENIE to moze byc spowodowane samym łojotokiem czy innymi schorzeniami skróry owłosionej i WCALE to nie musi znaczyc ze ktos bedzie łysiał dalej.

W moim przypadku wlasnie tak bylo.Zaczalem lysiec w wieku 19 lat i niestety mialbym caly rok dluzej wlosy gdyby nie łupież(a zaczelo sie jak pofarbowalem wlosy). Zupelnie sie wtedy na tym nie znalem i poszedlem zwyczajnie do dermatologa ale dopiero po roku (stad chyba z centymetrowa skorupka na glowie) i poczatkowa kuracja zahamowala mi wypadanie wlosow po kilku tygodniach,poczulem ze skora sie normuje a wlosy zaczely tak szybko rosnac ze po 2 miesiacach mialem czupryne jak bym mial 10 lat:)

Ale choroba wrocila i meczylem sie tak jeszcze przez 3 lata dopoki nie zastosowalem kuracji ktora opisalem.

 

WIEC WNIOSEK PODSTAWOWY ZDROWY WLOS NIE WYROSNIE NA CHOREJ SKORZE. CHCE ZAZNACZYC ZE OWE GRZYBY TZW. DERMATOFITY ZYWIĄ SIE KERATYNA A JAK WIADOMO JEST TO SUBSTANCJA Z KTOREJ ZBUDOWANE SA WLOSY,STAD STAJA SIE ONE MATOWE,CIENKIE,WYPADAJA I SA KIEPSKIEJ JAKOSCI (NAWET Z BOKU GLOWY)

 

ZAUFAJCIE MI WIEM CO MOWIE 5 LAT EKSPERYMENTOWALEM ZE WSZYSTKIM I UWIERZCIE MI ZE ZADNE SRODKI NA LYSIENIE ANDROGENOWE NIE BEDA SKUTECZNE JAK SIE MA CHORA SKORE BO DAJE GLOWE ZE POLOWA Z WAS W OGOLE BY NIE ŁYSIAłA GDYBY NIE ŁUPIEŻ CZY LOJOTOK.

 

PONADTO LOXON DODATKOWO MOZE ZASZKODZIC WRECZ PONIEWAZ W MOIM PRZYPADKU DOPOKI NIE ZWALCZYLEM GRZYBKOW TO LOXON POWODOWAL U MNIE STANY ZAPALNE (A JAK NIEKTORZY TWIERZA TO SAMO W SOBIE MOZE BYC PRZYCZYNA LYSIENIA) I PODRAZNIENIA.

UCZULENIE NA LOXON ZNIKNELO PO ZWALCZENIU ŁUPIEŻU

DLATEGO RADZE WSZYSTKIM KTORZY MAJA TAKIE SCHORZENIA ODTAWIC LOXON.

 

co do interakcji miedzy lekami. Absolutnie terbisil nie bedzie powodowal zadnych interakcji z FINASTERYDEM mozna smialo oba brac (o ile watroba pozwoli).

 

Co do mechanizmow oporności to oczywiscie istnieja u grzybow tak samo jak u bakterii ale sa nieco inne a leki na nie tez inaczej dzialaja.

Wlasnie dlatego choroba wraca i potrafi utrzymac sie latami i wlasnie dlatego jak rozpoczynamy nowa kuracje to jest ona skuteczna na bardzo krótko,a poniewaz wiekszosc zapisywanych lekow dziala grzybostatycznie (TERBINAFINA GRZYBOBOJCZO) wiec ten grzyb pozostaje i z czasem wytwarza mechanizm opornosci. Terbinafina zaś niszczy je do końca i nie ma co sie juz uodparniać:P

 

Aha nie bojcie sie uzywac lamisilatu na glowe spokojnie nie wypadna wam od tego wlosy nie ma takiej opcji.

 

pozdro

 

Nie Maj 20, 2007 20:08

boski żigolo napisał:
EDIT : Pytanie dodatkowe - bo widze ze się orientujesz - czy nieprzyjemny zapach z włósów , taki który sam czuje jak wiatr źle zawieje , może swiadczyć własnie o grzybku ?

 

ooooo rany takiego przypadku to jeszcze nie było na tym forum

stary opisz wszystko dokładnie a najlepiej swoją historię

 

A co tu jest do opisywania ? Jak coś popróbuje to może opisze. Narazie spytałem się o zapach wlósów , który mi bardzo przeszkadza. Źle w sumie zadałem to pytanie - może ktokolwiek ma taki problem , że już po kilkunastu godzinach od umycia włosów da się wyczuć nieprzyjemny zapach ?

 

Dzięki Rafael za odpowiedzi.

 

Nie Maj 20, 2007 21:20

ale jaki to zapach? pachnie gnojem?:P

bo wiesh jak wlosy sie mocno przetluszczaja to maja specyficzny zapach.

 

Pon Maj 21, 2007 15:19

kto mi zalatwi terbisil ?

 

Pon Maj 21, 2007 17:10

ZAUFAJCIE MI WIEM CO MOWIE 5 LAT EKSPERYMENTOWALEM ZE WSZYSTKIM I UWIERZCIE MI ZE ZADNE SRODKI NA LYSIENIE ANDROGENOWE NIE BEDA SKUTECZNE JAK SIE MA CHORA SKORE BO DAJE GLOWE ZE POLOWA Z WAS W OGOLE BY NIE ŁYSIAłA GDYBY NIE ŁUPIEŻ CZY LOJOTOK.

 

 

Zgodzę się że łojotok czy łupież może powodować łysienie, bo znane są z tym zależności ale nie jest tak pewnie w dużym procencie jak piszesz. To by było za proste

 

Tak się wydaje że naukowcy potrafią odczytać jakie bakterie i grzyby mamy na głowie i potrafiliby zająć się tym problemem, gdyby rzeczywiście miał on duży wpływ na łysienie. Jest to pewnie jeden z wielu czynników, który (tak mi się wydaje) Tobie pomógł, tak jak niektórym pomógł finasteryd czy cos jeszcze innego. Jedna osoba wiosny nie czyni

 

Ale nie odbieraj tego jako atak. Dalej uważam że to BARDZO ciekawy wątek, który trzeba rozwijać. A na pewno będą go rozwijać niektórzy forumowicze i na podstawie następnych pozytywnych sygnałów będzie można wyciągnąć ogólne wnioski.

 

Pon Maj 21, 2007 17:54

aaa nic nie kumasz.

chodzi mi o to ze dany osobnik lysiejacy majacy łojotok (ale nie mowie tu o takim lojotoku ze wlosy sie ptzetluszczaja tylko silny łupież tłusty ze strupami i białą wydzieliną z gruczołów lojowych) moze w ogole nie łysieć z powodów dziedzicznych czyli nie musi cierpiec na ŁYSIENIE ANDROGENOWE.

Niektorzy majac do tego predyspozycje i dodatkowo łojotok moga miec 3x bardziej nasilone łysienie niż wynikałoby to z samego łysienia androgenowego.

Poza tym ja tez lysieje ale zaczalem lysiec ze tak powiem ANDROGENOWO po dlugim okresie odzyskania juz 100% włosów po chorobie skóry ktora tu opisalem.

 

A schemat lysienia byl taki sam,najpierw zakola itd itp.

 

I nie mowilem tu o leczeniu lysienia androgenowego tylko takim na tle chorobowym bo nie wszyscy przeciez lysiejacy maja lojotok !!!

ALE WIEKSZOSC TYCH CO MAJA LOJOTOK LYSIEJE I TO MOZE BYC (WYKLUCZAJAC CZYNNIK ANDROGENNY) ICH JEDYNĄ PRZYCZYNA LYSIENIA !!!

 

a dlaczego tyle ludzi sie skarzy ze nie dziala na nich loxon i proscar i ogolnie leki na lysienie androgenowe??? pewnie dlatego ze gdyby nie lojotok (podkreslam ze nie chodzi i przetluszczanie sie wlosow bo niektorzy chyba myla pojecia ale silny łupież tłusty z zoltawo biala wydzielina,strupkami,świądem,stanem zapalnym itp itd ) to wcale by nie lysieli !

mysle ze co inteligentniejsi skumaja o co chodzi

pozdro

 

Pon Maj 21, 2007 18:34

chodzi mi o to ze dany osobnik lysiejacy majacy łojotok (ale nie mowie tu o takim lojotoku ze wlosy sie ptzetluszczaja tylko silny łupież tłusty ze strupami i białą wydzieliną z gruczołów lojowych) moze w ogole nie łysieć z powodów dziedzicznych czyli nie musi cierpiec na ŁYSIENIE ANDROGENOWE.

 

kumają kumają

 

Tylko niech w takim razie wypowiedzą się Ci ci mają te srupy i wydzieli - wydaje mi się że większość forumowiczów nie skarży się na takie problemy. Są to na pewno uciążliwe i ciężkie schożenia i nie dziwię się że mogą powodować łysienie (i tu się z Tobą zgodzę)

 

Tylko fakt jest faktem, że faceci w 90% łysieją ANDROGENOWO. Jest jeszcze te 10%

 

Pon Maj 21, 2007 22:34

 

kumają kumają

 

Tylko niech w takim razie wypowiedzą się Ci ci mają te srupy i wydzieli - wydaje mi się że większość forumowiczów nie skarży się na takie problemy. Są to na pewno uciążliwe i ciężkie schożenia i nie dziwię się że mogą powodować łysienie (i tu się z Tobą zgodzę)

 

Tylko fakt jest faktem, że faceci w 90% łysieją ANDROGENOWO. Jest jeszcze te 10%

 

Ja widziałem bo miałem ten syf, nawet zadałem pytanie takie czy minoxidil, mogę używać ale oczywiście spotkałem sie z atakiem aaa, ale dobra spoko nie roztrząsam wracam do meritum - miałem strasznie zapuszczony skalp syfem wydzielina ropna strupy zaczerwienienia => potem powłoka biała o grub. ok 0,4 cm. Jest lepiej ale nadal mam 2 ogniska po bokach głowy i jak sie zaczyna stan zapalny lzs to właśnie od tych miejsc. Najcześciej po ścieciu włoasów ;doszło do tego że sie sam ścinam bo u fryzjerki troche wstyd a zresztą jak ostatnio zobaczyłem jak dbają o higine to pierdo... (ok 10 zakl. odwiedzilem-> 1 znosnie hig.). Jest taki MYK powiem szczerze planowałem zastosować Rafael25 Twoją kurację, ale się "Cykam z deka", czemu proste bo gwarancji nikt nie daje a jak sie spierdoli gorzej choć niewiem czy tak może być. Pytanie do Ciebie Rafael25 Na zerówke ściołeś główke/rym niespecjalnie/ ale maszynką do ścinania włośów + potem pianka i "jednorazówka" i jeszcze 1-o efekt fo ogoleniu jaki miałeś dużo zacięć bądź blizn itp. Dzięki jeśli odpiszesz...

 

Wto Maj 22, 2007 11:53

hey bladder.

Otóż nie golilem glowy zyletka tylko swoja maszynka ustawiona na 0.Taka maszynke regularnie odkarzalem spirytusem salicylowym.

 

Bladder nie wiem czemu sie boisz te leki przeciez sa dla ludzi,to bezpieczny lek (na pewno bezpieczniejszy niz proscar:p) zwyczajny antybiotyk i to jeszcze taki co nie niszczy wlasnej flory bakteryjnej.

Czego tu sie bac? to nie jest nic szkodliwego powinien Ci to przepisac zwykly lekarz rodzinny (tak jak mi) a lamisilat mozna kupic przeciez bez recepty,nie sprzedawali by bez gdyby byl niebezpieczny.

Za jakis miesiac mam egzamin z FARMAKOLOGII wiem troche mam pojecie o lekach.

 

Bladder Twoj przypadek jest widze dosc ciezki ,wydzielina ropna powiadasz? a robia Ci sie pęcherze? to mi śmierdzi jakimś zakarzeniem Staphylococcus aureus czyli gronkowcem zlocistym,w kazdym razie bakteryjnym.

Niewykluczone ze grzybki dodaja swoje 5 groszy do tego:)

W kazdym razie przy czyms takim absolutnie nie powinienes uzywac zadnych wcierek na na skore glowy bo tylko pogarszasz stan zapalny!

 

Proponuje idz sobie do najblizszego szpitala klinicznego i zrob sobie odplatnie badanie mikrobiologiczne (to koszt ok 30zl) zeskrobin ze skóry głowy. Coś powinni wykryc bo przeciez takie zmiany nie biora sie od ogladania za czesto telewizji PP a jesli nie to zastosowalbym ta moja kuracje 3 miesieczna.

Chlopie naprawde rob cos z tym i nie zwlekaj!!!

 

Wto Maj 22, 2007 12:52

a dlaczego tyle ludzi sie skarzy ze nie dziala na nich loxon i proscar i ogolnie leki na lysienie androgenowe??? pewnie dlatego ze gdyby nie lojotok (podkreslam ze nie chodzi i przetluszczanie sie wlosow bo niektorzy chyba myla pojecia ale silny łupież tłusty z zoltawo biala wydzielina,strupkami,świądem,stanem zapalnym itp itd ) to wcale by nie lysieli !

mysle ze co inteligentniejsi skumaja o co chodzi

pozdro

 

Wlasnie ja sie zaliczam do grupy pomiedzy. Nie mam bardzo znacznych objawow takich jak opisujesz albo jak opisuje bladder. Natmiast na zakolach , tam gdzie wlosy juz wypadly , mam takie czerwone miejsca wskazujace na stan zapalny. Jak sie podrapie w glowe to wydrapuje takie dziwne ,zaschniete "cos". Warstwy jako takiej nie ma. Wlosy natomiast faktycznie smierdza troche gnojem :/ juz po kilkunastu godzinach od umycia. Twarz mi sie blyszczy juz godzine po umyciu i mam tak 1mm warstwe loju. W sumie mozliwe , ze podobnie jest na glowie. Ciezko mi to stwierdzic.

 

Chce sprobowac Lamisilu w spray'u , jako ze objawy nie sa bardzo mocne[ a dodatkowo Ketoxin pomaga, duzo duzo mniej wlosow wypada , wiec sklaniam sie ku temu ze to jednak grzybek. Wiem poza tym ze mam niska odpornosc, bo czesto mam na nogach tez ]. Pytanko takie - czy ten srodek ma jakis zapach ? Kiedy trzeba tego uzyc ? Po umyciu glowy ?

 

Wto Maj 22, 2007 17:20

zapewne na umyta i porzadnie wysuszona glowe.

Ale radzilbym Ci terbisil tez bo to chodzi wlasnie o ten zmasowany atak ze wszystkich stron na te grzyby. Na pewno Ci nie zaszkodzi.

Nie ma zapachu nie szczypie nie piecze nic.

 

teraz sie pojawil jakis nowy lamisilat ONE i jest silniejszy wiec kup sobie ten wlasnie.

 

Wto Maj 22, 2007 22:17

Rafaello nie już takiego nie mam syfilisu jak pisałem ale miałem - przyznaje wizyta u dermatologa -> dermovaty plyny jakies balsamy jakies mikstury z jakąś subs. aktywną czy coś i zeszło ale lzs MAM. Tylko że tak jak napisałem zostały mi 2 - po bokach tam blisko gdzie robia sie zakola 1,5 - 2 taki czerwony obszar a jak on jest zajebiście czerwony to wiesz wtedy najbardziej atakuje mnie łój na całej "kapuście". Jest taki MYK że tam gdzie włosy mi wyrąbało tj po bokach patrz zakola to została strasznie dziwna skóra takie jak łuszczyca czy cos wiesz pomarszczone takie popękane bardzo nie widać ale kobieta moja zauważyła po tym jak skróciłem fryzure. Obecnie z czym się zmagam to ma takie kuleczki jak z piasku koloru żółcianego i z tym troche włosów wychodzi ale na cebulke to raczej nie wygląda chociaż? Napisze że mój ojciec ma taki czerwony "łeb - skóra" też jakiś syf, pewnie od niego sie zaraziłem, ale włosy FUCKER ma takie że jak go widze to mi sie coś robi, ma 56 w kalendarzu troche siwe te włosy ale jak zapuści na większe to wszyscy mi sie pytają czy jest HIPISEM(gęste jak...). Obecnie B2+B6+H, Seboradin Lioton(tylko linia włosów) szampon co 2- dzień Polytar liquid, i jakoś "przęde". Twój sposób zaaplikuje chyba w czerwcu bo troche za często włosów golić nie można. Pytanie do Rafaela można twoją kurację zastosować na włosy o długości okolo 6-9mm(początek a później już normalnie jak będą rosły)?

 

Sro Maj 23, 2007 10:01

EDIT : juz niewazne , niedoczytalem czegos

Jak moge sprawdzic w takim razie jaka bakterie mam na glowie ? Jak ja zwalczyc ? Czy w szpitalach odpladnie da sie wybadac , co mam na glowie ?

 

Sro Maj 23, 2007 23:06

LUDZIE ZGLASZAJCIE SIE DO SZPITALI NA MIKROBIOLOGIE DO LABORATORIUM ZROBIA WAM BADANIE ZA OK 30zl i W RAZIE POTRZEBY USTALA ANTYBIOGRAM.

 

QJU JAK TO JAK MOZNA SPRAWDZIC? ZROBIA CI BADANIE ZESKROBIN ZE MIEJSCA ZAKAZONEGO CZYLI GLOWY OWLOSIONEJ,ZROBIA POSIEW I BEDA CHODOWAC BAKTERIE CZY GRZYBY PRZEZ OK 2 TYGODNIE.POTEM DOSTANIESZ WYNIK.A JESLI COS CI WYSKAZE TO IDZ DO RODZINNEGO I ON CI PRZEPISZE ODPOWIEDNI ANTYBIOTYK WTEDY. A JESLI NIC CI NIE WYKRYJA (JAK MI) ZASTOSUJ MOJA KURACJE.

 

BLADDER dlugosc wlosow nie ma znaczenia jesli chodzi i przyjmowanie doustne przeciez bo antybiotyk penetruje do kazdego miejsca,a nawet utrzymuje swoja aktywnosc przez kilka miesiecy.krotkie wlosy jedynie ulatwiaja aplikacje lamisilatu w sprayu poniewaz wazne jest zebys pokryl cala powierzchnie glowy a nawet wyszedl kilka cm poza kontury skory owlosionej.No i wlosy dodatkowo stwarzaja lepsze warunki do rozwojju grzybow ale az tak duzego znaczenia to nie ma.

Co do kuleczek to ja tez mialem takie male jak glowki od szpilki zóltawe szczegolnie z przodu,ktore jakby zatykały mieszki. Sa to kulki skondensowanego łoju, a grzybki i bakterie czerpia substancje odżywcze z e złogów łoju na skorze.

 

Proponuje zastosujcie wszyscy kuracje ale dokladnie jak mowie przez 3 miechy i nie zniechecajcie sie po miesiacu jak nie bedzie efektow!

W koncu co macie do stracenia?no jedynie łojotok:)

 

Czw Maj 24, 2007 18:07

Narazie nie mam jak zrobić badania , bo chwilowo nie mieszkam w Polsce. To znaczy pewnie moge , ale jak znam życie , to się nie wypłace . Anyway zakupiłem sobie Lamisilat w spray'u. Jak zobaczyłem ta mikro-buteleczke za 33 plny ... no ale trzeba wydawać pieniażki , żeby nie być łysym. Taki pech .

 

Zaczne to stosować tak jak jest w ulotce, czyli max 14 dni. Pisze tam też , że grzybobojcze działanie utrzymuje się jeszcze ok 4 tygodni po skończeniu kuracji czyli defacto 1,5 miecha. A poźniej dorzuce tabletke z terbisilem

 

BTW. nie zgodze się z jednym stwierdzeniem , zarówno w tym watku jak i w innych. To nie jest tak , że każda kuracja wymaga czasu. Może niektóre. Może , żeby efekt był bardzo widoczny. Kiedy zacząłem brać fina , po 3 dniu nie czułem już swędzenia ani włosy już mi nie wypadały na buirko i poduszke. Podobnie teraz, zacząłem brać skrzypoVite + salfazin + ketoxin i głowa mniej swedzi , mniej wlosow na biurku ( prawie wcale ) itp. Mam nadzieje , ze podobnie bedzie z lamisilatem , ze j nie beda wloski smierdziec i sie przeltuszczac po jednym dniu juz za 2 tygodnie .

_________________

Finasteryd - przeszlosc

 

Czw Maj 24, 2007 19:10

hm no ale kilkumiesieczna kuracja zapobiega nawrotom choroby.

A proponuje zebys terbisil wlaczyl od razu do kuracji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czw Maj 31, 2007 21:56

qju

 

Dzisiaj rano umyłem włosy, a wieczorem jak wracałem do domu autobusem czułem już ten nieprzyjemny zapach, może to nie jest tak jak to ty określiłęs - GNÓJ - ale coś mniej intesywnego - takie przepocenie, łój, trudno mi to określić..

 

Nie Cze 24, 2007 22:33

Czy oprocz Rafela25 pomogla komus jeszcze opisywana kuracja?

_________________

FaRa0n

_____________________________________

 

Wto Cze 26, 2007 9:45

Odnośnie łączenie ketokonazolu z terfenadyna:

 

NIE WOLNO przyjmować łącznie z lekami takimi jak cisapryd, astemizol, terfenadyna, gdyż może to prowadzić do ciężkich zaburzeń rytmu serca, z możliwością zgonu włącznie!

 

Żródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ketokonazol

 

Wto Cze 26, 2007 20:25

Jak tam idzie kuracja Terbisilem ?? Jakies efekty?

 

Sro Cze 27, 2007 14:16

Najbardziej nie lubie niekompetencji!

 

kto mowi o terfenadynie???

 

TERBINAFINA !!! a nie terfenadyna prymitywie

 

Sro Cze 27, 2007 16:19

Sprobowałem ze sprayem, lamisilatem. 14 dni i nic sie nie zmienilo , jak mam wlosy tluste po kilku godzinkach od umycia tak dalej takie sa, do tego leca jak glupie :/. Widocznie co innego stwarza problem.

_________________

Finasteryd - przeszlosc

 

Sro Cze 27, 2007 21:28

Rafael, powiedz mi czy łojotk wystepował u ciebie tylko na skórze głowy? Ja generalnie mam cała głowe tłustą poza polikami, wydaje mi sie ze u mnie jest jednak spowodowane duza iloscia receptorów. Aczkolwiek faktycznie na samej skórze głowy tworzy mi sie taka biała maż łojotokwa i skora z tyłu głowy swedzi, co albo jest zwiazane z alergia albo z baketrami/grzybkami własnie.

_________________

Haszczu

 

Sro Cze 27, 2007 21:58

Teraz jak sobie przypomne to pierwsze oznaki przetłuszczania zaczeły mi sie wieku 13-14 lat i pojawiło sie po przebytej ospie. Nie wiem czy mialo to zwiazek z z przebyta choroba czy zaczynajacym sie okresem dojrzewania. W okresie dojrzewania gruczoły wzmagaja swoja prace. A moze ta ospa cos namaciła. Od tego momentu progresywanie łojotk rosnie

_________________

Haszczu

 

Sob Cze 30, 2007 20:31

HEJ:-) Bardzo mnie zainteresował ten temat i mimo, iż jestem kobietą to też mam bardzo silny łojotok skóry głowy i wypadają mi włosy. Myślę o przeprowadzeniu kuracji lamisilem, bo wiem, że u mnie włosy wypadają na tle łojotokowym. Mam też pytanie do qju - czy udało się Tobie zlikwidować ten przykry zapach skóry głowy. Ja mam ten sam problem od jakiś 2 lat. Bardzo dbam o higienę, myję włosy co drugi dzień, używam szmponów nizoral, vichy zielony z siarczkiem selnu, dziegciwego, biosulfo, a mimo to mam taki sam problem jak qju, a mianowicie po kilku godzinach od umycia- z mojej skóry głowy wydziela się taki mdły, ohydny zapach (coś w rodzaju gnoju, jak to ktoś określił). Dotychczasowe sposoby zawiodły. Wcierałam wodę brzozową, clotrimazolum w płynie, ale nie zdały egzaminu. Nie robiłam żadnych badań w tym kierunku, bo u mnie w mieście nie można zrobić mykogramu. U dermatologa byłam z tym problemem 2 razy, ale mnie baba ołała i powiedziała że jakbym miała grzybicę, to by mi się robiły czerwone łuszczące placki na głowie. ja takich zmian nie mam, ale głowa mnie cały czas swędzi i muszę używać szamponów przeciwłupieżowych, bo inaczej mam łojotokowy łupież. Podobnie jak qju -robią mi się na skórze takie małe grudki, które muszę wydrapywać. Jeżeli ktoś mi może podpowiedzieć co mam zastosować, to będę bardzo wdzięczna. Qju jak mozesz to napisz czy już znalezłeś sposób na ten przykry zapach głowy.

 

Sob Cze 30, 2007 20:55

Jeżeli chodzi o łojotok to mam go na całym ciele (na twarzy, plecach i dekolcie mam silny łojotok już od okresu dojrzewania, mam też pryszcze w tych miejscach). Teraz mam 27 lat i od 2 lat bardziej wypadają mi włosy, ale równomiernie na całej głowie (nie robią mi się zakola tylko przerzedzają się na całej głowie). Wiążę to z łojotokiem i dlatego doszukuję się spraw grzybiczych bo czuję ten śmierdzący zapch. Od lat mam łojotok ale kiedyś nie śmierdziała mi głowa. Jeżeli chodzi o podłoże angrogenne, to sama nie wiem, byłam u kilku ginekologów, zbadałam poziom estrogenów i prolaktyny ale wyniki mam w normie. Teraz czekam jeszcze na wynik hormonu 17OH-progesteron, któy ma pokazać czy to sprawy androgenne czy nie. Brałam już kiedyś pigułki diane (przez rok). Potem Cilest, ale nie zmniejszyły u mnie łojotoku, dlatego szukam innych przyczyn. Najbardziej przeszkadza mi ten ostry "zapach", bo utrudnia mi to życie. Nienawidzę jak ktoś mi sie nachyla nad głową, bo wiem że poczuje ten odór. Mam już zrąbaną psychikę z tego powodu....

 

Sob Cze 30, 2007 21:14

Dzięki za informacje. Postaram się zbadać te hormony, o kórych piszesz. Jeżeli chodzi i nieregularne miesiączki, to mam z tym problem już od lat, ale na razie zrezygnowałam z pigułek, bo nie leczyły u mnie łojotoku, a głównie z tego powodu je brałam. Zobaczę na razie jaki będzie wynik tego ostatniego hormonu, a potem zbadam te o kórych piszesz. Tak mnie zastanawia jedno, czy zaburzenia hormonalne mogą mieć aż taki wpływ na zapach skóry głowy?* Jak mozesz (i wiesz ) to napisz mi czy te hormony można zbadać w dowolnym dniu cyklu, czy zaraz po miesiączce? Sorki za takie babskie pytania, ale licze że wy mężczyźni mi pomożecie, bo lekarzami sobie już nie zawracam głowy, bo nie mam sił .....

 

Sob Cze 30, 2007 21:19

Cannetielle- pomyślałam że na foum są sami faceci, ale własnie przejżałam twoje posty i zobaczyłam że jesteś kobietą. Jeszcze raz przepraszam i dziękuję za porady:-)

 

Nie Lip 01, 2007 11:32

W poniedziałek kupię jeden w wymienionych przec Ciebie preparatów (lamisilat lub acifungin forte) i zaczne wcierać w skórę głowy. W międzyczasie zrobię też badania hormonów. Moze w końcu coś się wyjaśni. Chciałam się tylko zapytać czy ten "zapach" może też powodować np. alergia na składnik SSL w szamponach? Od jakiegoś bowiem czasu po myciu głowy jakimkolwiek szamponem odczuwam swędzenie i palenie skóry głowy. Nie mam żadnych widocznych zmian na głowie, tylko te potworne uczucie pieczenia no i oczywiście smród skóry głowy po kilku godzinach. A moze jest jakiś preparat, który działa od razu na grzyby i na alergie, bo chciałabym uderzyć w te dwie rzeczy naraz.

 

Nie Lip 01, 2007 11:36

Ja mam cos takiego łysienie androgenowe po badaniu masakra walcze juz długo jedynie propecja mi pomogła ale ten syw wyje...bałem jak narazie tracę mnóstwo włosów z bujnej czupryny robi się plac standardowy szeroki, łysienie na tej całej powierzchni równomiernie zakoli nie mam łysiej równo i szybko. ale inna tez sprawa gdy jestem w sklepie jakiejś galerii to w świetle własnie takim sklepowym z halogenów w suficie widze na obszarze łysienia tłuszcz gdy przejade placem po tym syfie zbieram go na place malutka warstwa tego jest ale gdy wyłysieje na maxa to chyba pała będzie się świecić jak latarnia nocą wydaje mi się że to łojotok stosuje vichi szampon.

gdy bym tego nie robił to zaraz po jednym dniu mam włosy bardzo tłuste!!

ku.... a co to z tym robić?? Jak myślicie zastosować tą kuracje??

 

Nie Lip 01, 2007 11:45

Ja już myślałam o podjęciu kuracji wewnętrznaj tabletkami Lamisil oraz żelem lamisilat zewnętrznie (wcierając w skórę głowy), ale najbardziej zniechęca mnie czas kuracji 2-3 miesiące. Jak nie pomoże to szoda mi mojej wątroby, bo już zjadałam w życiu mnóstwo leków (szczególnie antybiotyków bo miałam częste anginy i chore zatoki). Niedawno podjęłam też kurację na grzyby tabletakmi ketokonazol. Stosowałam je przez 3,5 tygodnia, ale nie odczułam żadnej poprawy, a dodatkowo byłam bardzo osłabiona i w rezultacie przerwałam kurację. Najgorsze jest to, że się szybko zniechęcam i do wszystkiego podchodzę sceptycznie.

 

Nie Lip 01, 2007 11:47

....ale jak mi wyjdą hormony w normie to chyba nie mam innego wyboru i będę musiała spróbować tego leczenia, bo już nie daję rady sobie z moimi problemami (łojotkiem, brzydkim zapachem skór głowy, wypadaniem włosów)....

 

Nie Lip 01, 2007 15:22

Doloress , niestety ale efektu po Lamisilacie nie mam żadnego. Zapach jak był tak pozostał, ale kiedy brałem propecie , to był on ZNACZNIE zredukowany ( tak samo łojtok ). Podobnie jak i Ty, mam problemy z zatokami. Jestem chory średnio 8-10 razy w roku, bardzo często bez antybiotyku ani rusz. Nie wiem czy to jest jakoś połączone czy nie , w kazdym razie te bakterie siedza we mnie i jak tylko jest osłabienie organizmu ( brak vitamin , wychłodzenie ) to zaraz atakują.

 

Może jest tutaj osoba, ktora mogłaby odpowiedzieć na takie pytanie - skoro finasteryd znacznie zmniejszył łojtok i ten nieprzyjmny zapach ( ale nie całkowicie ) to jakimi środkami zewnętrznymi mozna osiągnać podobny efekt ?

 

Jakie badania moge zrobić ? Mykologia rozumiem jest na grzybki ? A na bakterie ? Ktoś mi kiedys powiedział (lekarz), że to może być gronkowiec.

Jak mozna stwierdzić takiej bakterii ?

 

I jeszcze jedno. Wiem , że to może niemożliwe, ale chciałbym w jakimś stopniu uderzyć w przyczyne a nie leczyć efekt.

 

Jesli znajduje wypadnietego wlosa na biurku, to czasem ma on taka biala kulke na koncu. To jest mieszek czy cos innego ? ( np wlos wypada bo jest to ta lupiezowa kulka albo lojowa ) ?

_________________

Finasteryd - przeszlosc

 

Nie Lip 01, 2007 16:46

No wlasnie dermatolog, u ktorej bylem ostatnio, polecila mi kupic ten szapomon - Stieprox. Czyli on ogolnie jest niedobry i nie zawracac sobie nim glowy , bo SLS przesusza ?

_________________

Finasteryd - przeszlosc

 

Nie Lip 01, 2007 18:53

Qju widzę że mamy dokładnie ten sam problem. Napisałeś że jak wypada ci włos to ma na końcu taką białą kulkę. U mnie jest tak samo. Szkoda że ten lamisil ci nie pomógł, bo cały czas myślę o podjęciu tej kuracji. Sama nie wiem czy u mnie to grzyby, czy może bakterie beztlenowe (bo ponoć bakterie beztlenowe podoują brzydki zapach). Jak będę miała urlop to zrobię w tym kierunku badanie. Badania mykologicznego niestety w moim mieście nie można zrobić.

Co do citroseptu to stosowałam go i wewnętrznie i zewnętrznie (w rozcieńczeniu). Na początku wydawało mi że pomaga, ale po 3 tygodniach już nie było efektu. W dodatku czułam że mam ściągniętą skórę na głowie.

Qju może wspólnymi siłami pokonamy naszą przypadłość?

Trochę mnie zdołowało to, że lamisil Ci nie pomógł....no cóż trzeba działać dalej.

 

Nie Lip 01, 2007 19:13

wiesz... może nie działa na ten rodzaj grzyba. Po badaniu mykologicznym chyba wiadomo jaki jest grzyb i jakim lekiem można go wyleczyć. Z tego co mówi Rafael to też najlepsza jest kuracja tabletkami, ale nie chce w ciemno lykac tak mocnych rzeczy. Zreszta nie wiem czy 14 dni stosowania to tez czasem aby nie za krotko... hmm a ja wlasnie zaczalem pokladac nadzieje w tym citrosepcie ale widze ze to tez sie nie zda :/.

_________________

Finasteryd - przeszlosc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pon Lip 02, 2007 18:13

Dzięki za odpowiedź. Muszę w końcu ułożyć konkretną kurację, bo inaczej nie pozbędę się tego "dziadostwa". Stosowałam już probiotyki, ale tylko doraźnie. Muszę teraz opracować plan, którego będę się trzymać. W połowie lipca wezmę urlop i pojadę do większego miasta zrobić wymaz ze skóry głowy w kierunku grzybów i bakterii beztlenowych. Wtedy będę wiedziała w co najbardziej muszę uderzyć, czy w grzyby czy w bakterie ( a może w obie rzeczy naraz). W ogóle to bardziej podejrzewam grzyby, bo zjadałam w swoim życiu masę antybiotyków (a kiedyś nikt nie mówił o lekach osłonowych).

 

Pon Lip 02, 2007 19:31

cannetille: pracujesz w aptece ?

 

qju: Jak wyglada twoja skora głowy ? Widać jakieś zmiany ? Czy po prostu sie masakrycznie przetluszcza ?

 

Pon Lip 02, 2007 20:05

generalnie nie widać... czasem mam taka zaczerwieniona na zakolach i coś tam wydrapie ale duzych zmian nie mam. Generalnie moglbym to wszystko olac, gdyby nie to ze jeszcze mi wypadaja wlosy...

_________________

Finasteryd - przeszlosc

 

Pon Lip 02, 2007 21:31

jak będę miała urlop to muszę koniecznie porobić badania w kierunku drożdzycy, bo czuję że jakiś grzyb siedzi we mnie już od lat. Już sobie obiecałam, że się wezmę za leczenie i zrobię konkretne badania, bo tak się żyć nie da.

 

Wto Lip 03, 2007 16:59

Najgorsze jest to, że lekarze traktują problem drożdżycy jako komletną bzdurę- abstrakcję. Tak więc pacjent musi działać na własną rękę i robić w tym kierunku badania. mam nadzieję, że u mnie niebawem wszystko się okaże i zacznę konretne leczenie, bo mam już doła przez te ciągłe niewiadome.....

 

Nie Lip 08, 2007 20:54

czym znizac poziom androgenow ?

 

Ostatnio zmieniony przez lk19 dnia Pon Lip 09, 2007 8:10, w całości zmieniany 2 razy

 

Pią Wrz 21, 2007 20:41

HM widze ze co niektorzy nie rozrozniaja pojecia lojotoku od lojotokowego zapalenia skóry.

otoz jako taki lojotok czyli nadmierne przetluszczanie raczej jest spowodowany nadmierna aktywnoscia gruczolow lojowych w zwiazku z nadmiarem androgenow.

Natomiast lojotokowe zapalenie skory (tudziez lupiez tlusty) w tym przypadku

jest choroba skory-swiad pieczenie stan zapalny,luszczenie naskorka to sa tyowe objawy a nie samo przetluszczanie sie wlosow.Owszem mieszki wydzielaja łój ale jeston biały i inny niz w przypadku jak wy to okreslacie "przetluszczania".

 

Wto Paź 16, 2007 20:15

Do Rafael25. Twoja kuracja wydaje sie dosc interesujaca, tym bardziej iz Tobie pomogla. Niestety dzis probowalam przekonac lekarza do przepisania mi tego antybiotyku i nie udalo sie.Co prawda nie mam lupiezu, ale niesamowity lojotok, swiat, skora swedzi jak szalona,wlosy wypadaja garsciami(az juz nie chce ich dotykac).Leczylam sie juz roznymi wynalazkami, do smarowania, doustnie i wszystko dzialalo na chwile. Masz moze jakis pomysl co do przekonania lekarza lub jakies modre zrodla wiedzy,gdzie sama moge sie doksztalcic?

Dzieki

 

Pią Paź 19, 2007 13:36

wlasnie wrocilem od dermatologa i mam ten sam problem co mimi8,jak bym mogl to bym stlukl tego barana,probowalem go przekonac zeby mi przepisal mi trebisil ale kretyn zaczal mi tlumaczyc ze to nic nie da,ze nie ma sposobu na lojotok bo jest on niewyleczalny,powiiedzial ze albo sie go ma albo nie mai ze predzej czy pozniej i tak wylysieje i zebym sie z tym pogodzil i niczego nie probowal bo tylko kase w bloto wyrzuce,to ja mu tlumacze ze zaryzykuje ze troche czytalem,wspomnialem o finasterydzie i paru innych srodkach,ale on dalej swoje ze to ttylko chwilowo pomaga i psychicznie poprawia ale nic na dluzsza mete,zaczal mnie pocieszac(albo raczej dolowac) ze dziewczyne i tak se w koncu znajde bo madra dziewczyna nie patrzy na wlosy i cos tam bredzil jeszcze..juz mialem go dosc i sie pytam czy mi w koncu przepisze czy nie? on ze nie bo szkoda watroby i zrob mu co chcesz,wyszlem trzaskajac dzwiami bo mi cisnienie skoczylo,tera mam problem bo to jedyny dermatolog w moim miasteczku i nie wiem co robic,lojotok nie ustepuje i nie wiem co dalej..

 

Pią Paź 19, 2007 15:10

Trzeba było go zwyklinać !! Ja też miałem łojotok straszny,swędzenie,pieczenie,łupierz ,w nocy się budziłem i drapałem, teraz jest już ok.Zobacz na moją kuracje.

 

Sro Paź 24, 2007 20:27

Na łojotok zarówno włosów jak twarzy polecam Poldanen(wyciąg z kory śliwy afrykańskiej) - dobry ingibitor DHT. Na mnie działa bardzo dobrze - przyjmuje go zawsze rano, przed jedzeniem. Jednak mam jedno pytanko do ludzi, którzy go stosowali:

1) czy zaobserwowaliście duże zmniejszenie wypadania włosów

2) efekty uboczne, np. zmniejszone libido??.

 

Pozdrawiam

 

Pon Paź 29, 2007 13:16

Kupiłem Lamisilat w sprayu Strasznie mało tego jest w buteleczce (15 ml) dwa dni kuracji i puste opakowanie bede musiał zmienic dozowanie,albo zastapic spray gel'em.

 

Pią Lis 09, 2007 6:45

Zaleznosc miedzy grzybkami a lojotokiem/lupiezem jest oczywista - wygooglujcie nazwe "Malassezia furfur"

 

Sro Lis 21, 2007 16:18

Moja dziewicza wypowiedź .

Ja stosuje lamisilatt od 3 tygodni na łepetyne. Zniknęły mi brzydkie ogniska łupieżowe (takie grube strupy złuszczonej skóry). Dodatkowo łykam biogal i witaminę h (biotyna), oraz wcinam vitapil. Skóra głowy mi się zrobiła gładka i nie mam łupieżu. Polecam.

 

Sro Lis 21, 2007 19:08

przeczytałem cały temat i już nie wiem co mam w koncu na tym łbie, nie wiem czy walczyc z grzybami czy z łysieniem adrogenowym

 

podobnie jak wiekszość z was musze myć glowe codziennie rano, a wieczorem, albo nawet wczesniej, włosy są tłuste i pachną nieprzyjemnie. Łupież towarzyszy mi z malymi przerwami odkąd skonczylem 15 lat, byl to lupiez zwykly suchy (pamietam moj nawyk wydrapywania go do bólu podczas oglądania tv blee). W wieku 19 lat zaczęły mi sie robić zakola a na nich czerwone swędzące strupki. Odwiedziłem dermatologów kilku i stosowałem chaotycznie i niekonsekwentnie przeróżne kuracje. Ze strupami sie pożegnałem dość szybko i do tej pory czyli do wieku 23 lat mam na głowie tylko lub aż coś takiego z różnym nasileniem:

cienką warstwę tłustej i łatwo wydrapującej się skóry a może raczej papki bo nie wiem jak to nazwać, to takie miękkie, pod paznokciem skóry to nie przypomina, chyba że kolorem

 

Mam oprócz tego niespodzianki na klatce, odkąd mam na niej włosy mniej więcej w tym samym punkcie pojawiała się czerwona swędząca kropa o średnicy 0,5 cm. Pierwsze uderzenie w to miejsce bylo skuteczne odrazu maścią Pimafucort (1 g maści lub kremu zawiera 10 mg natamycyny, 10 mg hydrokortyzonu i 3500 j.m. neomycyny w postaci siarczanu.), ale to niezbyt tanie biorąc pod uwage rozmiar tubeczki.

W każdym bądź razie na klate pomaga profilaktycznie ketokonazol raz w tyg i nic sie nie pojawia

 

Ale na głowie nic nie działa. Od lipca wreszcie konsekwentnie stosuje nizax 2-3 razy w tyg i nic. Nie wspomne o innych szamponach które mnie zawiodły wczesniej.

Jeszcze nie sięgnąłem po finasteryd bo uwazam to za ostateczność, a ten wątek robi malą nadzieje, ze moze jednak lysienie moze byc nie tylko androgenne.

 

Biorąc pod uwage to, że mam problemy nie tylko na głowie ale i też na klatce i ketokonazol dziala tylko na klate a na glowe nie, to co to moze być do cholery?

 

Sro Lis 21, 2007 19:22

Zobacz: łupież pstry, lub łupież różowy(Giberta). Dają też wypryski na ciele - właśnie w okolicy klatki (przesuwające sie w dół ciała). Pogoogluj objawy, może coś znajdziesz - pewnie to robiłeś... a byłeś u dermatologa ? Ja też mam wyprysk na klatce - jaśniejszy placek na skórze, ale nie byłem jeszcze u dermatologa, na razie leczę się sam korzystając z porad wujka internetu. Ten wyprysk na pewno związany jest z gównem które miałem na głowie.

 

Sro Lis 21, 2007 19:57

u dermatologow bylem trzech i wiecej sie nie wybieram. Z pomoca internetu można być juz lepszym dermatologiem

 

aczkolwiek skuteczną maść pimafucort na wypryski na klatce przepisał lekarz, tyle że na to co na głowie nikt nie zna recepty, ja tylko jestem wlasnie ciekaw na ile klata ma związek z głową, czy to ze mam problemy i tu i tam moze oznaczac jakies ogolne zarazenie grzybami

 

Sro Lis 21, 2007 21:43

waldemarro, zatem polece ci rzeczy, które na mnie działają wyśmienicie w eliminacji łojotoku i w dużej mierze działają przeciwko wypadniu włosów. Przyznam się, iż łupeżu raczej nie miałem.

 

Rano przed śniadaniem bierzesz 1 tabletkę Poldanenu na czczo, popijając szklanką wody. Odczekujesz tak z 20 minut i jesz normalnie śniadanie.

 

W ciągu dnia na średnio "wypchany" żołądek pijesz Tran (żadne tam Omega 3 w kapsach) około 5 ml. Naturalnie obiady popijasz zieloną herbatką, do której dodajesz parenaście kropel cytryny.

Gdzieś koło 17, gdy będziesz powoli robił się głodny, pijesz olej kukurydziany, około 20 ml. Wieczorem zaś tak 1h po kolacji robisz sobie wywar z wierzbownicy - tutaj musisz samemu dobrać dawki, bo u mnie duża ilość wierzbownicy powoduje spadek libido.

Aha, i łykaj również Zincas Forte

 

Zewnętrznie stosujesz:

1) Rossman Babydream z dodatkiem około 15 kropel wyciągu z pestek z grejfruta (vide Podsumowanie Liona)

2) Cyklicznie stosujesz ketokonazol w 2,3 razy w tygodniu.

3) Robisz EndruMixa (Amol, woda mineralna, GTE, niacynamid, Saw Palmetto)

4) I minoxidil, jeżeli używasz

 

Poza tym uprawiaj sporty areobiczne

 

Mam nadzieję, że chociaż w małej części wypróbujesz moje rady.

 

Pozdrawiam

 

Wto Maj 20, 2008 14:07

Rafael zagladasz tu jeszcze?????????

pewnie nie , chociaż moze tak z ciekawosci , wiec zaytam.

caly czas cieszysz sie zdrowa skórą?? czy jakies nawroty tego swinstwa miales???

a po wyleczeniu tego syfu na glowie jakich specyfików uzywales do odrastania wlosów.

a moze ktos inny cos zaproponuje?

pozdro

 

Sro Maj 21, 2008 0:08

coraz rzadziej zagladam ale widze że niektorzy uogolniają za bardzo.

Wiadomo ze kazdy przypadek jest inny i kazdy ma inne grzyby czy bakterie a jak dodatkowo wystepuja na plecach czy klacie to juz nie przelewki.

 

Skóre mam świerzutką suchą zdrową jak pupcia niemowlaczka nie stosuje zadnych przeciwlupiezowych juz nawet profilaktycznie.

 

Widze takze ze niektorzy sie borykaja czy ja mam leczyc łysienie androgenowe czy łojotok hmmm pytanie z doświadczenie wiem ze jest retoryczne gdyż mając niezdrową skórę w obojetnie jakiej formie istnieje duże prawdopodobienstwo ze po wyleczeniu choroby skóry juz sie nie bedzie w ogole łysiec poniewaz to wypadanie moze nie miec w ogole zwiazku z łysieniem androgenowym tym genetycznie dziedziczonym.

 

Tak bylo w moim przypadku wyłysialem prawie calkowicie majac łojotokowe zapalenie skory (to bylo jakies 5 lat temu) po rozpoczeciu leczenie odzyskalem 100% wlosow. Potem mialem nawrot choroby ,wlosy znowu powypadały a do tego doszło androgenowe i borykałem sie ze 3 lata z tym świństwem do czasu tej kuracji która opisalem i mam spokoj od 2 czy 3 lat juz na dobre (odpukać).

 

Dlatego apeluje ludzie najpierw wyleczcie skórę i nie lekceważcie chocby najdrobniejszych krostek czy zaczerwienień!!

!!! NA CHOREJ SKÓRZE ŻADEN ZDROWY WŁOS NIE WYROśNIE !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sro Maj 21, 2008 0:11

widze ze lekarze sa bardzo ograniczeni najlepiej niech wam przpeisze to lekarz rodzinny mi wlasnie przepisal ale był spoko koleś.

 

Nie wiem dajcie ogloszenia w necie ze chcecie kupic na pewno ktos wam zalatwi recepty.

 

Sro Maj 21, 2008 7:14

ja lysienia androgenowego nie mam. moim problemem jest lojotokowe zapalenie skóry które praktycznie wyleczylem w 99%, czasami wyskocza mi jakies krosty, ale skóra jest czysta.

 

No ale jak czytam to co napisales to wierze ze z tego wyjde całkowicie!!!!!!!!!

 

Stosowalem tabletki Flumycon przez 28 dni, potem na glowe lamisilat (2op), hascofungin (2op) i teraz zostala mi butelka pirolamu (jedna juz zuzylem).

 

Powtórze jeszcze zabieg z tymi tabletkami i kupie lamisilat

 

A co potem z odzyskiwaniem włosów????? co stosowałes???? bo chce zastosowac to samo co Ty (bo same włosy chyba nie odrosłą)

 

dzieki, ze odpisałes

pozdrawiam

 

Sro Maj 21, 2008 7:27

albo zamiast tych tabletek Flumycon kupie teraz TERBINAFINE.

Mowilem dermatolog o tych tabletkach ostatni raz jak u niej byłem. no ale ona zapisala mi Flumycon, bo powiedziała ze tez dobre.

 

Napisz tylko co z tym odrastaniem włosa, co stosowac??????

bo niestety przerzedziły mi sie na głowie

 

z góry dziekuje

 

Sob Maj 24, 2008 18:12

czesc do jaaaaa czy podczas stosowania lamisilatu zauwazyles zwiekszone wypadanie, ja wlasnie kupilem ale boje sie ze lamisilat je zniszczy

 

Nie Maj 25, 2008 18:40

czesc

Nie zuwazylem

lamisilat sposród tych trzech substancji, które stosowałem na głowe wydaje mi sie ze przyniósł mi najlepsze efekty, dlatego kupie sobie jeszcze dwie buteleczki i powtórze zabieg

 

Wto Maj 27, 2008 14:59

Mam takie pytanko do Rafaela. Czy gdybym kupił Terbisil to mógłbym z tego zrobić wcierkę do włosów. Bo Lamisilat w spary'u jest bardzo mało wydajny i przydałoby się znaleźć jakąś alternatywe. Poza tym jak długo trzeba stosować terbisil wewnętrznie, by zniszczyć te grzyby?

 

I może ktoś się jeszcze wypowie, czy owa kuracja pomogła komuś.

 

Wto Maj 27, 2008 21:45

Witam

tez bardzo prosze o odpowiedz bo walcze z LZS juz od 5 lat i powiem wam ze jest u mnie lipa glowa mnie bardzo swedzi.

 

Pozdrawiam

 

Wto Maj 27, 2008 21:51

hey "jaaaa":p po pierwsze czy brałes sam terbisil doustnie czy tylko zewnetrznie?? bo proponuje zebys jednak zmasowal atak zewnetrznie i wewnetrznie.

 

!!! WAŻNE !!! Ludzie czytam ze bierzecie oprócz terbisilu jakieś flumycony fungicidy itp itd??? Natychmiast to odstawcie!!!! Zapytacie CZEMU?? już mowie:

Otóż jak wspomniałem w 1 poście takie leki dziadoskie jak flumycon itp działają nie dość że jedynie grzybostatycznie co często powoduje uruchomienie tworzenia mechanizów oporności u grzybków to dodatkowo mogą niszczyć naturalną florę bakteryjną jelit i niszczyć bakterie kwasu mlekowego będące nieodłącznym elementem walki z grzybicą!!! Otóż mikroflora jeslitowa nie lubi sie z grzybami i odwrotnie.

Czyli każdy kto chce zwalczyc grzyba w jakiejkolwiek postaci propnuje suplementacje żywymi kulturami bakterii czyli:

- jogurty activia

- albo lepiej kupne w aptece probiotyki. (osobiście polecam PRO LACTIV gdyż zawiera chyba aż 6 szczepów bakterii kwasu mlekowego, ważne zeby kupic taki co ma kilka roznych szczepow tylko uwaga niektore trzeba trzymac w lodówce)

 

Sluchaj wlosy Ci odrosna same jesli bedziesz mial zdrowa skore. Jesli nie cierpisz na androgenowe lysienie to na 100% Ci odrosną no chyba ze cierpiales na tak agresywny lupiez ze ci sie blizny porobily ale pewnie az tak nie. Ja nie stosowalem nic do odrosniecia wlosow po lojotoku odrosly same bo skora zostala wyleczona. Teraz uzywam tylko minoxa 15% z 5% kwasem azelainowym + gte, szampony alpecin c1 i nisim. Nie biore nic doustnie ze wzgledu na rozwalona gospodarke hormonalna.

 

Wszystko opisałem w 1 poscie przeczytajcie uważnie jeszcze raz to bedzie wiadomo.

 

Zeby zniszczyc porzadnie grzybki trzeba miesięcy nawet w ulotce do terbisilu piszą ze w nikeotrych przypadkach jest to nawet 6 miesięcy. !!!

Nie twierdze zeby uzywac tesh spray przez pol roku ja uzylem chyba z 3 czy 4 buteleczek ale tabletki bralem ze 3 miesiace.

 

Ostatnio zmieniony przez Rafael25 dnia Wto Maj 27, 2008 22:00, w całości zmieniany 1 raz

 

Wto Maj 27, 2008 21:58

chritian 100 nie bój sie lamisilat nie moze ci zniszczyc wlosow to tylko antybiotyk a skoro ma ci wyleczyc skore to moze byc najwyzej odwrotnie.

 

Hm słuchajcie co do wcierek to ja bym nie kombinował nie wiadomo co jest w składzie oryginalnego preparatu pewnie sa jakies substancje dodatkowe umozliwiajace lepsze wchlanianie i ulatwiona dyfuzje do komórek grzybów.Poza tym jest odpowiednie stężenie itp. Nie myśle zeby efekt był dobry po rozpuszczeniu tabletek na glowie hmm.

 

I ludzie odstawcie wszystkie flumycony itp i kupcie TERBISIL (czy jakis inny w każdym razie chodzi o lek TERBINAFINĘ grzybobójczy podkreślam w przeciwieństwie do innych gówien typu flumycon).

 

Uważam że cięzkie przypadki wymagaja BEZWZGLĘDNIE doustnej suplementacji TERBISILEM. Zauważcie jakie to oporne gówno chodzi o zmasowany wlasnie atak z zewnątrz i od wewnatrz troche sie pomęczycie ale czy to wieksza meka niż jebanie sie z tym gownem 5 lat?? no dajcie spokoj:)

 

Sro Maj 28, 2008 12:40

rafael a może być Lakacid, albo Lactiv UP bowiem tego Pro Lactiv nie mogę znaleźć. Chyba że Lativ Up to to samo co Pro Lactiv. A skład Lamisilatu to:

 

Substancja czynna: terbinafina 1%

Substancje pomocnicze: woda oczyszczona, alkohol benzylowy, carbomer 974 P, mirystynian izopropylu, butylohydroksytoluen, laurynian sorbitanu, polisorbat 20, wodorotlenek sodu, etanol 96% (v/v).

 

Preparat jest dostępny w tubach zawierających 15 g preparatu.

 

Czyli w sumie można byłoby zrobić sobie mieszankę z Terbisilem, opierając się głównie na wodzie i alkoholu.

 

Sro Maj 28, 2008 18:49

Niech ktoś da cynk czy po tym lamisilu czasami włosy nie lecą, bo ja jestem trochę sceptyczny do tej całej chemii. Za mało włosów żeby tak hardcorowo eksperymentować. Ale z drugiej strony ten lek jest przeciwgrzybiczny i przeciwzapalny więc głowy do ruiny nie powinien doprowadzić.

 

Sro Maj 28, 2008 18:58

Mi po lamisilu włosy nie leciały, wręcz przeciwnie przestały wypadać, problem w tym, że tydzień po skończonej buteleczce powrócił łupież i wypadanie.

Trzeba powtórzyć kuracje tym razem pewnie ze 3-4 buteleczki + TERBISIL i może efekt pozostanie na dłużej

 

Sro Maj 28, 2008 19:13

No to trochę lipton z tym lamisilem. Chyba podobnie jak z Loxonem (przstajesz używać i ałoski znowu lecą). No trudno, przecież tak jest z każdym środkiem przeciw łysieniu. Nawet jak wierzbownice przestajesz pić to tez objawy wracają(chociaż w moim przypadku wierzbownica nic a nic nie pomogła, no może ciut). Ale ważne info jest, że po tym włosy nie lecą więc chyba warto ryzyknąć.

 

Sro Maj 28, 2008 21:30

Witam

w jakiej postaci uzywaliscie lamisilat w sprayu czy w masci.

 

Pozdrawiam

 

Czw Maj 29, 2008 0:28

Podstawowe pytanie czy którykolwiek z was brał doustnie tabletki terbisil ???

 

I nie traktujcie tego lamisilatu jako sprayu na porost wlosow tylko jako lekarstwo. Najlepiej ogolić sie na 3mm albo zero (grzybki nie lubia otwartych przestzeni heheheh:) i wtedy cienka wartwe rozprowadzić na skórze.

 

I kuracja min. kilka miesięcy do pół roku. I jeszcze raz podkreślam że sam lamisilat na bezczelne przypadki może nie być do końca skuteczny albo na krótki czas. Tabletki+ spray są kluczem do sukcesu.

 

Czw Maj 29, 2008 21:59

Rafaelu widze ze twoja kuracja przynosi mi efekty !! Niestety oprocz tego wplatalem sie w fina 9 miesiecy temu a jestem przekonany ze wlosy lecialy tych pare latek przy lzs.Po proscarze juz w drugim miesiacu zauwazylem wzmozone wypadanie ale debil ktory mi to przepisal zalecil mi dalsza kontynuacje juz teraz chcialbym przestac zrec to swinstwo czuje ze przyniesie to jeszcze gorsze efekty niz przed.boje sie tego tylko rzucic z uwagi na przyspieszenie lysienia.mysle ze moja skora przez tych pare latek byla glownym sprawca a nie androgen .w zyciu nie wzialbym fina gdybym znalazl wczesnie to forum.Jak to rzucic madrze nie chcialbym zadnych wcierek ze wzgledu na skore! Dzieki no i jak bys byl na ME w Austrii to zapraszam

 

Czw Maj 29, 2008 22:50

Na początku ktoś tu mi wciskał, że androgenowe ma ścisły związek z łojotokiem i łysieniem. Nic z tych rzeczy. U mnie właśnie łojotok i co za tym idzie łupież łojotokowy powoduje wypadanie włosów. Jestem pewien, że gdybym się uporał z łojotokiem i ze swędzeniem na bani, uporałbym się również z łysieniem. A już na pewno nie miał bym wzmozonego wypadania tak wcześnie. Przecież mam kumpla w tym samym wieku, tzn. ok 25 lat, on również łysieje, u niego na pewno występuje androgenowe ale zero łojotoku, łupieżu, skórę ma suchą i czyściutką jak niemowle a włoski lecą.

 

Czw Maj 29, 2008 23:00

Na początku ktoś tu mi wciskał, że androgenowe ma ścisły związek z łojotokiem i łysieniem. Nic z tych rzeczy. U mnie właśnie łojotok i co za tym idzie łupież łojotokowy powoduje wypadanie włosów. Jestem pewien, że gdybym się uporał z łojotokiem i ze swędzeniem na bani, uporałbym się również z łysieniem. A już na pewno nie miał bym wzmozonego wypadania tak wcześnie. Przecież mam kumpla w tym samym wieku, tzn. ok 25 lat, on również łysieje, u niego na pewno występuje androgenowe ale zero łojotoku, łupieżu, skórę ma suchą i czyściutką jak niemowle a włoski lecą.

 

Łojotok masz właśnie przez androgeny, inna nazwa lysienia androgenowe to łojotokowe

 

Co do teog TERBISILU, to niestety jest on na recepte :/

Wątpie czy lekarz mi to przepisze, zadnych grzybów nie mam na ciele, na skórze głowy też raczej nic nie widać... :/

 

Myśle że spróbuje z tym LAMSILATTEM SPRAY, być może będą jakieś efekty w postaci zmniejszonego swedzenia/ mniejszego łojotoku...

_________________

ŁYSIENIE JEBA.. :/

 

Pią Maj 30, 2008 7:47

Witam

powiem wam tak zrobilem sobie badanie skory glowy i tak dwa razy wyszlo cos cztery razy nic ;(. Wiec juz mialem dosyc Pani z laboratorium patrzyla na mnie jak na psychola o co mi chodzi. Sam nie wiedzialem co robic zrobilem sobie badania na bakterie helicobacter pyroli i okazalo sie ze mam bardzo duzy przerost, wiec zaczalem sie leczyc w tym kierunku. Od trzech no moze 4 lat swedziala mnie glowa a dzisiaj praktycznie zero swedzenia. Dodam ze uzywam szamponu eva medica z trikenolem ale nie chce mi sie wierzyc ze on cos pomaga jesli i tak piane zostawiam na 1min. Moim skromnym zdaniem LZS wychodzi ze srodka i jest spowodowane bakteriami i zasyfieniem jeli i watroby. A to co wylazi na glowie to jest tego oznaka. Uzylem okolo 40 rodzaji szamponow przepisywanych prze derm. i tylko stroacilem polowe wlosow przez ta jeb..na chemie w tych szamponach. Postanawiam isc w slady rafaela i lykac terbisil i spray na glowe. Zobaczymy jakie beda efekty. Najgorsze jest to ze nie moge obciac sie tak krotko na 3mm bo wygladam jakbym uciekl z pierdla . A na 100% im krotsza fryzura tym lepsze przenikanie leku do skory glowy.

Pozdrawiam

 

Nie Cze 01, 2008 13:01

hej rafael25 czy mógłbyś mi podać twojego emaila na mój adres. potrzebuje się z Tobą skontaktować. Z góry dzięki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sro Cze 04, 2008 23:11

moj nr gg jakby ktos chciał 6316745

 

mistral 295

bardzo cenne spostrzeżenie również te zaburzenia skóry mogą byc powodowane przez helicobacter pylori robilem sobie nawet testy na obecność (w każdej aptece za 30zl bez recepty) ale nic nie wyszlo wiec poszedlem w kierunku grzybów.

Powiedz mi jeszcze co dokładnie Ci wyszło w tych badaniach 2 razy?? i jakbyś mógł przytoczyć dosłownie co tam napisali.

 

IK 19 nie ma czegoś takiego jak inna nazwa łysienia androgenowego a już tymbardziej nie zwie sie ono "łojotokowe".

 

Widze że musze powtórzyć wykład. Otóż mylicie 2 pojęcia :

 

=> łojotok

=> łojotokowe zapalenie skóry

 

To nie to samo! Otóż to pierwsze odnosi sie do nadmiernego przetłuszczania skóry i rzeczywiście role odbgrywają tu androgeny gdyż powodują one nadprodukcję łoju przez gruczoły łojowe skóry.Oczywiście odgrywa tu rolę też wrażliwość tkanek na androgeny- ilość receptorów w skórze itp. Ponadto przeważnie taki łój zawiera duze ilości złogów DHT więc na pewno to korzystnie nie wplywa na wlosy ale to nie chorobowe zmiany tylko fizjologia.

Więc od samego łojotoku, czyli nadmiernego przetłuszczania sie skóry włosy nie wypadają, tylko grzyby - dermatofity odżywiają się łojem w związku z czym taka skóra stanowi idealne środowisko, wręcz pożywkę dla grzybów. Dlatego właśnie dochodzi często do zaburzenia mikroflory (te grzyby które powodują te zaburzenia ma każdy stanowia one florę fizjologiczną), czyli nadmiernego rozrostu kolonii dermatofitów. I wtedy dochodzi do różnych

stanów zapalnych swędzenia i różnych takich przypadłości od których wypadają włosy. Wtedy można mówić o łojotokowym zapaleniu skóry lub łupieżu łojotokowym.

 

Ponadto grzyby dermatofity takie jak pityrosporum ovale czy malassezia furfur (to ten sam grzybek tylko w innych stadium rozwojowym ) odżywiają się K-E-R-A-T-Y-N-Ą !!! a chyba nie musze tłumaczyć co to jest keratyna?? wiadomo z tego są zbudowane włosy więc sami przyznacie że pięknych włosów przy takich przypadłościach to raczej sie nie da mieć.

W przypadku zakażenia dermatofitami widać nawet w badaniu mikroskopowym włosa strzępki grzybni dermatofita. To dla włosa jakby miał tasiemca:) więc łatwo sobie wyobrazić jak to niekorzystnie wpływa na włosa...

 

pozdro all

 

Wto Cze 10, 2008 12:30

łojotok i łupież to jedyne przypadłości które mnie prawie nie dotknęły. Z łojotokiem to miałem do czynienia ale tylko podczas chodzenia na basen, po zaprzestaniu wizyt w chlorowanej wodzie wszystko ustało. Co do łupieżu to fajnie sprawdza się szampon Dermoactive, po drugim myciu problem zniknął, ale i tak używam pilingów żeby zatrzymać jego powstawanie. Polecam pilingi z firmy Locitane, np. pomarańcza.

 

Sro Cze 11, 2008 19:46

z kolei ja zauważyłem , że kiedy tylko pojawia mi sie łupierz to zaraz włosy lecą i to jest u mnie przewlekłe. Na zimę zwykle ustaje. W listopadzie to 1 włos mi spadał aż byłem w szoku ,że nic mi nie leci i włosy były całkiem ok ,aż nagle w luty/marzec od nowa problem najpierw łupierz i wypadanie włosów i z tygodnia na tydzień coraz ich mniej .

Tak samo miałem rok wcześniej identyczna sytuacja z tym łupieżem zasranym. Ogólnie to zawsze miałem problem z tłustymi włosami i łupierzem. W podstawówce miałem ogromne płaty i obwiniam to że moje włosy nigdy już nie były gęste jak powinny . Wtedy nie było specyfików ,a jak pamietam to mama mi wyczesywała łupierz godzinami. Chyba dla tego mam przerzedzone lotnisko od dosyć dawna chyba 17-18 roku.

Sam sie zastanawiam nad ty problemem i myśle że jakość wody tutaj też odgrywa dużą rolę. Wystarczy że wyjade na 2 tyg w inny zdrowszy rejon np. w góry i włosy są czyste

Te zasrane ścieki i zanieczyszone powietrze niszczy nasz włosy panowie.

Ale co dziwne moi rodzice nie mają tego problemu ... może ja mam takie wrażliwe. Ogólnie problem sporego przerzedzenia włosów mam od 3-3,5 roku kiedy to po wielu latach łupierz nagle powrócił i włosy od razu leciały i sie przerzedzały. Niestety wtedy nie miałem wiedzy ,a do lekarza bałem sie iść. Wiec prze 1-2 lata nic specjalnego nie używałem tylko zwykłe odżywki i jakies tam domowe recepturki . Nastepnie aminexil ktory tylko na poczatku cos dał ,ale łupiez zniknął . Nigdy nie używałem żadnym mocniejszych środków tylko ostatnio szampon nisim + odżywke ale gó.. to daje... teraz jadę na zwykłych szamponach i nic nie używam....

 

Zauważyłem ,że jak łeb smaruje amolem np. 3 dni pod rząd to łupiez znika na 2 dni ,ale sypie mi sie tego cholera coraz wiecej i wraz z włosami.

Być może to hormony na wiosnę skaczą bo wraz z tym wyłażą mi syfy i tłusta cera sie robi ogólnie. Na jesień jest zupełnie inaczej i jakby problem idzie w uśpienie ... nawet w grudniu czy jeszcze styczniu nie musiałem myć łba codziennie bo włosy sie nie przetłuszczały i nie leciały....A OD LUTEGO JAK LAWINA !!!! z tygodnia na tydzień mniej włosów... nie wiem co jest grane.

 

Popadam przez to w depresje bo wstydze sie iść gdzieś pokazać....

Słońce teraz świeci ,a w na słońcu widać jak cholera przerzedzone włosy.

 

Dodam ,że ćwicze na siłowni ale nie biorę absolutnie nic i nigdy nic nie brałem i to mnie najbardziej wku... że koksy mają gęste włosy ,a ja czysty gość przerzedzone. Czasem mi dogadują że "ty musiałes cos brać bo łysiejesz" szlag człowieka trafia Dieta raczej taka sama jak od 3 lat ... co prawda od stycznia wiecej ćwicze no i w lutym rzuciłem fajki wiec powinienem miec włosy lepsze ,a mam gorsze heh. Poza tym nie piję alkoholu tylko okazyjnie. Stresu średnio nawet mało....

Rok wczesniej kiedy imprezowałem , piłem i jarałem miałem lepsze włosy... to może to jest jakaś recepta ...

 

A co myślicie nad wodą utlenioną ona odkaża ... może wcierać ją jakoś ale nie wiem co z włosami sie stanie

 

Czw Cze 12, 2008 8:33

Rafael, mowisz, ze odrosly Tobie wszystkie wlosy bo wyleczyles sobie skore glowy. Moim zdaniem wskazane by bylo gdybys wstawil tutaj zdjecie swoich wlosow, przed i po. Mowie tak dlatego, ze nie wszyscy wierza w grzyby jako przyczyne wypadnia wlosow a to by bylo solidna podstawka

pozdr

 

Czw Cze 12, 2008 11:24

Rafael, mowisz, ze odrosly Tobie wszystkie wlosy bo wyleczyles sobie skore glowy. Moim zdaniem wskazane by bylo gdybys wstawil tutaj zdjecie swoich wlosow, przed i po. Mowie tak dlatego, ze nie wszyscy wierza w grzyby jako przyczyne wypadnia wlosow a to by bylo solidna podstawka

pozdr

 

wlasnie wstaw foteczki to uwierzymy:D

 

Nie Cze 15, 2008 21:33

ja nie mowie, ze nie wierze, bo mam swoje zdanie na temat daleko posunietej grzybicy i wypadania wlosow, ale puki co to tylko zdanie:) gdyby ktos sie tym glebiej zainteresowal chcialby pewnie widziec efekty jako motywacje:)

 

Wto Cze 17, 2008 17:50

sorrki ale ja nie powiedziałem nigdy że przyczyną wypadania włosów jest grzyb tylko że przyczyną ŁOJOTOKOWEGO ZAPALENIA SKÓRY ! Nie jest powiedziane że w przypadku ŁZS muszą wypadać wsłosy. To sprawa bardzo indywidualna i genetycznie uwarunkowana.

Jest rzeczą niewątpliwą i powie wam to każdy normalny dermatolog że od łupieżu i ŁZS MOGĄ wypadać włosy aczkolwiek nie jest to regułą.

Dziwi mnie wasze podejście do tego zagadnienia jakbyście nigdy nie słyszeli o takich przypadłościach proponuje najpierw poczytać troche fachowej literatury a potem sie wypowiadać...

 

Aha i niby skąd mam mieć zdjęcia przed i po?? czy ja prowadze zakład fotograficzny i prowadze archiwum zdjęć skóry głowy 366 dni w roku??

przez mysl mi nigdy nie przeszło zeby fotografować sobie czaszke a juz na pewno nie "przed i po" bo musiałbym przewidzieć dzień nadejścia choroby. A jak umieszcze zdjęcie po to powiecie że nigdy nie byłem chory więc co za różnica...

 

Niczego nie probuje tu udowadniać udzielam tylko rad tym co naprawde są zainteresowani i walczą z chorobami skóry przecież stosowanie się do tych rad nie jest obowiązkowe, umieściłem tylko moją historię na forum a to wasza sprawa jak sie do tego odniesiecie nie zależy mi na tym żeby ktoś mi uwierzył czy nie jak chcecie wyleczyć skóre to próbuje pomóc a jak nie to borykajcie sie z tym szajsem przez lata a skoro nikt wcześniej wam nie pomógł to chyba warto spróbować innej terapii czy źle rozumuje??

Informacje jakie tu udzielam są poparte rzetelną wiedzą medyczną uzyskaną w trakcie 5 lat studiów na kierunku analityka medyczna na Wydziale Farmaceutycznym Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy i do tego doświadczeniem bo przeżyłem to sam i walczyłem z tym kilka lat aż w końcu sie udało... więc nie kwestionujcie mnie bo przeczytaliście kilka innych postów które ktoś gdzie indziej napisał bo wyczytał na innym forum...

to tyle

pozdro ziomale niech włos bedzie z wami!

 

Wto Cze 17, 2008 17:59

pfff SZAFSON raczej nie polecam wody utlenionej blond włosy Ci sie zrobią:)

 

to już raczej spirytus rektyfikowany aczkolwiek bezsensu też przeciez jest pełno specyfików antybakteryjnych kup sobie oliwke SALICYLOL

ona zawiera 5% kwas salicylowy i jak masz płaty to ci słuszczy.

 

Aha i na grudki jak macie i płaty itp itd to dobry jest szampon mikrozłuszczający KERIUM czerwony na łupież uporczywy firmy la roche.

Bardzo ładnie oczyszcza miejsca zawalone tymi syfami.

 

Wto Cze 17, 2008 19:39

Rafael25, jedno pytanko: ponieważ czekam właśnie na wynik badań zeskrobin, a chciałbym już zacząć coś działać przeciw temu szitowi. Internistka przepisała mi krem Daktarin - jest zalecany też do leczenia grzybicy głowy. Co sądzisz o tym specyfiku?

 

Sro Cze 18, 2008 1:02

hmm ciekawa propozycja ze strony pani interniski to antybiotyk działający

na ścianę komórkową grzybów hamuje chyba syntezę ergosteroli w każdym razie charakteryzuje się szerokim spektrum przeciwgrzybiczym i co najwazniejsze jest grzybobójczy a nie grzybostatyczny

Terbinafina zawarta w terbisilu właśnie jest grzybobójcza i niszczy 99% grzybów.

Mikonazol dodatkowo działa przeciwbakteryjnie jest skuteczny wobec zakażeń staphylococcami (gronkowce) a nie wykluczone że u części z was występuje nadkażenie bakteryjne wieć na pewno warto wypróbować ten lek.

Ale Goblin mimo wszystko suplementacja doustna jest wskazana.

Być może najlepszy efekt byłby przy terapii skojarzonej- np terbinafina czyli terbisil + daktarin (mikonazol), ale nie wiem dokładnie czy nie byłoby jakiś interakcji między tymi dwoma lekami musiałbyś sie zapytać jakiejś pani mikrobiolog:)

a czy probowales mojej kuracji w ogole ??

 

Sro Cze 18, 2008 10:05

Jeszcze nie próbowałem - czekam na wynik badania zeskrobin, ale ten będę miał dopiero za jakieś 4-6 tygodni, a chciałbym już teraz oczyścić chociaż sobie głowę z łusek, bo robi się cieplej, pocę się i o utrzymanie skóry w czystości trudniej.

Nie mogę też u siebie wykluczyć łuszczycy, bo choruję od lat na reumatoidalne zapalenie stawu, a to sprzyja jej powstawaniu. Nie mam tylko pojęcia jak diagnozuje się łuszczycę.

Do dermatologa już się nie wybiorę raczej, bo kilku odwiedziłem i kiedy pytałem o grzybicę, łuszczycę czy infekcje bakteryjne, to "specjaliści" zbywali mnie, jakby coś takiego w ogóle nie istniało.

Za to wizyta u mikrobiologa to dobry pomysł, muszę się przejść faktycznie.

 

Czw Cze 19, 2008 19:17

Witam

Mam dokładnie takie objawy jak opisał Rafael, to badziewie na głowie mam około 10 lat a mam 24 to sporo sie z tym męcze. po tych wszystkich dermatologach zacząłem szukać w internecie lekarstwa na ŁZS i po 2 dniach szukania znalazłem coś dla mnie temat Rafaela, na początek zacząłem stosować sam lamisillat prawie 2 tygodnie i poprawa była w ogóle włosy mi nie leciały i zmniejszył się łupież na głowie i też mniej się włosy przetuszczały ale po odstawieniu znowu to samo więc zacząłem brać tabletki te co Rafael. Z początku nie było efektów ale tak po ok. 1 miesiącu łojotok mi się zmniejszył i tak stopniowo coraz mniej się przetłuszcza głowa i mniej tych plamek żółtawych na głowie mam, które widoczne tylko są po umyciu głowy. Od 3 dni(tak po 7 tygodniach stosowania terbisilu) zacząłem znowu lamisillat stosować do tych tabletek, raz dziennie sobie psikam głowe. No i znacząca poprawa, jednak trzeba razem stosowac tabletki i lamissilat. Głowa mi sie przetłuszcza jeszcze ale nie tak szybko jak kiedyś bo i w pare godzin po umyciu już miałem tłustą. Plamek z łojem takie kuleczki małe po umyciu głowy już nie ma a przynajmniej nie widze. Ale zauważyłem z tydzień temu że mi zaczęły takie kuleczki z łojem wychodzić ze skóry głowy przeważnie z włosami takimi bezbarwnymi albo cienkimi, same też mi wychodzą jak zaczne pocierać w to miejsce gdzie widze tą kuleczke palcem to przez włos mi przechodzą.Czyli to musi się gromadzić gdzieś koło cebulki włosa wychodzą mi one nawet na zakolach gdzie włosy mi juz wypadły i mam tam takie małe włoski coś jak meszek. Pytanie do rafaela zauważyłeś u siebie coś takiego?

Także po 2 miesiącach kuracji jest znacząca poprawa dalej będe stosował aż to wytępie i mam nadzieje że mi włosy po tym odrosną bo na zakolach nie mam tylko meszek a reszta jest bardzo przerzedzona nawet koło uszu mam liche większość włosów tam mam takie cienki i bez barwy praktycznie, nawet baki.Mój ojciec przez to właśnie wyłysiał czyli musiał mnie tym zarazić jakos albo w genach mi to dał:/

Narazie czekam jak uda mi sie wyleczyć to napisze czy dała rade ta kuracja.

 

Czw Cze 19, 2008 22:03

rzeczywiście i ja miałem takie żółtawe kuleczki to zapewne złogi łoju czyli do końca nie wyleczyłeś tego powinienes nie przyrwać wtedy kuracji nawet jak Ci znikneło tylko brac jeszcze wszystko z miecha.

 

Te kuleczki musisz usuwać.

Jakie szampony stosujesz?? to złuszczania mozesz sotsować oliwke salicylol a potem umyć głowe szapmonem mikrozłuszczającym kerium (koniecznie czerwonym). On bardzo dobrze złuszcza złogi łoju i różne syfy na głowie.

 

Oczywiście wskazana fryzura na 3mm i polecam każdemu przynajmniej na poczatku bo długie włosy stwarzają idealne wręcz środowisko do rozwoju mikroorganizmów, a już w lato to tymbardziej bo przy cebulkach nie dość że jest ciepło to jeszcze ciemno i wilgotno no grzybki to kochają:)

 

===WAŻNE===

Nie wspominałem o tym ale ważne jest regularne gotowanie ręczników!!

Nigdy przenigdy nie używajcie do mycia głowy tego samego ręcznika!!!

Codziennie nowy do mycia głowy:)) hehe nawet do rymu:)

Podobnie należałoby częstow zmieniać poszewke od poduszki i koniecznie gotować!

Oczywiście jest to kłopotliwe ale czy bardziej niż ŁZS??:)

Proponuje kłaśc codziennie nowy ręcznik na poduszke. To wszystko jest bardzo ważne ponieważ nie roznosi sie w ten sposób zarodników grzyba i można ograniczyć ponowne samozakażenie a wiecie jakie to upierdliwe gówno.

 

===> I zawsze ale to zawsze wycierajcie głowe ręcznikiem do sucha i jak ma ktoś długie włosy to niech użyje suszarki. Pozostawienie włosów mokrych do samowyschnięcia jest niedopuszczalne przy tym schorzeniu!!!

 

Czw Cze 19, 2008 22:08

dragon co do bezbarwności włosów to rzeczywiście pamiętam u mnie jak pojawiały się pojedyncze włosy dosłownie przezroczyste bez jakiegokolwiek barwnika.

Na grubość i barwe włosa szczegolnie tych z boku ma spory wpływ testosteron. Przy jego niedoborze włosy również mogą wypadać. Jesli masz aż tak bezbarwne włosy zmierz sobie jego poziom.

 

Dwa dragon zrób koniecznie jeśli nie robiłeś badania:

1. Test na helicobacter pylori (dostepny bez recepty w każdej aptece za 30zl)

2. Badanie poziomu hormonów tarczycy -TSH, ft3, ft4.

3. Poziom żelaza.

4. Morfologię.

 

Czw Cze 19, 2008 22:12

Aha jeszcze jedna ważna uwaga u każdego z was proponuje zaopatrzyć się w jakies preparaty podnoszące odporność tylko coś naprawde dobrego.

No i przyjmować witaminę C 1000mg dziennie i witaminę E (dostepna bez recepty w kroplach). Profilaktyczne stosowanie witaminy E 3 kropelki dziennie zwieksza odporność organizmu na zakażenia. Większość zakażeń zarówno grzybiczych i bakteryjnych pojawia się przy obniżonej odporności, gdyż jak juz wpsominałem sporo jest częścią naszej mikroflory i ma je praktycznie każdy ale one atakują tylko wobec zachwiania układu immunologicznego - gdy mamy obniżoną odporność.

 

Do tego priobiotyki obowiązkowo polecam PROLACTIV.

 

Pią Cze 20, 2008 10:52

hej

Myje głowe ostatnio Zoxin plus, dermeną czasem i jakimś szmponem z pokrzywy, a do niedawna używałem rano tonik Neril a na noc płyn Seboran wcierałem je sobie w głowe a teraz tylko Seboren raz lub dwa na dzień smaruje nim głowe, zamiast NEril dodałem ostatnio Lamissilat. A włosy ścinam co tydzień najkrócej jak się da maszynką.

A jak często stosowałeś tą oliwke salicylową i ten szampon Kerium??

 

Co do bezbarwności to na przedzie głowy też takie są, zresztą większość włosów na przedzie co zostało to są takie "cienkie siwki" także wątpie żeby to było przez testosteron bo te włosy są w miejscach gdzie najwięcej było płatów łupieżu miałem nawet 1minimetr grubości tego na głowie oraz te włosy występują gdzie mi się najbardziej głowa przetłuszcza, chociaż boki w tej chwili już się nie przetluszczają tylko przód i góra głowy. No ale zrobie badania na poziom testosteronu lepiej sprawdzić. A co do tamtych badań co wypisałeś to nie robiłem nic z tego. Robiłem tylko badania na grzybki i co najlepsze to o tym badaniu dowiedziałem się z tego tematu a ci wspaniali dermatolodzy nawet mi nie powiedzieli że coś takiego się robi widać jak ich obchodzi nasze zdrowie i włosy:/

A co do tch priobiotyków to jem przynajmniej 1 dziennie jogurt activia one mają też jakieś zywe kultury bakterii ale pewnie to nie to samo co ten prolactiv także może to kupie.

 

Pią Cze 20, 2008 15:47

zakladajac ze danone nie klamie to activia styka:)

Kerium tak 2x na tydzien styknie a oliwke mozna stosować przed kazdym myciem codziennie az ci zejda syfy z glowy.

Nie polecam szmaponu dermena on podrażnia skóre mialem po nim wyraźne naislenie objawów w momencie gdy skora zaczynala odzyskiwac rownowage.

 

Tonik Neril garniera to tesh badziewie nie dosc ze smierdzi masakrycznie to nic nie daje oprocz pozornego uczucia chlodu bo zawiera mentol.

Juz lepiej sotsować tonik alpecin.

Ale najlepiej nic nie wcierać w głowe bo te wszystkie toniki pokrzywowe i witaminowe one mogą stanowić pożywke dla grzybów bo maja pełno iwtamin i rożnych dziwnych substancji. Najepiej olać te toniki i tak nie ma takiego co przyniesie jakis sensowny efekt. Hm no taki blond wloski z przodu glowy wskazuja na typowe lysienie meskie. Aczkolwiek napewno nakladanie sie 2 czynników szkodliwych dla wlosow powoduje ich znaczace osłabienie.

 

Pon Cze 30, 2008 22:09

umyć głowe szapmonem mikrozłuszczającym kerium (koniecznie czerwonym).

Chodzi o ten? http://www.stylistka.pl/kosmetykopedia/produkt/la-roche-posay/kerium-szampon-intensywna-kuracja/700

 

Pią Lip 04, 2008 11:20

Do Rafael25:

 

zaczalem brac terbisil w tabletkach ale po 3 dniu brania strasznie boli mnie watroba czy bylo cos takiego u Ciebie.

 

 

Pozdrawiam

 

Ostatnio zmieniony przez Mistral295 dnia Czw Lip 10, 2008 7:48, w całości zmieniany 1 raz

 

Nie Lip 06, 2008 10:57

Mistar odezwij się zatem do mnie na maila: master2505@interia.pl z checia kupie terbisil

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czw Lip 10, 2008 6:25

czy ktoś zWas badał sobie skórę głowy i włosy u trychologa? Zamierzam się wybrać ale nie wiem czy jest sens.

 

Czw Lip 10, 2008 16:00

czy ktoś zWas badał sobie skórę głowy i włosy u trychologa? Zamierzam się wybrać ale nie wiem czy jest sens.

 

robiłem te badanie, możesz na monitorze obejrzeć jaki masz łojotok i skórę głowy koszt ze 30 zł, nie majątek, a zobaczyć łojotok, bezcenne

 

Nie Lip 20, 2008 22:01

czy ktoś zWas badał sobie skórę głowy i włosy u trychologa? Zamierzam się wybrać ale nie wiem czy jest sens.

Nie ma sensu najmniejszego. Pokażą Ci skórę głowy w bodajże 30-krotnym powiększeniu i dowiesz się... niebywałe... że masz łojotok!

Potem oczywiście pojawi się sugestia odbycia jedynie słusznej kuracji w gabinecie tychże "trychologów" za jakieś kilkaset PLN.

Miałem to badanie, na szczęście w ramach promocji za darmo. Potem nasłuchałem się takich kocopołów, że wiem już na pewno: "trychologia" = wielki pic.

 

Pią Lip 25, 2008 21:49

ktos wposminal ze po terbisilu boli watroba...

 

fakt jest to lek umiarkowanie hepatotoksyczny dlatego polecałem wcześniej przyjmować osłonowo coś na wątrobę. Nie ma na rynku idealnego środka zawierajacego wszystkie leki w jednym jest za to kilka różnych które można połączyć zeby zwiekszyć skuteczność regeneracji wątroby

polecam:

essentiale forte + hepatil + sylimarol biały

 

Pon Wrz 08, 2008 18:25

Sog za to!

 

Sro Wrz 10, 2008 10:49

stosowałem, ale żadnych efektów nie było widać niestety więc nie polecam!

 

Sro Wrz 10, 2008 12:20

stosowałem, ale żadnych efektów nie było widać niestety więc nie polecam!

 

miales podobne problemy na glowie jak Rafael ?

przez jaki okres brales Terbisil (wewnetrznie) ?

 

pozdrawiam.

 

Czw Wrz 11, 2008 10:58

taaa juz to widze jak sie zastosowal do wszsytkiego koles pierwszy raz sie pojawil i mowi sotosowalem nie polecam dobre dobre...

 

Czw Wrz 11, 2008 11:23

Kopa w tyłek za to dla świeżego!

 

Czw Wrz 11, 2008 13:17

czyli rady Rafaela maja pomagac kazdemu:)

 

Pią Wrz 12, 2008 0:16

nie o to biega ale koles nawet nie powiedzial co i jak kiedy po co i dlaczego stosowal wiec dziwne...

 

Pon Wrz 29, 2008 18:52

Rafael25 - co byś poradził mi gdy ja nie mam takich ostrych objawów jak ty miałeś. Ale po paru godzinach (około 8 godzin) od umycia mam na zakolach łój (nie umiem to określić ale myślę, że to jest ten łój bo jak palcem dotknę w miescu na zakolach to palec jest tłusty) a we włosach nie ma bo chyba łodyga włosa wchłania to. Czasami też raz po raz mnie głowa zaswędzi (może grzybek se gryzie nie wiem ).

 

Nie wiem do końca co mam począć bo piszesz, że są dwa rodzaje:

- łojotok

- łojotokowe zapalenie skóry

I nie wiem co zrobić bo nie umiem określić co mam. Zauważyłem, że tylko się skóra głowy przetłuszcza mocno i w sumie też twarz.

W sumie długo siedzę nad tym tematem i stwierdzam, że różnicy nie ma za wielkiej. Tylko jedno prowadzi do drugiego tzn. zwykły łojotok doprowadza do gorszego łojotoku co prowadzi do łojotokowego zapalenia skóry.

 

Z forum wyczytałem, że warto brać tabletki Calcium Pantothenicum (b5) niby ma to zmniejszyć łojotok. Ale nie do końca mi to pomaga jedynie co widzę to mniej na twarzy mam.

 

Ogólnie rzecz biorąc to problem u mnie był od zawsze z łupieżem tylko teraz jestem bardziej wkurzony i zdeterminowany pozbyć się łupieżu. Ponieważ doprowadziło mi do zakoli. W mojej rodzinie nikt nie ma problemów i nikt nie jest łysy tylko ja widzę że dostałem dość duże zakola.

 

I tak się zaczęła walka z włosami. Codziennie przy myciu wypadało mi kilka dzieciąt włosów max 50 włosów (odkąd zacząłem na to zwracać uwagę). Nic za bardzo mi nie pomagało żadne wcierki z GTE GSE itd. ani loxon 5%

 

Od niedawna stwierdziłem w sumie, że problem musi być po stronie łojotoku i odkąd z nim walczę to nagle mi zdecydowanie mniej wylatuje włosów.

 

Tak więc najlepiej mi pomogło na wypadanie włosów walka z łojotokiem. Ostatnio myje włosy w szamponie Polytar AF i stosuje tez Ketozonal z firmy Ziaja no i wcierki.

 

Myślę, że w dobrym kierunku idę. Poprzez obserwację zauważyłem, że moi rodzice i rodzeństwo nie mają takiego łojotoku jak ja mam. Tzn. gdy dotkną miejsca blisko włosów palcem to palec wogule nie jest tłusty. nic zero.

Wiem, że łój musi być i nie wolno go całkowicie zlikwidować bo on chroni włosy. Ale ja mam go za dużo. A co za dużo to szkodzi.

 

Zastanawiam się czy brać twoją kurację. Ale nie wiem czy to kuracja dla mnie z takimi tylko objawami jak ja mam. Ponieważ myślę, że mam tylko lojotok czyli nadmierne przetłuszczanie się spowodowanym nadmierną aktywnością gruczołów łojowych w związku z nadmiarem androgenów.

Jeśli mam sam łojotok (nadmierna aktywność gruczołów łojowych) to co byś polecił w mojej sytuacji.

 

Ostatnio robiłem badania hormonalne pierwiastkowe tarczycy testosteronu i wszystko jest w porządku. Na wynikach wyszło, że jedynie mam dużo Żelaza i nic więcej.

 

Dodam jeszcze, że od razu po umyciu czuję że skóra głowy jest sucha i dopiero po godzinie jest oki. Jeszcze co zauważyłem, że mycie samą wodą głowę pogarsza sprawę tzn. łoju coraz więcej przybywa. Oczywiście nie myję włosy w gorącej czy za zimnej wodzie. Woda jest letnia.

 

Pon Wrz 29, 2008 19:30

Kup cynk z olimpu i przetestuj - jest niedrogii, a szczerze polecam.

 

Pozdro

 

Pon Wrz 29, 2008 19:39

Ostatnio stosuje siarczan cynku i on nie pomaga na łojotok. Ale cheba dobrze wpływa na włosy bo jego główną przyczyną jest że mniej wypada włosów ale nie w 100% bo na bank u mnie powodem jest łojotok i to on powoduje że wylatują włosy. Kiedyś zanim zaczełem walczyć złojotokiem to miałem pierwsze podejście z siarczanem cynku i wtedy nie wpłyneło mi kożystnie na włosy tzn. zero efektu było. Dalej wtedy wypadywały mi włosy ale wtedy nie walczyłem z łojotokiem

 

Pon Wrz 29, 2008 22:09

witam,

 

z tego co mi wiadomo sam lojotok to jedynie nadmierne przetluszczanie, zas w zapaleniu dochodza do tego kwiatki typu pieczenie/swedzenie.

 

tez od jakiegos czasu szykuje sie na przeczyszczenie terbinafina, wlosy leca mi dosc ostro od roku i zauwazylem korelacje miedzy tym jak bardzo piecze/swedzi na glowie a iloscia utraconych wlosow (wlasciwie to od swedzenia i pieczenia zaczelo sie lysienie). testowalem wszelkie nizorale,polytary,loxony,b5,saw itp, z tego jedynie nizoral pomogl przez jakis czas ale dosc szybko problem powrocil i nie chce uciec. odstrasza jednak troche cena terbisilu oraz pewnie walka o przepisanie tego przez lekarza lecz w sytuacji gdzie juz koncza mi sie opcje walki z tym problemem prawdopodobnie w pazdzierniku postaram sie powalczyc o minimum 2 miesieczna kuracje doustna.

 

przegladajac internet trafilem takze na krem TENASIL 1% oraz LAMISILATT w formie zelu, byc moze jest to lepsza alternatyka dla sprayu.

 

pozdrawiam.

 

Wto Wrz 30, 2008 9:35

Kurcze zdecydowałem, że wypróbuje tą kurację bo coraz więcej mnie głowa zaczyna swędzieć mimo że stosuje ketozonal i polytar af.

 

Przy okazji przypomniało mi się że kiedyś już brałem ten środek Terbisil zapisany przez dermatologa ale wtedy nie zwracałem na nic uwagę. Więc kurcze nie pamiętam jakie efekty były. A brałem tylko miesiąc. Lekarz na dłużnej nie zezwalał. Na pewno nie było żadnych dolegliwości.

 

Mam nadzieje, że w końcu to pomoże mi i innym. Jak będę widział jakieś efekty lub nie to na pewno się podzielę informacjami.

 

Ogólnie dziwie się że macie problemy z dostaniem leków.

 

Wto Wrz 30, 2008 17:10

lykam terbisil od 5 dni. wyslalem mame do naszego gminnego osrodka zdrowia po recepte na terbisil, powiedzialem ze ma pielegniarce powiedziec ze ojciec ma grzybice stóp i mu sie tabletki terbisil skonczyły. przepisala bez zadnych pytan

 

z recepta pojechalem do apteki i tam zaskoczenie. myslalem ze za 28 tabletek ( 2 opakowania po 14 tabletek) zaplace okolo 100zl, a tu niespodzainka. wydalem niecala 50zl. musi to byc lek refundowany.

 

kolega wyzej napisala ze lekarz mu pozwolol lykac je przez miesiac, ja to zamierzam przez trzy miechy. chyba sobie krzywdy nimi nie zrobie co?

 

pozdro

 

Wto Wrz 30, 2008 21:02

Lepiej przeczytać ulotkę zanim zacznie się zażywać te tabletki. Na pewno warto dobrze przeczytać rady Rafael25 i zrobić tak samo jak on to robił tzn.

 

- kupić coś na wątrobe essentiale forte + hepatil + sylimarol biały

- suplementacje żywymi kulturami bakterii czyli: - jogurty activia albo lepiej kupne w aptece probiotyki. (osobiście polecam PRO LACTIV gdyż zawiera chyba aż 6 szczepów bakterii kwasu mlekowego, ważne zeby kupic taki co ma kilka roznych szczepow tylko uwaga niektore trzeba trzymac w lodówce

- terbisil (250mg)

- gotowanie ręcznika po umyciu włosów

- zawsze suszyć włosy. Nie zostawiać mokre.

- Lamisilat w spray (ale ja kupiłem w płynie)

- zaleca się ścięcie włosów do zera

 

Mam nadzieje, że coś nie popierdzieliłem.

W sumie to wszystko wymienione zostało tutaj ale jest to porozrzucane.

 

Tak się zastanawiam czy to jest sens w moim przypadku choć nie zaszkodzi mi to bo na pewno wytępię grzybki. Ale nadal myślę, że będe mieć łojotok. Nadprodukcje łoju. Nie mam pomysłów jak ograniczyć to. Może wiecie jak to zrobić. W google ogólnie nic nie znalazłem ale ciągle szukam.

Może mi ktoś powie jak można nawilżyć skórę głowy.

 

Wto Paź 28, 2008 23:11

Witam

jak idzie leczenie terbisilem?.

 

Sro Paź 29, 2008 12:28

też bym sie chetnie dowiedział jak zmniejszyc nadprodukcje łoju

 

zastanawia mnie dlaczego inni tego nie maja,ani im sie skora nie zablyszczy :/ na to tylko pomagal mi izotek ,ale teraz wszystko wrocilo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czw Paź 30, 2008 7:36

Bylem u dermatolog prywatnie. Stwierdziła ,że mam grzybice skóry głowy. Powiedziałem jej o tym leku co poleca Rafael ,ale ona stwierdziła ze na ten rodzaj grzyba ktory mam ten lek nie działa. Przepisała mi inny (jeszcze nie wybrałem,a nie moge odczytac sie z recepty). Przepisala mi tez jakis rodzaj hydrokortyzonu do psikania na głowe. Zaproponowala kuracje proecia.. mam sie zastanowic. Mysle,ze sprobue dutasterydu,bo mam problem i z wlosami i z tlusta cera,a fina nie dziala na przetluszczanie sie.

 

Pią Paź 31, 2008 8:51

Witam

miko84 a jaki rodzaj grzyba Ci sie wychodowal i jakie leki dostales .

 

Pią Paź 31, 2008 14:40

Kurde,nie wiem,po łacinie mi nazwe podała ciekawe skad wiedziala jaki to rodzaj grzyba. A lek...kurde ,nie mam netu w domu,wiec nie mam jak looknac. Jakis silny ,bo duzo pisze o wątrobie. Mam brac 200 mg przez 2 tyg. To jest lek stosowany przy kandydozie glownie i wlasnie łojotokowym zapaleniu glowy

 

Pią Paź 31, 2008 14:45

czesc.

biore terbisil od miesiaca, zuzylem dokladnie 34 tabletki. do tego lamisillat codziennie i raz na 2 tyg wcierka z czosnku (drobno posiekany czosnek wrzucam do sloika i zalewam oliwka z oliwek. zakrecam sloik i odstawiam na 3 dni, zeby sobie polezalo, gdzies tak wyczytalem, potem nakladam to na wlosy i trzymam godzine).

dodam tylko ze robilem badania i nie stwierdzono u mnie zadnych grzybów . ale ja im nie wierze.

oprocz tego codziennie vitapil i nizoral 2x tyg.

 

Teraz efekty:

chyba jest lepiej , wlosy juz sie tak nie przetluszczaja, jezeli umyje je rano to nastepnego dnia sa calkiem calkiem i moge wyjsc na ulice.

skora nie swedzi, ale to juz osiągnąłem przed zastosowaniem terbisilu, bo ogolnie to ja juz mase srodkow stosowalem

 

no i najwzniejsze, nic mi nie dolega po tych tabletkach.

 

to juz 34 dzien bez zadnego alkoholu . i jeszcze tak przez 50 dni , bo zalozylem sobie ze bede bral to 3 miesiace

 

Sob Lis 01, 2008 11:51

Ja też już dwa opakowania zjadłem i nie zauważyłem jakiegoś negatywnego wpływu tego leku na samopoczucie, bóle itd.

Łykam i nic nie jest.

 

Zmniejszone mam odczucia swędzenia. Teraz o wiele rzadziej mnie głowa zaswędzi. Co do łojotoku hm to trudno mi stwierdzić czy terbisil mi zmniejszył. Bo odkąd zauważyłem relacje łojotoku z wypadaniem włosami, to zacząłem używać Polytar AF i o wiele częściej myje głowę.

 

A robię tak:

- codziennie głowę płuczę wodą nawet dwa razy nadzień przed pracą i po pracy.

- 2 razy w tyg umyje szamponem polytar AF

- i też 2 razy umyje szamponem Ketozonal z firmy ziaja

- na noc stosuję mikstury z forum (eccg aloes jantar pokrzywa itd)

- siarczan cynku 5 dni w tyg i po 4 tyg tydzień robię przerwę

- po umyciu włosów zawsze susze włosy suszarką (nie włączam grzałki)

 

Z moich obserwacji zauważyłem:

- gdy za długo płucze samą woda to po 3 dniach zaczyna więcej wypadać włosów. Włosy stają się bardziej nasiąknięte łojotokiem

- gdy umyje włosy szamponem Polytar AF lub Ketozonalem to od razu spada ilość wypadania włosów. Czuję jak włosy są bardziej czyste.

- gdy jestem w pracy czuje jak powoli łojotok jest produkowany i tak więc po pracy od razu płucze włosy. Widać wtedy jak jest woda mętna!

- bardziej mi hamuje łojotok (tak myślę) mikstura, odzywka na bazie jantar z dodanymi skladnikami aloes, eccg, pokrzywa, skórka jabłka.

 

Do tej pory nie stosowałem jeszcze na głowę lamisilatt, ponieważ boje się. Tak wogule pisze, że to jest do jednego razowego użytku.

 

Sob Lis 01, 2008 15:59

Do jaaaaaaa

co stosowales ze skora glowy przestala Cie swedziec bardzo prosze o odpowiedz dokladna bo ja nie moge sobie z tym poradzic.

Pozdrawiam

 

Sob Lis 01, 2008 16:42

Nie wiem co konkretnie na to wpływa ale na pewno walka z łojotokiem czyli wszystkie środki zwalczające łojotok mi pomagają. Nie odpowiem ci konkretnie co należy zrobić. Ale na pewno będę używać ketozonal bo dobrze działa i narazie Polytar AF.

 

Jestem z tych co wypadanie włosów głównie ma wpływ łojotok. bo rodzice, dziadek i bracia są kudłaci. Ja tylko kurna całe życie miałem ciągle łupiesz ale wtedy nie zwracałem na to uwagi do momenty gdy zauważyli inni że łysieje na zakolach.

 

Obecnie ograniczyłem wypadanie włosów do kilku przy myciu a przedtem było jakieś 30-70 (konkretnie nie wiem bo nie liczę - wszystko na oko).

 

Ale nadal mam problem z łojotokiem bo parę godzin i czuje warstwę na głowie. Uważam, że nie należy ograniczać w moim przypadku częstość mycia, ponieważ to pogorszy sprawę (wypadanie włosów). A i tak nie zmniejszy to produkcji łojotoku. Myślę że to trzeba pierw zatrzymać jakimś cudem a dopiero ograniczyć mycie.

Mam nadzieję że znajdę rozwiązanie problemu bo chciał bym czuć jak skóra głowy normalnie oddycha. tak jak po myciu.

 

Myślę, że warto też wierzyć bardzo mocno w nowe środki jaki zastosuje się bo może pozytywne myślenie wpłynie lepiej niż stosowany środek (efekt placebo http://zenforest.wordpress.com/2008/10/27/efekt-placebo-szokujaca-historia-pewnego-pacjenta/)

 

Pon Lis 03, 2008 20:57

moja droga srodkow przeciwgrzybicznych na glowe:

elocom - hascofungin - pirolam - cos czego nie pamietam - lamisillat - krem nizoral i teraz znowu lamisillat.

wszystkiego po kilka opakowan (2-3), tylko lamisillatu gdzies z 5

 

dobrze moja glowa wygladala po kremie nizoral (stosowalem prawie 2 miesiące, dwie tubki zuzylem), ale go odstawilem bo za duzo tych srodkow mialem.

 

radziłbym Ci zastosowac krem nizoral na swedzenie (nakladalem wieczorem i rano zmywalem)

 

Nie Lis 09, 2008 15:15

Wielkie dzięki "Jaaaaa" za polecenie Nizroalu w kremie. Kupiłem i od dwóch dni stosuje. I mogę powiedzieć jak na łoże to od razu ustępuje swędzenie i myślę że też od razu znikł problem z łojotokiem (już nie muszę myć po paru godzinach włosy). Może za wcześnie się chwalę. Dodam też że nie widzę negatywnego skutku w postaci zwiększonej ilości wypadania włosów).

 

Tylko jest mały problem z aplikacją tego kremu. Mam włosy długie na 5 cm i jest ciężko dotrzeć do skóry. Wiem, że najlepiej było by skosić włosy i sprawa załatwiona ale wtedy trudniej było mi by stwierdzić czy kuracja pomaga czy nie. Przy takich długich włosach widać czy włosy lecą czy nie. A też boje się że w tedy ewidentnie będzie widać zakola ( to może mi strasznie popsuć samopoczucie bo będzie widać że jestem łysy. Zakola mam już duże. ).

 

Czy jest może inna forma tego leku?, który jest w postaci Nizoral w kremie. Nie chce stosować szamponu. Naj lepszy było by w postaci płynnej.

 

Do tego też kupiłem Seboren.

 

Dalej też biorę terbisil. I co zauważyłem niepojącego? Ma straszne skutki uboczne dla syfów. Znikły mi syfy z pleców ! A tyle lat się z tymi syfami męczyłem. Więc jeszcze miesiąc będę brać.

 

Zastanawiam się też czy jak zwalczę łojotok i utrzymam włosy aby nie wypadały mi to czy spróbować odbudować, pobudzić włosy na za kolach których dzisiaj nie mam. Wykorzystał bym loxon 5%. Kiedyś stosowałem ale wtedy miałem łojtok i z tego co wiem to nie pomoże loxon jeśli ma łojotok.

 

Problem w tym czy jak będę stosować i wyrosły by cudem włosy na zakolach przez lokson to czy po odstawieniu jest u mnie większa szansa, że pozostaną. Przy odpowiednim pielęgnowaniu (naturalnymi środkami)

Interesowało by leki na pobudzenie włosów w miarę naj bezpieczniejsze (nie myślę brać fin czy dudasteryd).

 

Czw Lis 13, 2008 1:53

Panowie mam identyczny problem jak Wy. Włosy muszę myć codziennie, jak nie umyje to włosy są tłuste i wypadają garściami. Jak myje codziennie to prawie nic nie leci.

 

Ja odkryłem tonik Garnier Neril, mi niby pomaga z łojotokiem, ale wiem, że nie na każdego działa. Mi tak pomaga, że głowa aż tak nie swędzi i chyba mniej włosów leci i wolniej się przetłuszczają. A może to autosugestia? sam nie wiem.

 

Piszcie jak tam ten nizoral w kremie? Też planuje go kupić bo dodatkowo ketokonazol działa jako bloker DHT.

 

Czw Lis 13, 2008 12:58

Jóź kilka dni stosuję i co mogę powiedzieć to że po nałożeniu od razu zero swędzenia ale jak już nie ma to wraca swędzenie. Miałem też nadzieję że dobrze wpłynie na przetłuszczanie się skóry głowy tzn nie musiał myć codziennie. Niestety Nizoral nie wpłynął na tym polu. I też beznadziejnie się smaruje głowę (za długie włosy).

W sumie nie mogę go skreślić, że nie pomoże zmniejszyć łojotok bo stosuje zaledwie kilka dni. W sumie nie wiem jak działa mechanizm produkcji sebum czy zarazki mają wpływ na to. Może porostu mam lepszą skórę głowy od innych (wydajniejsza w produkcji sebum ).

 

Na pewno (tak myślę) że warto stosować jakieś środki - kurację przeciw grzybiczą jaką teraz funduje skórze głowy. Ponieważ nie wylatują mi włosy (najwyżej jeden dwa). Co myślę jest spowodowane tym że ciągły łojotok na głowie nieźle na zbierał zarazków. A stosowałem wcześniej różne odzywki ( receptury z forum) i one nie dały takiego efektu. Tak sobię myślę, że trzeba też uważać bo taka odzywka może się stać pożywką dla zarazków u osoby która ma problem z grzybkami na głowie czy zarazkami. Kiedyś na forum czytałem o lasce, która miała problemy z włosami (problemy zdrowotne) i leciały jej strasznie w danym okresie włosy gdy jakoś jej ustabilizowało się, spróbowała polepszyć sobię tzn wykorzystała oddzywkę (nie wiem czy nie był to seboravit) i problem wrócił. Może w jej przypadku był problem z zarazkami.

 

Tak więc kuracja na pewno dobrze pomoże osobom które mają łojotok i przez łojotok mają zmożoną ilość wypadania włosów. A innym osobom to nie pomoże (dziedziczne łysienie)

 

 

Co do łojotoku to biorę seboren (http://www.domzdrowia.pl/42946,seboren-165-g.html) i Seboravit (odzywka http://www.farmona.pl/pielegnacja-wlosow/seboravit/) firmy Farmona. Tak myślę w moim odczuciu, że seboravit mi dobrze służy. Bo wcześniej brałem i raz miałem ze jak wróciłem z pracy nie musiałem myć głowy. Ale od tyg nie mam tego seboravitu a brałem go tylko tydzień (przez tydzień codziennie dwa razy nadzień).

Stosuje też Polytar AF ale nie widzę żeby coś z łojotokiem za dużo robił. Co mogę dodać, iż był pierwszym środkiem przeciw łojotoku i po nim od razu zauważyłem poprawę odnośnie wypadania włosów. Tzn. zmniejszył ilość wypadania włosów do kilku sztuk. + ketozonal firmy ziaja.

 

Wniosek jest jeden grzybki i łojotok jest moim głównym problemem. Z grzybami wygrać myślę że da się ale z łojotokiem to już coś kiepsko idzie.

 

To co piszę to tylko są moje obserwacje odnośnie co na co ja reaguje i jakie mam przemyślenia (próby wytłumaczenia przyczyn tego stanu). Więc proszę to traktować jak tylko historie jaką przebyłem z włosami i mam nadzieję, że informację jakie przedstawiłem przydadzą się komuś

 

Czw Lis 13, 2008 14:56

To prawda z tym ze jak sie ma lojotok to mozna stosowac rogaine w piance, zamiast loxonu?

 

Pią Lis 14, 2008 11:18

Witam

Czy lamisilat np. w żelu można wycisnąć do (lekkiego) szamponu i używać to razem co 24 H? Co sądzicie?

 

Pią Lis 14, 2008 14:03

Nie wiem czy tak można robić bo sam myślałem nad tym aby krem nizoral jakoś rozrobić w wodzie destylowanej, demineralizowanej - ułatwiło by mi to rozprowadzanie.

Ale też mam obawy czy coś to nie wpłynie negatywnie na własności leku (tego kremu).

A w twoim przypadku obawiał bym się jeszcze jednej sprawy czy dodanie tego lamisilatu do szamponu nie zaszła by jakaś reakcja z szamponem oraz druga sprawa jasno jest napisane na tubce lamisatu, że to ma pozostać na głowie. A ty na pewno zmyjesz szampon z głowę po paru minutach. Więc nie zadziała dobrze i będzie to wyrzucenie kasy w błoto.

 

Czw Gru 11, 2008 17:43

kaniagandzowski

 

A tak w ogóle robiles jakies badania, na obecnosc grzybów, pasożytów w organizmie itd?

 

Koncze terbisil. zostalo mi jakies 20 tablet (z 84).

Uważam, że nie byl to stracony czas, poniewaz zdecydowanie mniej włosów mi wypada

Skóre głowy mam tak w 99,5% czystą , poniewaz czasami jak przejade palcami to wyczuje miejscami ten łój.

glowa mnie nie swedzi

 

Stan włosów i skóry głowy oceniam na lepszy, niż ten, sprzed prawie 3 miesięcy, ale nadal to nie jest to co kiedys, gdy mogłem myc włosy co 3 dni.

 

i jeszcze jedno. biały nalot na jezyku mi zniknął.

 

Po odstawieniu terbisilu, poszukam czegos nowego dla siebie.

Byc moze zaczne brac lisc oliwny, o ktorym przeczytalem w innym poscie na tym forum.

 

Kurde, ile to juz lat sie z tym zmagam? :/

 

Czw Gru 11, 2008 22:01

Żadnych testów nie robiłem bo jak chciałem zrobić to w spaniałym szpitalu potrafią tylko zbadać podstawowe rzeczy. Takie jak mocz, kilka pierwiastków, tarczyce i hormony. To co mogłem przebadałem. I wyszło że wszystko w normie (stwierdzenie lekarza, który przeglądał wyniki badań).

 

Też skończyłem brać tabletki terbisil. I też nie żałuje bo już długi czas wypada mi kilka włosów przy myciu nawet nieraz nie widzę w sitku ani jednego włosa. Ale nie uważam terbisil za środek, który pomaga walczyć z łysiną i że nie każdy to powinien stosować.

 

Ale nadal męczę się łojotokiem i wiem, że jeśli pozostawię i nic nie będę robić to po kilku dniach od razu więcej wypadać zacznie włosów. (zapewne wina tak myślę bakterii, które z powrotem rozmnożą się)

W czasie kuracji zamiast lamisilatu używałem kremu Nizoral 2% rozrobione w 20ml wody demineralizowanej. Dlaczego tak robiłem! ponieważ samym kremem było mi ciężko wysmarować skórę (włosy na 5cm).

 

Co do łojotoku to ciągle szukam rozwiązania. Może zmiana diety pomoże mi bo ostatnio dowiedziałem się że nabiał może wpływać na łojotok. A ja baardzo dużo jem serów, jogurtów itd.

 

Moje wnioski:

Jeśli ma się długi czas łojotok to duże prawdopodobieństwo, że na głowie rozmnożą się kolonie bakterii. Bakterie, który każdy posiada bo z tego co wyczytałem to każdy człowiek ma w sobie bakterie tylko, że w normie. A jeśli stworzy dogodne warunki (łojotok pożywka dla bakterii) to rozmnożą się ponad normę.

 

Nie zauważyłem negatywnego stosowania kremów przeciw grzybiczych.

 

Po tej kuracji znikły mi syfy (czyt. pryszcze).

 

Nie wolno pozostawić bez kontroli i myśleć, że jeśli tą kuracje raz zastosowałem to nie muszę już martwić się bakteriami itd. Bo na pewno może powrócić i to nie będzie wina leku. Więc gadanie później, iż nie pomogło będzie pół prawdą.

 

Nie wiem jak wygląda sprawa z odżywkami (przepisy na forum), miksturami do włosów z problemem nadmiernego wydzielania sebum (łojotok). Czy odżywki nie które (na pewnych składnikach, pytanie tylko które) mogą się czasem stać jednym z czynnikiem namnażania bakterii. Ale jeśli robi mikstury na bazie spirytusu czy amolu to myślę, że nie i jest bezpiecznie stosować odżywkę pod tym względem (kwestia czy spirytus lub amol ma niekorzystny wpływ na bakterie. Jeśli tak to super).

 

Częste płukanie wodą włosów (dwa razy na dzień) nie szkodzi ale nie można tylko płukać bo nie spółka dokładnie łoju z głowy. Więc pare razy w tygodniu myje włosy ketozonalem Ziaja.

 

Nie wpływało negatywnie na samo poczucie branie terbisilu i nie odczuwałem bólu.

 

Oczywiście to co piszę to tylko moje przemyślenia. I ciągłe uczenie się na własnych błędach.

 

W czasie kuracji jadłem pestki dyni, piłem wierzbownice drobnokwiatową, zieloną herbatę (to wszystko biorę i będę brać). Też miesiąc brałem kwas pantotenowy pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_pantotenowy firmy jelfa (nazwa produktu Calcium pantothenicum Jelfa)

 

Obecnie stosuje też seboren i seboravit. I od czasu do czasu będę stosować krem nizoral 2%.

 

Ostatnio zmieniony przez kaniagandzowski dnia Pią Gru 12, 2008 8:19, w całości zmieniany 4 razy

 

Czw Gru 11, 2008 23:57

No własnie tak jak napisalem wcześniej wypada mi zdecydowanie mniej wlosów niz kiedys, ale boje sie co bedzie jak odstawie tabletki i płyny.

 

skoncze brac terbisil i zaczne szukac czegos nowego

 

no i ten cholerny lupież, po prostu wymiekam. nie moge sie go pozbyc

 

Pon Sty 19, 2009 1:51

Hmm jakis czas tu nie zagladalem i widze ze sporo z was zaczelo sobie modyfikować kuracje a potem slysze ' uee nie działa' ...

 

Dlaczego wiekszość z was nie pofatyguje sie przeczytania w całości moich postów a bylo ich doslownie kilka tylko zaczynacie tu zagladac a potem kazdy sie pyta kolesia kilka postow wyżej co i jak tylko dlatego ze napisal ze on zaczął coś innego stosowac to od razu konsternacja i zapominacie o sednie sprawy...

 

Pytam gościa co lekarka mu powiedziała ze terbinafina nie działa na ten rodzaj grzyba JAKIEGO grzyba ma i skad wie że go ma? dlatego ze lekarka z przychodni spojrzała ci na glowe to poznała grzyba przedstawił jej sie czy posmakowała go organoleptycznie czy jak?? LOL

powiedziala Ci pewnie ze masz pityrosporum ovale (ewentualnie malassezia furfur, z reszta to jedno i to samo:p)

tak sie sklada ze terbisil działa grzybobójczo na 99% grzybów no chyba ze byles niedawno na wycieczce w Kambodzy i akurat przywiozleś grzybsko z tego jednego procenta...

czy ktoś Ci zrobił posiew zeskrobin skóry głowy???

 

Kolejne spostrzeżenie po co kombinujecie i dodajecie ze swojej strony jakies dziwne elementy kuracji?? bo ktos powiedzial kilka postow wczesniej ze warto to brac bo zna kolesia ktory zna kolesia ktory przeczytal o tym na forum ze jakiemuś kolesiowi to pomogło?? kolejny LOL

 

wyraźnie napisalem w 1 poscie co i jak a w kilku dalszych czego NIE stosować a widze ze niektorzy sobie dodaja jakies witaminki itp itd przykładowo VITAPIL hmm o ile mnie pamiec nie myli napisalem wyraźnie żadnych witamin oprocz witaminy C i E !!! kurde po co ja sie produkuje skoro wy nie umiecie czytać??

Mowilem ze witaminki są również pożywką dla grzyba a myslicie dlaczego choduje sie je na specjalnych pozywkach zawierajacych cenne substancje odżywcze w tym równiez witaminki?? dlaczego jak sie posieje na szklanej plytce to nic nie wyrosnie a na pozywce z witaminkami urosna mega grzybska?? ludzie myślcie

 

Kolejny aspekt czy ktoś stosował dietę przeciwgrzybiczą i bakterie probiotyczne??

czy ktokolwiek z tych ludzi co twierdza ze srednio im sie polepsza stosował sie punkt w punkt do moich zaleceń?? czy moze jednak zdarzyło sie wam wypić piwko w trakcie kuracji albo zjeść czekoladke?? ehh...

 

Nastepnym problemem widze jest powrzechne stosowanie sterydów typu elocom...

I widze ze przepisano sterydy temu gosciowi co pani doktor stwierdziła ze na ten rodzaj grzyba nie dziala terbinafina...LOL 3?? A czy Pani doktor szanowna zdaje sobie sprawe ze miejscowo stosowane sterydy sa silnie immunosupresyjne i praktycznie nawet u zdrowego czlowieka z normalna odpornościa i nie majacego problemu z wlosami i skóra glowy mogą spowodować wystapienie infekcji grzybiczej ?! Daje głowe że nawet w ulotce piszą ze przewlekłe stosowanie elocomu (czy dermovate itd) moze zwiekszac ryzyko infekcji grzybiczej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

odstawcie wszystkie witaminki oprocz C i E.

stosujcie dietę (ścisłą!)

bierzcie probiotyki (prolactiv ewentualnie LAKCID forte)

higiena-suszenie wlosow dokladne i oczywiscie codzienne mycie, zmienianie czeste poscieli, prasowanie i gotowanie recznikow oraz poscieli

i nie kombinujcie z wrzucaniem terbisilu do szamponów lol a myslicie po co jest terbisil w sprayu?? czy wy jestescie cofnieci w rozwoju???

czytajcie i nie interpretujcie nic samemu ehh wiem co mowie skonczylem w koncu uczelnie medyczna i conieco sie znam nie zebym sie przechwalał ale to co piszę jestem PEWIEN i jest to poparte wiedzą medyczną a nie przeczytana od kogos na forum...

 

aha i nie stosujcie jako kuracji probiotykami jugurtów i zadnych produktów mlecznych, candida uwielbia mleko...

!!!MLEKU MOWIMY NIE !!!

 

Pon Sty 19, 2009 21:50

Rafael25. Dobrze, że zaglądasz i prostujesz różne pomysły na tą kuracje bo widzę, że znasz się na tym bo uzasadniłeś dlaczego tak a nie inaczej. No i z tego co piszesz to studiujesz medycynę.

 

Opisaną tutaj kuracje z sukcesem stosowałem co opisałeś (pomogła mi). Znacznie zmniejszyła ilość wypadania włosów. Widać miałem duży problem z grzybkami.

 

Mam przy okazji do ciebie pytanie (Rafael25). Może wiesz co zrobić albo masz pomysł na ograniczenie łojotoku.

 

Dodam, iż wyniki badań jakie przeprowadzałem są w normie tarczyce, testosteron. Wyniki widział Lekarz i stwierdził, że są wzorowe.

 

Ale kurcze męczę się z łojotokiem choć tak już znacznie ograniczyłem łojotok. Bo kiedyś jak rano umyłem to wieczorem była już warstwa łoju (bardzo dużo bo aż warstwa była widoczna, oczywiście łupież też był)

Dodam, że kiedyś też bardzo mocno mi twarz przetłuszczała się obecnie mniej (myślę że wpływ ma picie wierzbownicy drobnokwiatowej).

A włosy? wtedy nie bardzo zwracałem na to uwagi. I przez to dorobiłem się zakoli (duże). Dodam, że w mojej rodzinie nikt nie był łysy i nie ma zakoli jak i od strony matki i ojca.

 

Ostatni zaczynam obarczać za to wszystko picie mleka dużych ilościach (litr dziennie przez wiele lat od 16 roku do 24), które mogło spowodować łojotok i późniejsze następstwa z tym.

Dlaczego mleko? bo dwa lata temu zauważyłem że nie służy mi mleko tzn, czułem że wzrokiem już nie tak (nie umiem tego dokładnie uzasadnić) i inne żeczy, które za dużo pisać, które skłoniło do myślenia, iż mleko jest tylko dobre dla dzieci a dorośli nie powinni pić mleko a piwo.

 

Ostatnio też wyrzuciłem sery co też w wpłynęło na łojotok (określam to na jakieś 15 - 20%).

Wiadomo, że nie wolno popaść w skrajności i od czasu będę jeść sery ale nie to co kiedyś (codziennie!)

 

To wszystko jest efektem ciągłego kształcenia i eksperymentowania na sobie. Oczywiście mogę się mylić i błędnie rozumować niektóre sprawy lub być źle doinformowany.

 

Mam kilka pytań:

- co zrobić z łojotokiem jak mam wszystko w normie. W sumie nie mam aż tak tragicznie jak na pewno inni z łojotokiem ale jest jednak większa niż zdrowego człowieka.

- czy amol wpływa na rozszerzalność naczyń krwionośnych? (skóra jest bardziej ukrwiona?). Co też pozwoli łatwiej miksturą dotrzeć do cebulki.

Amol z tego co wyczytałem posmarowaniu skóry rozgrzewa.

- czy alkohol/amol może źle wpływać na cebulki. tzn czy przy długim stosowaniu różnych miksturach nie będą powoli zmniejszać jakość produkowanych przez cebulek włosów (włosy coraz cieńsze) przez alkohol.

 

Wto Sty 20, 2009 2:36

nie studiuje tylko studiowalem skonczylem analitykę medyczna w ubieglym roku.

 

jaki amol czlowieku i co bedziesz ze wsmarowywac amol nibyw jakim celu?? skladnik zawarty w szamponie dermena ma za zadanie wlasnie polepszenie ukrwienia naczyn i lepsze utlenowanie mieszkow wlosowych. Olej amol gowno on da.

 

Piszesz ze masz łojotok i jednocześnie łupież no to jak w końcu jest?? Jakiego rodzaju jest to łupież, suchy?? i skąd wiesz ze masz łojotok a nie coś innego?

Opisz dokładnie jak wyglada łupież i czy przez ten twoj łojotok rozumiesz nadmierne przetłuszczanie sie czy też wydzielanie sie białego łoju przypominającego smalec? Czy masz jakieś grudki na skórze zaczerwienienia świąd krostki cokolwiek?? moze nieco nadinterpretujesz pewne fakty a Ci sie po prostu przetłuszczają włosy jak normalnemu człowiekowi heh

czy czujesz jakiś smród od włosów??

czy skóra sie łuszczy?? włosy są matowe czy błyszczące??

 

Jeśli problem nadmiernego przetłuszczania tkwi w hormonach to oprocz poziomu testosteronu ktory masz w normie o aktywności hormonalnej decyduje także białko wiążące hormony płciowe tzw SHGB.

Tesosteron wystepujący w postaci zwiazanej z tym białkiem jest nieczynny. Jesli masz go za mało to masz większą pulę czynnego testosteronu ktory powoduje te efekty o ktorych mowisz oczywiście po przekonwetowaniu do DHT.

Poziom SHGB mozna zbadac w wiekszości laboratoriów koszt ok 45zl i 2 tygodnie oczekiwania.

Istnieje mozliwosc nadwrazliwości receptorów adnrogenowych bądz ich nadmiernej ilości ale z tym to już nic nie zrobisz.

 

Oczywiście prawdopodobna jest infekcja grzybicza lub bakteryjna powodująca te objawy i prowadząca do nadmiernej aktywności gruczołów łojowych w wyniku np przewlekłego zapalenia mieszków włosowych spowodowanym mikroorganizmami.

No cóż a robiłes jakiekolwiek badania mikrobiologiczne?? zeskrobiny, lampa Wooda??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wto Sty 20, 2009 2:40

dodam jeszcze ze dopoki skroa jest niezdrowa powinienes odstawic wszelkiego rodzaju miksturki a w szczegolnosci te z alkoholem i glikolem ktore moga wywolac stan zapalny i w konsekwencji poglebiaja tylko problem i koło sie zamyka.

Inne misktury z witaminkami jakies aloesy itp mogą tylko odżywić grzybki i dać im power wiec daj se spokoj z tymi badziewiami nie ocalisz nimi pół włosa a wręcz przeciwnie i do tego zmarnujesz kupe siana i zdrowia.

 

ja dopoki nie wyleczylem skory nie moglem stosowac loxonu bo powodowal u mnie natychmiastowa silna reakcje zapalna i nasilenie objawow.

Po wyleczeniu stosuje loxon z powodzeniem.

 

Wto Sty 20, 2009 9:19

Dlaczego amol?

Ponieważ wielu dodaję do mikstur (jantar, amol, msm, gse, pokrzywa itd - temat na forum: Wcierki z ekstraktami, opinie, efekty, sposoby wykonania http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=4006

)

 

Amol myślę, że może powodować rozszerzanie naczyń z powodu zawartości alkoholu i własności jakiemu mu się przypisuje "dezynfekująco, poprawia krążenie." Amol dolewany jest tylko w małych ilościach np. do mikstury 40ml wlewa się 4ml amolu (różne receptury są).

 

Co do dermeny czy codziennie stosować czy jak piszę w ulotce. Stosowałem krótko ale odstawiłem ze względu iż często spotykam się z opiniami, że różne szampony, inne oferowane produkty to tylko wyciągniecie pieniędzy od łysiejącego.

 

Mój stan skóry głowy jest obecnie o wiele lepszym niż kiedyś. Przedtem miałem non stop suchy łupież, co sypało się ostro z głowy. Ale to zawsze miałem ten problem i myślę, że też bym miał gdyby nie częste mycie włosów i stosowanie mikstur. Trudno powiedzieć bo nie jestem specjalistą a dermatolog! szkoda gadać. Sam lepszym skutkiem leczę się. Choć mnie to strasznie wkurza, że muszę sam rozwiązywać problem.

 

Kiedyś bardzo mocno twarz przetłuszczała a na włosach łupiesz. W sumie kiedyś nawet miałem na głowie skałę łupieżu i to często.

 

Pisałem też o łojotoku. Być może nie wiem w końcu co mam i może źle leczę to. Ale opisze co robi mi się pod koniec dnia.

Gdy rano umyję to wieczorem robi się warstwa przezroczystej masy, która po dotknięciu palcem robi się tłusta. Tym palcem jak dotknę kartkę to karta przesącza się tłuszczem, mokra (w miejscu dotknięcia) Obecnie już mniej! Ale jest.

Nie mam żadnych gródków czy zaczerwień na skórze głowy i przebarwień.

 

Raz po raz zaswędzi mnie!

 

Nie wiem co teraz robić jak tak mi napisałeś o amolu.

 

Dodam, że terbisil brałem ponad 3 miechy i robiłem zgodnie z instrukcją jaka ty (Rafael25) umieściłeś. W tym okresie nie używałem żadnych mikstur.

 

Badanie przeprowadziłem wszystkiego co było mozliwe do przebadania prócz badań mikrobiologicznych.

Miałem też badania hormonów płciowych i też było Oki. Tak lekarz mówił !

 

Myślę, ze teraz może być oki ponieważ dbam o stan włosów co już nie powoduję powiększania zakoli się. Ale nie chcę pozostawić tej sprawy ponieważ mogę znowu doprowadzić do gorszego stanu.

 

Bo jednak nadal nadmiernie mi wydziela substancję skóra na głowie no tez lekko przetłuszcza mi się twarz. Ale z tym daje rade bo wystarczy przemyć twarz i jest ok!

 

Nie wiem co począć bo chcę odzyskać zakola (choć wiem że to bardzo ciężko). Za późno zauważyłem problem .

 

Nie wiem co byś polecił. Przeczuwam, że każesz te mikstury wywalić i jak już na zakola stosować loxon 5%. Ale zanim zastosuję muszę zmniejszyć wydzielanie łoju.

Obecnie stosuje: pije wierzbownice, ketozonal (raz na tydzień), i Farmona - Radical - Szampon ze skrzypu polnego (raz na tydzień). Seboravit, no i miksturę. Codziennie dwa razy w dniu płuczę włosy.

 

Mogę zrobić badania tylko kurczę ja muszę konkretnie znać nazwę badania bo inaczej wątpię żeby coś oni by poradzili w recepcji (w szpitalu).

 

Wto Sty 20, 2009 11:00

poniewaz wielu dodaje to cokolwiek znaczy??

myslisz ze rozszza nacznia?? czy iwesz ze rozszerza?? daj spokoj z tym szajsem

 

Wto Sty 20, 2009 11:03

wiesz co kup se nowe zakola na allegro bo szczerze Ci powiem ze marne szanse na ich odzyskanie:P

 

Wto Sty 20, 2009 11:07

pluczesz 2x dziennie wlosy bez uzycia szamponu???

 

wez nie rob takich rzeczy..

Jesli juz moczysz wlosy to myj codziennie wlosy nizoralem (ale nie dwa razy dziennie!) to chyba jedyny szampon mogacy obnizyc Ci DHT i tym samym wydzielanie łoju.

Dobra powiesz mi w takim razie co za wcierke chciałes zmontować??

 

Wto Sty 20, 2009 12:08

Tak płuczę 2x dziennie bez szamponu. Dlaczego bo nie chcę przesadzić z szamponami oraz pomyślałem w ten o to sposób.

Jak nie będę płukać częściej aby choć częściowo zmyć sebum to będzie gorzej. Ponieważ sebum to jak lep, który będzie łapać zarazki i tworzył dogodne warunki na rozmnożenie bakterii. Druga sprawa każdy z was przemywa kilka krotnie twarz i jakoś rzęsy i zarost mamy idealny. Nie zauważyłem żeby częste mycie pogarszało jakość włosów bo tak robię ponad pół roku (około 9 miesięcy) . I nie sądzę żeby zmniejszenie ilości płukania w moim przypadku zmniejszyło ilość wydzielania sebum. Bo przedtem rzadziej płukałem to efekty były iż wieczorem grubą warstwę miałem.

 

Czy dobrze robię też nie wiem ale trzeba coś zrobić. Stosuje jak pisałem 1xtydzień Ketozonal i 1xtydzień szampon radical lub Rossmann, Babydream, Szampon dla dzieci.

 

Myślę, że skóra głowy łatwo moja się wysusza, co później prowadzi do nadmiernej produkcji sebum czy tej substancji (bo już w ogóle nie wiem teraz czy mam łojotok czy co to jest albo to może być najzwyklejszy pot - bo jednak bardziej się pocę niż inni ).

Jeśli skóra robi się przesuszona może pod wpływem samej wodę, która zawiera hlor (nie wiem!) to może muszę stworzyć miksturę która by delikatnie nawilżała skórę głowy albo stosował płukankę z ziół.

 

poniewaz wielu dodaje to cokolwiek znaczy??

myslisz ze rozszza nacznia?? czy iwesz ze rozszerza?? daj spokoj z tym szajsem

 

Niczego nie jestem pewien. Bo i skąd. Czytam posty i arty i z tego co napiszą tyle wiem.

Myślę, że nie twierdzisz czasami że amol to szajs? tzn w niczym nie pomaga? Bo tak na pewno nie jest choć nie mówię że stosowanie na skórę owłosiona może działać.

 

Mikstura moja, którą chce stosować:

*odżywka Jantar 23,43 ml

*FARMONA Seboravit odżywka do włosów - 10ml (Odżywka Seboravit o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym http://www.farmona.pl/sklep/seboravit-odzywka-do-wlosow-z-czarna-rzepa-i-prowitamina/produkt/124.html).

*GSE - 0,4 g.

*niacynamide - 2%, 0,4 g.

*ekstrakt ze skórki jabłka - 0.2 g

*alkohol - 15%, 4,5 ml. (amol zamiast spirytusu)

*aloes - 0.075g

*ekstrakt z pokrzywy - 0.3g

 

Na zakola stosował bym loxon 5% (wersja atomowa http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=404&start=80)

 

wiesz co kup se nowe zakola na allegro bo szczerze Ci powiem ze marne szanse na ich odzyskanie:P

Wiem o tym, że nie są duże szanse ale myślę że mogę próbować bo nie należę do ciężkiego przypadku. Przecież nie muszę odzyskać 100%

 

Wto Sty 20, 2009 12:35

a jakiego blokera uzywasz ? , jesli masz lojotok nie uzywa sie zadnego preparatu co zawiera glikol propylenowy np loxon

 

Wto Sty 20, 2009 12:54

Używam tylko wierzbownice i nic więcej no i wcierki.

Co do loxonu słyszałem dlatego narazie planuje może kupić było by lepiej minoxil lub piloxdil.

Nie wiem jaki by miał stosować. Może zaproponował byś coś co by nie było drastyczne.

 

dodam, że zawsze a to zawsze za uszami jak przejadę paznokciem po skórze to mam białe płatki.

 

Wto Sty 20, 2009 13:30

sama wierzbownice jako bloker to bardzo slabiutko , chyba ze masz takie samo lysienie ,piloxidli tez glikol , moze kup rogaine w piance

 

Wto Sty 20, 2009 15:58

@kaniagandzowski

 

Staraj się nie płukać głowy 2 razy dziennie, bo wtedy tylko osłabiasz mieszki włosowe. Nie porownuj włosów na głowie to zarostu ;]

Głowe myj raz dziennie, albo rzadziej jeżeli to mozliwe. Naturalnie 2,3 razy nizoral w tygodniu.

 

To w końcu masz ten łojotok czy nie?

Masz dużo pryszczy?

 

Wierzbownica to żaden bloker, daj sobie ztym spokój. Narobisz sobie tylko problemow z sikaniem

 

A jezeli masz przesuszona skore to kup sobie GLA, powinno nieco pomóc.

 

A tak na marginesie to wszelkiego wcierki na amolu można sobie o kant tylka rozbic.

 

przepraszam ze tak chaotycznie napisalem

 

Wto Sty 20, 2009 18:46

Sam już w końcu nie wiem.

Dolegliwość ta jest może spowodowana zwiększoną aktywnością gruczołów łojowych skóry głowy i nic więcej. Po prostu może Ja tak mam ?!

Jeśli tak to muszę znaleźć sposób na pozbywanie się tej substancji z głowy aby nie zalegała oraz żeby środki używane nie szkodziły włosom.

 

Staraj się nie płukać głowy 2 razy dziennie, bo wtedy tylko osłabiasz mieszki włosowe.

 

Masz na potwierdzenie tej wypowiedzi Mio. Źródło tej informacji. Dlaczego pytam się? Bo skąd mogę wiedzieć iż to prawda od kogoś kto dzisiaj dołączył do forum. Może ty sobie tak od siebie to powiedziałeś. Wątpię żebyś to na sobie sprawdził. Fajnie by było podać źródło lub uzasadnić, ponieważ na forum często są podawane mity a nie fakty.

Szukałem kiedyś informacji odnośnie częstego mycia głowy i nie znalazłem nigdzie aby ewidentnie pisano, iż częste mycie jest szkodliwe.

Jedynie co może powodować, iż bardziej mogą pracować gruczoły łojowe do większej produkcji łoju. Co prowadzi do błędnego koła. Ale kiedyś nie myłem często i miałem staszny łupież aż maskara bo robiła się skała na głowie. Jakby biały hełm.

Od dzisiaj spróbuje raz dziennie i zobaczę co będzie ale coś czuję że ciężko będzie.

 

Masz dużo pryszczy?

Kiedyś miałem dużo ale to 7 lat temu obecnie nie mam choć nie dawno męczyłem się z pryszczami na plecach (takie skały z których nie dawało się nic wydusić) po braniu terbisilu znikły mi!

 

A jezeli masz przesuszona skore to kup sobie GLA, powinno nieco pomóc.

Co to jest GLA? gdzie można dostać.

 

Wracając. Sam się motam co w końcu jest. Bo mam tak

- po umyciu jest miodzo ale chwile bo póżniej czuję że skóra jest naciągnięta i sucha

- po godzinie jest oki

- po następnej godzinie zaczynam powoli czuć iż zbiera się warstewka na głowi

- mija 8 godzin od mycia włosów i jest już odczuwalna warstwa łoju, sebum już kompletnie sam nie wiem (nie jestem specjalistą)

- jak podrapie sobie zboku głowy we włosach czy obok uszy to w paznokciach mam takie białe coś. Może łuski/płatki koloru białego. Letko tłuste ale bardzo letko, delikatnie tłuste, tak tyciu tyciu. Ogólnie Nie wiem co to jest

 

Tak to mniej więcej u mnie to wygląda.

 

I myślę że od dzisiaj będę szedł w kierunku walki z łupieżem suchym. I z różnych stron podają o to przyczyny tego:

# grzybica skóry głowy: zakażenie grzybem drożdżopodobnym Malassezia furfur/ Pityrosporum ovale, (wytępiłem duży procent - kuracja Rafael25 - terbisil)

# podrażnienie skóry przez środki do pielęgnacji włosów lub chlorowaną wodę, (właśnie zastanawiam czy nie spróbować płukać włosy w wodzie z sklepu np. wody mineralne, bo jednak tego jeszcze nie sprawdzałem)

# niedokładne zmywanie szamponów, odżywek, a także żelów i lakierów do włosów, ( to odpada, płukam conajmniej minutę jak nie dłużej)

# niewłaściwa, uboga w witaminy i mikroelementy dieta, (ostatnio zadbałem, teraz odżywianie moje jest bardziej zrużnicowane, dodałem płatki owsiane, pestki dyni, staram się dużo ryb jeść. odstawiłem narazie sery całkowicie a mleka już nie dotykam. Odstawienie serów mi pomogło w 20 %)

# stres, (jaki ja mam stres . nie mam zmartwień prócz włosami. ogólnie to raczej nie jest to )

# czynniki środowiskowe, np. duże nasłonecznienie, mróz, zanieczyszczenie powietrza, (hm ostatnio sam siedzę w serwerowni bez okien ale dużo ruchu mam na świeżym powietrzu. Myślę że to nie jest ten problem)

# alergie. (tu jest problem bo jestem alergikiem. Uczulony na kurz, sierść kota, i na proszki od prania które powodowały notoryczne kichanie)

 

Źródło: http://www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=243

 

 

Oczywiście u Dermatologa z tym byłem wiele razy i to prywatnie. Było widać, że podchodzi do tego schematycznie. w ten o to sposób. i miej więcej tak wyglądało.

Lekarz: Co panu jest

JA: mam łupież

Lekarz: (patrzy na głowe) no faktycznie łupież

JA: Co zrobić z tym

Lekarz: (pisze recepte) proszę to wykupić iść do apteki

JA: Aha

Lekarz: 80zł należy się.

 

I nie spytał się jak się odżywiasz, jak myjesz włosy, jakich środków używasz. Na co masz uważać, nie powie ci zrób to czy tamto. Przypisze ci nizoral czy ketozonal bo na ulotce pisze że to do łupieżu jest. Nie powie ci żebyś nie mył włosów przed wizytą najlepiej dwa dni nie myj przed wizytą aby było widać co się zbiera na głowie itd.

Może to śmieszne ale kurna czy ja muszę wiedzieć wszystko. Od tego jest lekarz aby sprawę załatwił to porządnie a nie po łepkach.

 

Po dzisiejszym będę robić:

- wywalę amol i mikstury - ogólnie jestem w szoku, że tak pojechaliście po tym amolu

- raz dziennie będę myć głowę (w każdym razie postaram się)

- poszukam mikstór do płukania czy wcierania (oliwki salicylowej, olej rycynowy lub kokosowy)

- witamin ! raczej nie będe brał sztucznych bo jak badania robiłem to wykazały że mam wszystkie pod dostatkiem (badania które w szpitalu potrafili zrobić). a Żelaza mam tyle że bym mógł sprzedawać jakby szło. Cynku też mam na pewno dużo bo wcinam codziennie pestki dyni. Ogólnie świetnie się czuje. nic mi nie dolega No prócz nadmiernej produkcji łoju.

 

Wto Sty 20, 2009 19:24

Mio z tym moczeniem wlosow chodzilo napewno ze mokre wlosy sa bardziej podatne n auszkodzenia itp , a po drugie jak moczysz wlosy i w niedlugim czasie wychodziswz na dwor i jest zimo czy mroz to oslabiasz wlosy

 

 

wlaswciwe to po co moczysz te wlosy , to bezsensu , w niczym Ci to nie pomoze , mozesz im jedynie zaszkodzic

 

 

 

powinienes pomslec o jakims dobrym blokerze

 

Wto Sty 20, 2009 20:02

Nie moczę. Płuczę tak aż puki spłuczę łój. I to pod prysznicem. Oczywiście nie wychodzę na dwór nawet w wilgotnych włosach. To odpada. Susze włosy suszarką (nie włączam grzałki! tylko przedmuchuje aż są suche)

 

Co do blokera.

Wierzbownice uznaje się czy przypisuje, iż pełni funkcje naturalnego blokera.

A jaki bloker był by dobry ? Propecia, Proscar, Fincar, Penester, Finaride, Finpecia Czy o takie ci chodzi? Też jest naturalny siemie lniane (z forum wyczytane choć też negatywne rzeczy wyczytałem).

 

Myślę, że lepiej naturalny bloker może być dla mnie. I że w tej chwili nie ma sensu pchać w branie propecia czy inne jeśli mi wypada dziennie około 10 ( oczywiście to co widzę co wypadło). I jak uda się rozwiązać z przetłuszczaniem to spróbuje coś zrobić z zakolami np. rogaine w piance lub coś innego postaram coś znaleźć lepszego od loxonu.

 

Wto Sty 20, 2009 20:29

@kaniagandzowski

Rozumiem, ze mozesz mi nie ufac, bo jestem tutaj nowy. Jednak nowy nie oznacza, ze na tej tematyce nie znam

 

1. Jezeli chodzi o moczenie wlosow, to Dany wytlumaczyl Ci to w miare dobrze. Jakie mam na to dowdy? Na LU mozesz znlezc link do ksiazki Hair Curantus, traktujacej o wlosach i problemach znimi zwiazanych. JEst tam miedzy innymi wzmianka, zeby nie myc czesto glowy. Poza tym wiem, po wlasnym doswiaczeniu, ze czeste mycie wlosow znacznie je oslabia. Tak jak pisal Dany o powyzszych efektach czestego mycia, tak dodam tylko od siebie ze czeste mycie wyplukuje keratyne z wlosow, co rowniez nie pozstaje bez wplyw na nie.

 

 

Jezeli masz duzy łupież to myj głowe szamponem z ketkonnazolem, ale mieszaj z nim cyklopiroksolamine, zawarta w Stieprox'ie. Jest ona znacznie skuteczniejsza od ketokonazolu. Poza tym siarczek selenu, znajdujacy sie w Selsun Blue jest rowneiz skuteczny, tez bardziej niz ketokonazol.

 

Ogolnie twierdzi sie ze czeste mycie nie powoduje zwiekszonego wydzielania sie łojotoku, jednak ja bym trohce z tym polemizowal.

 

GLA to jest olej z nasion ogórecznika, tzn. Biogal. Poczytaj o nim, to dowiesz sie dokladnie, jakie ma wlasciwosci dla skory.

JEzeli masz łojotok sprowodowany wysuszeniem skory, to powienien pomoc. Dodatm, ze podobne wlasciwosci ma tran.

 

Radze rowniez zainwestowac w dobry, lagodny szampon. Jest taki szamon jak Babydream z Rossmana, jednak i on moze wysuszac. Jezeli tak dzieje sie u ciebie to kup szampon Physiogel (wersja bez odzywki) - po nim na pewno nie bedziesz mial wyszenia. Wada jego jest to ze sie bardzo slabo pieni i czasem trzeba dwukrotnie myc glowe.

 

By podtrzymac efekty kuracji tebrisilem, jedz 1 grejfruta dziennie, w miare na pusty zoladek - jednak nie na czczo.

 

Jezeli chcesz plukowac wlosy, woda ze sklepu to twoj wybor. Jednak wg mnie jest to przesada.

 

JEzeli masz zbede 10 zł to kup chela-cynk z olimpu i przetestuj miesiac. Moze akuratnie zobaczysz efekty zmniejszenia lojotoku.

 

Dodam tylko ze na forum wpadlem przypadkiem. Mam nadzieje, ze troche naswietlilem sprawe.

I przepraszam z gory za styl. i literkowki ;] ale taka ma natura, leniucha.

 

Wto Sty 20, 2009 21:16

plukajac sama woda wlosow nie masz najmniejszych szans wyplukania z nich loju , kto Ci takich glupot nagadal zeby plukac wlosy woda ?

 

 

co do naturalnych blokerow to albo dzialaja slobo albo wcale

 

Wto Sty 20, 2009 21:53

Dany płukałem bo tak pomyślałem sobie. Wychodzi, że źle robiłem. Z tego co mi napisaliście.

 

Czy woda sama spłukała łuj? Na pewno nie płukała 100% ale było od razu czuć, że jest mniej. I przez to nie musiałem stosować codziennie szamponów, które mogły bardziej pobudzać łojotok.

 

Sprawa płukania np. wodą mineralną lub taką wodą która by na 100% nie miała hloru.

Na jednej ze stron podano, iż może być przyczyną. Tak więc co mi wiele pozostaje do stracenia. Dużo już rzeczy próbowałem i długo walczę z tym fantem. Nie mogę wykluczyć na 100%, że hlor używany w wodociągach nie ma na mnie wpływu.

Bo to jak z tym katarem, którym ciągle miałem i męczyłem się. A okazało się, że sprawa jest prosta i banalna. Nie wymagająca nakładów pieniężnych i specjalnych leków. Bo przyczyną był proszek do prania. Obecnie piorę w specjalnym proszku i jest dobrze. Tak tylko piszę.

 

Co mogę powiedzieć. Na 99% będzie lipa z tym hlorem. Ale już będę wiedział. że to nie jest to.

 

Zamknijmy temat mycia samą wodą.

 

Co do ketozonal.

Cytat marek123

Ludzie stosują ketoconazol często i gęsto, a zapominaja o tym (bądź nie wiedzą) że jest to lek (szampon leczniczy) z rodzaju antybiotyków.

 

Z antybiotykami nie należy nigdy przesadzać. Na krótko pomagają, ale w dłuższej perspektywie czasowej obniżają odporność i zysk z tytułu stosowania antybiotyków okazuje się chwilowy i pozorny.

Czytaj więcej - http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=4657&postdays=0&postorder=asc&start=0

To mnie właśnie przeraża, co się dotknie i przesadzi się z czymś zawsze będzie przeciwko tobie.

 

Dzisiaj dużo przemyśleń mam i już wiem w jakim kierunku pójść w tym miesiącu. Zobaczę co jak reaguję. Bo innego nie mam wyjścia. Oczywiście rady w ziołem pod uwagę i uwzględnię.

Na razie blokerami będą naturalne środki. Bo nie jestem beznadziejnym przypadkiem, gdy wypada mi około 10 włosów (chyba łysienie nie postępuje w przypadku gdy wypada poniżej 50 włosów dzienie). Gdyby leciało więcej to bym szybciej podjął decyzję. Czy byścię sie pchali wtakim przypadku w hemię, która możę rozregulować organizm. Myślę, że lepiej narazie dam spokuj z hemią. Druga sprawa tak już ograniczyłem wypadanie włosów po kuracji terbisilem. A zakoli dorobiłem się parę lat temu i myślę że stoi to teraz. (zgapiłem się bo nie zauważyłem w porę problemu i nie widziałem i nie liczyłem ile wypadało włosów. Na pewno musiało bardzo dużo sypać się z głowy)

 

Sro Sty 21, 2009 1:08

Przepraszam, że tak się wbiję w dyskusję, ale mam pytanie:

 

Czy jest sens zastosowania tej kuracji w przypadku zwykłego łojotoku (muszę myć codziennie głowę, bo inaczej włosy są strasznie tłuste, czasami są grudki, a już na pewno gdybym nie mył np 3 dni byłoby ich pełno)? Nikt u mnie w rodzinie nie łysiał, stąd moje podejrzenia, że to może sam łojotok to powoduje... Włosy mam matowe.

 

Sro Sty 21, 2009 8:59

marek123 b. dobrze napisal, ze ketokonazol to swoisty antybiotyk. Ketokonazolu nie mozna naduzywac, bo wtedy niszczy sie naturalna flore bakteryjna, ktora jest na glowie, przez co powstaje lupiez, roznorkaie krosty itp. wszystko trzeba z umiarem.

 

tom1988, jezeli nie chcesz stosowac terbisilu, to jedz jednego grejfruta dziennie. Niewiele bedzie cie to kosztowalo, a mam nadzieje ze odczujesz roznice Sprobuj i podziel sie opiniami.

 

Sro Sty 21, 2009 9:13

Niby nie. Ale jeśli się nie dbało i nie pilnowało zwykłego łojotoku. To ten łojotok może namnożyć bakterie. Bo jak wiadomo łojotok jest niezłą pożywką dla bakterii.

Mój przypadek nie był beznadziejny tzn. nie miałem gródek i żółtawego tłustego łupieżu czy przebarwień. Ale ciągle miałem i mam problemy z opanowaniem skóry głowy aby nie przetłuszczała co później powstawał suchy łupież choć łupież obecnie nie widzę żeby się sypał ze mnie.

Ogólnie piszą w necie, że jeśli jest to łagodny to pierw użyć szamponu np. ketozonalu, nizroal które zwalczają te grzybki, które też napędzają łojotok. Jak to nie pomoże to dopiero można myśleć o tej kuracji.

 

Ja na twoim miejscu spróbował pierw myć codziennie ketozanolem o ile dobrze pamietam 3 tyg później 2 razy w tyg. (patrz jak pisze na ulotce szamponu tak bodajże jest podane w ketozonal firmy ziaja).

 

Ta kuracja to armata na bakterie i trzeba pamiętać, że to antybiotyk. I jeśli zastosuje się, to nie cudować tylko robić jak napisał Rafael25. Mi po tej kuracji zmniejszył łojotok ale nie pozbyłem się.

Przedtem lekarze leczyli mnie z łupieżu, i to pomagało na jakiś czas i wracał temat. A po tej kuracji narazie nie wraca jest cisza.

Ja rozumuje to w ten sposób.

- masz mało grzybków to szampon wytępi i przywróci normę

- masz dużo baterii i może jeszcze kilka innych, których nie powinieneś mieć to przy stosowaniu szamponu wytępi ci jakąś cześć, która odbuduje się co efektem będzie, że pomoże na krótka metę np. na parę dni czy tyg i wróci problem. Będzie się ciągle leczyć szamponami, które po jakimś czasie będzie coraz słabiej działał.

A kuracja terbisilem to jest jak walenie z bazuki na bakterię.

 

Lepiej dobrze poczytaj co pisał Rafael25 i podejmij sam decyzje.

 

Jedno co na pewno to nie możesz tego problemu zbagatelizować, bo wypadną włosy przez to.

 

Oczywiście to co napisałem to w tej chwili tak to wszystko rozumuję i to jest też od strony praktycznej (obserwacje moje!). Mam nadzieję, że nie piszę głupot jeśli tak to proszę poprawić mnie.

 

Pon Sty 26, 2009 18:34

Ludzie jak czytam te herezje to aż sie nóż w kieszeni otwiera...

 

Primo pierwszy raz w zyciu zobaczyłem jak ktoś napisał chlor jako "hlor" (LOL)

Dwa Loxon to także minoxidil a piszesz ze moze zmienisz loxon na minoxidil a w nim wlasnie jest 5% minoxidilu.

 

do MIO -> ketokonazol niszczy naturalną florę bakteryjną?? ehkmm chciałem zakomunikować iż jest to lek przeciwgrzybiczy a nie przeciwbakteryjny...

Poza tym zastapienie terbisilu jednym grejfrutem dziennie to faktycznie przełom w medycynie, że też żaden lekarz jeszcze na to nie wpadł. Trzeba zgłosić twoja kandydaturę do nagrody NOBLA!!

 

Jesli już to proponuję ekstrakt z pestek grejfruta działający przeciwbakteryjnie i podnoszący odporność a zwie się CITROSEPT (kapsułki lub kropelki ze wzgledu na ochydnie gorzki smak doradzam kapsułeczki) , ale i tak to nie zastapi zadnej kuracji moze jedynie ją wspomóc.

 

KANIAGANDZOWSKI:

 

Powiedz gdzie Ty wyczytujesz takie glupoty?

Piszesz ze skladnikiem twojej mikstury ma być cytuję "ekstrakt ze skórki jabłka" ?!??! Mozna wiedziec co kierowało Tobą że postanowiłeś tę substancję bezwzględnie umieścić w swojej miksturze???

I czy ja nie wyrażnie pisałem że jeśli Twój problem jest spowodowany grzybkami to czy czasem taka miksturka to nie będzie dla nich idealna pożywka???

Boze skad wy bierzecie te dziwne substancje juz niedlugo bedziecie dolewać pluny do mycia naczyć do tych waszych cudownych mikstur.

 

I nie rozumiem czemu dywagujecie na temat częstego mycia wlosow czy naprawde myslicie ze to ma jakies znaczenie? Owszem ma ale jak nie myjesz wlosow przez tydzień to rozwijaja sie bakerie i grzyby ale

SKORO JUZ MOCZYSZ WLOSY 2X DZIENNIE TO GLUPOTĄ JEST MYCIE ICH TYLKO WODĄ.

Myj co drugi dzień nizoralem a między tymi dniami kup sobie szampon zniejszający przetłuszczanie ale bez ketokonazolu (np POLYTAR albo z siarką SELSUN BLUE) a jesli chcesz myć wlosy 2x dziennie to jako szampon drugi kup sobie jakis hipoalergiczny neutrogena czy coś w tym stylu albo zielony szampon firmy DUCRAY dla skory wrażliwej. Physiogel tez jest ok.

Istnieje oczywiście prawdopodobieństwo uczulenia na których ze skladników zawartych w wodzie przemysłowej ale tu sie nasuwa pytanie

czy BEZPOSREDNIO po myciu odczuwasz jakies swedzenie pieczenie czy pojawiają się zaczerwienienia?? gdyby to bylo uczulenie to reakcja jest natychmiastowa!

 

Co do nasłoneczniania... wlasnie slonce w tym przypadku moze miec zbawienny efekt. Takie przypadlości leczy się nawet specjanymi naświtleniami UV.

Pochodz sobie na solarium i zobacz czy Ci pomoże ja bym był za.

Zadnej oliwki kokosowej czy rycynowej jedynie i to nie do wcierania SALICYLOL czyli oliwka z 5% kwasem salicylowym i to tylko na godzinke przed myciem ale z tego co piszesz nie masz wielkich żółtych łusek wiec chyba nie warto..

 

To ja juz nie wiem raz piszesz ze masz łupież raz że nic nie masz i ze tylko cie sie wlosy troche przetluszczaja.

Może wrzuć jakieś fotki bo może sie okazać że to zadna patologia w twoim przypadku.

 

Aha i kania piszesz ze stosujesz ketokonazol raz w tygodni?? czy to aby nie za rzadko?? MINIMUM 4x w tygodniu !!! A wmiedzy czasie te szampony o ktorych pisalem wyżej a jesli o faktycznie łupież to pomiędzy dniami z nizoralem uzywaj SEBIPROXU!

 

MYJ ŁEB CODZIENNIE Z 2 powodow:

-Dotlenienie skóry - mieszków włosowych gdyż pojawianie sie warstwy łoju moze ograniczać "oddychanie" skóry i sprzyja rozwojowi mikroorganizmow.

-Ze wzgledów higienicznych skoro łój masz na drugi dzien ogromny to musisz koniecznie zapobiegac jego pojawianiu sie.

Nic nie stoi na przeszkodzie zebys mył łeb rano i przed snem.

Płukanie głowy samą wodą nic nie daje a wrecz odwrotnie narazasz tylko glowe na niepotrzebna wilgoć i stwarzasz idealne srodowisko do rozwoju grzybów.

 

-->MIO gdzie wyczytałeś że częste mycie wypłukuje z wlosów kerayne LOL?? czy wiesz co to w ogole jest keratyna??

HEREZJA!

 

sorrki za chaos ale musze wyszukiwać z ogromu tekstu wszystkie rzeczy u wszyskich osob i stad takie wyrywkowe pisanie

pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pon Sty 26, 2009 18:38

kania walnij fotki skalpu przed myciem i po myciu i zeby bylo widac wszysko co Ci sie wydaje podejrzane.

Jak Ty nie bierzesz zadnych blokerów to sie nie dziw ze łeb Ci sie przetłuszcza.

Sporbuj chociaż saw palmetto jesli nie chcesz fina czy duta co oczywiscie odradzam.

 

Z tego co widze jedynym blokerem jaki sosujesz to ketokonazol zewnetrznie i to tylko raz w tygodniu.

Zacznij myc 4x w tygodniu albo nawet codziennie i za 2 miechy zobaczysz różnice..

a trzymasz piane na łbie 5 min??

 

Pon Sty 26, 2009 19:41

KANIAGANDZOWSKI:

 

Powiedz gdzie Ty wyczytujesz takie glupoty?

Piszesz ze skladnikiem twojej mikstury ma być cytuję "ekstrakt ze skórki jabłka" ?!??! Mozna wiedziec co kierowało Tobą że postanowiłeś tę substancję bezwzględnie umieścić w swojej miksturze???

 

Niestety z tego forum. Taka niestety prawda . Nie wpadł bym na takie pomysł bo i skąd. Tak jak mówiłem nie znam się a szukałem rozwiązania mojego problemu. I natrafiało się na różne posty np. Wcierki z ekstraktami, opinie, efekty, sposoby wykonania http://http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=4006

 

Obecnie wszystko odstawiłem i myślę czy nie stosować seboren

http://www.herbamed.pl/index.php?p1195,seboren-plyn-165-g

Piszą że "Przeciwłojotokowe (również w łojotokowym zapaleniu skóry owłosionej), przeciwłupieżowe, poprawiające ukrwienie skóry, pobudzające wzrost włosów w łysieniu plackowatym i łysieniach innego typu."

SKORO JUZ MOCZYSZ WLOSY 2X DZIENNIE TO GLUPOTĄ JEST MYCIE ICH TYLKO WODĄ.

 

To już zostało ustalone. I już tego nie robię. Podano dość dużo faktu, których nie było na forum. Znalazłem jakiś wątek ale nie było nic praktycznie napisane konkretnie. Takie lanie wody.

 

Istnieje oczywiście prawdopodobieństwo uczulenia na których ze skladników zawartych w wodzie przemysłowej ale tu sie nasuwa pytanie

czy BEZPOSREDNIO po myciu odczuwasz jakies swedzenie pieczenie czy pojawiają się zaczerwienienia?? gdyby to bylo uczulenie to reakcja jest natychmiastowa!

Naszczęście nie . Po umyciu czuję się bardzo dobrze i komfortowo. Zero swędzenia nic. Dosłownie nic. Chciał bym się tak czuć cały dzień jak po umyciu. Bo niestety pod wieczór czuję jak na głowie jest warstewka czegoś tam (łoju, sebum) - w prównaniu z pół rokiem wcześniej to o zdecydowanie mniej. Ale no właśnie ale tak nie mogę pozostawić. Bo nie rozwiązałem do końca problemu.

 

To ja juz nie wiem raz piszesz ze masz łupież raz że nic nie masz i ze tylko cie sie wlosy troche przetluszczaja.

Może wrzuć jakieś fotki bo może sie okazać że to zadna patologia w twoim przypadku.

Bo rożnie jest niestety. Trudno to określić. Bo w tej chwili jak poprosiłem kogoś co widzi na głowie to powiedział, że mam tłustą skórę głowy i zero łupieżu. A też kilka razy zauważyłem, że po ketozanolu miałem śnieg (ale to dwa czy trzy razy mi się tak zdarzyło). sypało się z głowy. Może wysuszyło mi mocno i złuszczył mi skórę!?

 

Po wtórze co uprzednio napisałem krok po kroku jak jest u mnie.

- po umyciu jest miodzo ale chwile bo póżniej czuję że skóra jest naciągnięta i sucha

- po godzinie jest oki

- po następnej godzinie zaczynam powoli czuć iż zbiera się warstewka na głowi

- mija 8 godzin od mycia włosów i jest już odczuwalna warstwa łoju, sebum już kompletnie sam nie wiem (nie jestem specjalistą)

- jak podrapie sobie zboku głowy we włosach czy obok uszy to w paznokciach mam takie białe coś. Może łuski/płatki koloru białego. Letko tłuste ale bardzo letko, delikatnie tłuste, tak tyciu tyciu. Ogólnie Nie wiem co to jest

Ale też zauważyłem że jak nieraz sobie pazurem z boku głowy przejadę to mam białe. Wina może jest że to okresowe pojawianie się łupieżu. Trudno mi to zdiagnozować. Kiedyś miałem łupież non stop teraz może poprostu nie mam bo codzienie myję głowę. I tyle. Nie znam dokładnie procesu a boje się, że napisze herezje i zrąbiesz mnie. Choć i tak HWAŁA że wypowiadasz się bo myślę że wiesz co mówisz (ale tego to też trudno zwerifikować) ale jak narzazie więcej twoje rady mi pomogły niż inne na tym forum.

 

Jak Ty nie bierzesz zadnych blokerów to sie nie dziw ze łeb Ci sie przetłuszcza.

Sporbuj chociaż saw palmetto jesli nie chcesz fina czy duta co oczywiscie odradzam.

Mam saw palmetto w postaci proszku. To rozumiem że bym miał wcinać np. 1 g na dzień?

 

Zacznij myc 4x w tygodniu albo nawet codziennie i za 2 miechy zobaczysz różnice..

a trzymasz piane na łbie 5 min??

Tak nawet ponad 5 minut. bo pierw splukam i nanoszę ketozonal i po 4 minutach i jeszcze raz nakładam i tez po 4 minut spłukuje dokładnie. Tak jak pisze na ulotce.

 

Obecnie to używam ketozonal, polytar af (raz w tygodniu) a do co dziennego użytku (Szampon do włosów Radical ze skrzypem polnym i prowitaminą B5 http://www.farmona.pl/index2.php?option=com_content&task=view&id=12&pop=1&page=0&Itemid=43)

 

I nie wypada mi tyle włosów co pół roku temu. teaz to licze w sztukach a nie jak kiedyś od 40 do 70 włosów/dzienie

 

Więc nie będę się pchał w chemie bo to jest ostateczność (fin, duda). Pije wierzbownice drobnokwiatową. I odpowiednie zróżnicowana dieta. Staram się nie popadać w monotonie co kiedyś robiłem (codzinie sery)

 

Tak więc zrobię jak mówisz. I czas pokaże. Ale z tym łojotokiem to kurcze ciężko jak narzazie .

 

Pon Sty 26, 2009 23:20

Jak znajdę czas żeby się wybrać po odpowiednią receptę to spróbuję tej kuracji. Mam nadzieję, że jest jakaś zależność pomiędzy łojotokiem i wypadaniem włosów i jeśli zlikwiduje łojotok to i włosów nie będzie tyle z głowy lecieć.. ale to się wydaje logiczne - dht w łoju i włos leci.

 

Sro Sty 28, 2009 3:04

Witam serdecznie

 

Głównie chce tutaj pogadać z Rafael25 i kaniagandzowski bo widzę, że mają obczajony temat. Także proszę ich o przeczytanie mojego postu.

 

Wstęp (możecie przerzucić wzrokiem tylko):

Mam 19 lat. Hormony tarczycy w normie. Innych nie badałem, ale z działania fiuta jestem zadowolony, tłuszcz nie odkłada się w niewskazanych miejscach i nie wyrastają mi 3cm włosy na plecach, mała masa mięśniowa, ale dobra definicja. Wnioskuję po tym, że nie nie mam poważnych zaburzeń hormonów (test, estr, ewentualnie mam zbyt dużo dht lub wrażliwe receptory)

 

Trądzik od około 16 roku życia. Silne przetłuszczanie się skóry twarzy, głowy i trochę słabsze pleców (pomiędzy łopatkami itd). Pojawiające się stany zapalne na twarzy (głównie policzki), plecach i skórze głowy (również takie strupy jakby i suchy biały łupież). Na głowie czasami zdarzają mi się "rozlane" bolące stany zapalne. Oczywiście intensywność trądziku nie jest cały czas taka sama jak i łojotoku.

 

Poza tym około 12-18 miesięcy temu zauważyłem łysienie na zakolach. Rodzice mają full włosy, za to dziadkowie są (byli) łysi więc androgenne prawdopodobnie. Bądź co bądź włosami się nie przejmuje tak jak trądzikiem bo walka z łysieniem jak walka z wiatrakami.

Finasteryd odpada.

 

 

Obecnie na trądzik zacząłem stosować kurację złożoną z differinu, benzacne i antybiotyku zewnętrznego z cynkiem i jakiejś maści cynkowej.

Zobaczymy co to będzie. Pokładam nadzieje w differinie, ale póki co nasilił objawy co jest naturalnym procesem.

 

 

No i włosy po całym dniu zaczynają mi "śmierdzieć" stęchliznom jakby delikatnie...

 

TERAZ GŁÓWNA CZĘŚĆ

 

Rozmawiałem ze swoim dermatologiem (wporządku gościu otwarty na info) i pytałem o terbinafine to potwierdził, że istnieje wśród naukowców taka koncepcja jaką przedstawił nam tutaj rafael. Jednak powiedział, że jest to dosyć silny lek i postawił go na równi z roaccutane jeśli chodzi o skutki uboczne.

Zasugerował, że z tych dwóch on by wybrał ten drugi (nie koniecznie ta marka)

 

Jak jest ze skutkami ubocznymi tego leku przeciwgrzybicznego?

To mnie najbardziej zastanawia a ty rafael pewnie mocno sprawe obczaiłeś. Nie chce, żeby za 5-20 lat okazało się, że mam problemy neurologiczne albo jakieś inne ścierwa dokuczliwe...

Spotkałeś się z jakimś info oryginalnym o skutkach ubocznych?

 

 

teraz o BLOKERACH DHT - sam się zastanawiam czy nie zacząć czegoś brać...

 

Jak Ty nie bierzesz zadnych blokerów to sie nie dziw ze łeb Ci sie przetłuszcza.

Sporbuj chociaż saw palmetto jesli nie chcesz fina czy duta co oczywiscie odradzam.

 

na jakiej podstawie polecasz saw palmetto jako bloker dht?

Z tego co wyczytałem to nie ma badań popierających jego działanie antyandrogenne (łysienie, łojotok itd). Jedynie dobrze wpływa na prostate - przerost.

 

Możesz dać jakiś link do badań potwierdzających skuteczność saw palmetto w skórze?

 

Wierzbownica jest słaba? Ja słyszałem odmienne opinie.

 

 

 

Polecasz w moim przypadku terbinafine?

 

Sob Sty 31, 2009 0:05

Jak znajdę czas żeby się wybrać po odpowiednią receptę to spróbuję tej kuracji. Mam nadzieję, że jest jakaś zależność pomiędzy łojotokiem i wypadaniem włosów i jeśli zlikwiduje łojotok to i włosów nie będzie tyle z głowy lecieć.. ale to się wydaje logiczne - dht w łoju i włos leci.

 

napewno jest zależność:

 

-Tłuszcz osłania i konserwuje włosy

Odpowiednia ilość lipidowej wydzieliny substancji łojowych - sebum - jest niezbędna dla zachowania właściwej kondycji łodygi włosa, jak i dla tworzenia lipidowego płaszcza ochronnego skóry głowy. Włosy nawilżone łojem stają się bardziej odporne na uszkodzenia i utratę wilgoci. Odpowiednia warstewka tłuszczu konserwuje i izoluje od wpływów atmosferycznych oraz nadaje im lśniący odblask. Sebum zapobiega odparowaniu wody i zapewnia sprężystość i elastyczność włosów. Przesuszone włosy stają się łamliwe.

 

Co decyduje o ilości wytwarzanego łoju (sebum)

-Ważną rolę w wytwarzaniu łoju (sebum) przez gruczoły skórne odgrywają hormony płciowe. Stąd obserwowane różnice w produkcji łoju w zależności od wieku i płci. Nasilenie się łojotoku podczas dojrzewania wskazuje na udział androgenów i jest częstą przyczyną łupieżu. Ponadto wpływ na wydzielanie łoju mają uwarunkowania genetyczne, aktualny stan zdrowia, wiek (okres pokwitania i dojrzewania), dieta, jak i czynniki zewnętrzne czyli nieprawidłowa pielęgnacja włosów. Wypadkową czynników łojotwórczych jest częsty podział włosów na włosy szybko przetłuszczające się, suche lub normalne.

 

- Gdy z główy sypią się łuski są żółtawe, wilgotne i większe, mamy łupież tłusty .

Niekiedy poprzedza go łojotokowe zapalenie skóry, którego objawem są czerwonawe złuszczające się plamy na skórze głowy. Warto wiedzieć, że na podłożu łupieżu tłustego u mężczyn rozpoczyna się proces tzw. łysienia androgennego.

 

Szampon można stosować codziennie jak ktoś ma problemy z łojotokiem

_________________

Pokaż mi ponownie odrobinę radości, bo ślepnę...

 

Sob Sty 31, 2009 13:04

ja mam takie pytanko myje glowe szamponem Zoxin... i tak teraz mam włoski okolo 3 cm i wczesniej moze tez tak bylo napewno... mam taki grzeby gesty do czesania i jezeli sie czesze i przejade po skorze głosy to sotaje takie sporo bialego jakby skóra i jest tego sporo..i jestem pewnie ze to przyczyna wypadania moich włosów mam bardzo wrazliwa skóre na czole to samo jak sie przyjze to widac taki małe oplateczki i jak przejade reka zostaja na palcach... jak temu zaradzic jaki szampon zakupic zeby nie draznic skory i przywrocic jej rwonowage? moze jakis dla dziec tylko naprawde dobry... acha i czy odstawiac zoxin? i jeszcze jedno ktory z szamponów polecacie najbardziej zoxin ? nizax? czy stieprox a moze kamiwaza? czy to wogole pomaga?

 

Sob Lut 07, 2009 21:00

Poczatkowo podeszlem do tego watku z nadzieja. mam lojotokowe zapalenie skory, niegdys mialem na glowie strupy, leciala ropa czy cos, ogolnie sajgon. Wlosy troche lecialy, ale wszytsko odrastalo. Po kilku latach udalo mi sie doporwadzic glowe do wzglednego wygladu, tzn. jest w miare gladka, jedynie troszke sie zluszcza i swedzi. Zaczely jednak mocno leciec wlosy, odostow bardzo malo. W rodzinie nikt nie jest nawet troche lysy (a mam baaaaardzo duza rodzine), wiec dlaczego ja mialbym byc pierwszy. Pomyslalem, ze to moze byc moja przyyczna.

 

Poszedlem do apteki i kupilem oba specyfiki.

 

I tu sie pojawia ale

 

Po pierwsze na tabletkach pisze, ze nie leczy lupiezu pstrego (czyli chyba tego od lojotokowego zapalenia skory z tego co sie orientuje). tutaj info:

http://www.polfa-grodzisk.pl/index.php?path=oferta/leki_ludzkie/grupa_3/terbisil&lang=PL

Uwaga: W przeciwieństwie do leczenia miejscowego tabletki Terbisil ® są nieskuteczne w leczeniu łupieżu pstrego.

 

W ogle poza tym nie ma nic o lupiezu, ani grzybkach na glowie. Wiec jak to w koncu jest?

 

Po drugie, po tym Lamisilacie wlosy szybciej mnie zaczely swedziec. Wczesniej nie swedzialy przez okolo 18-20h od umycia, teraz zastosowalem Lamisilit dopiero raz i czulem swedzenie juz po 6-7 h!

 

Dopiero pierwszy dzien kuracji tymi specyfikami, ale jednak nazbieralo sie we mnie duzo watpliwosci.

 

Obserwuje swoje cialo i widze ze swedzi mnie skora calej glowy, a nie tylko wlosow podatnych na wypadanie androgenowe, swedzi mnie takze strasznie w uszach, musze je myc 2-3 razy dziennie, wiec moze grzybek dotarl i tam. Z drugiej strony mialem 2 lata temu (w wieku 22 lat) maly przerost prostaty, wyleczony co prawda w 2 tygodnie zwyklymi ziolkami i jest OK, ale jednak prostata czesto sie laczy z wypadaniem andrognowym. Wiec juz teraz sam nie wiem jak to jest. Moze mam to i to:/

 

Sob Lut 07, 2009 22:48

Witam a jakie miałeś objawy tego przerostu, jak to zauważyłeś ? Czy przerost prostaty na pewno ma wpływ na łysienie androgenowe ? Powiem ci ze ja tez mam stwierdzony łojotok, aczkolwiek dożo łoju mi się nie wytwarza i włosy mi sie za bardzo nie przetłuszczaja i strupy mi się nie robią ?, ale tak mi stwierdzona od młodości miałem problemy z trądzikiem, to możne i mają rację, łojotok też jest zwiazany z hormonami i tak latwo go wyleczyc nie jest, a jak się go nie leczy to trudno żeby preparaty zewnętrzne dobrze działały i były odrosty.

_________________

Pokaż mi ponownie odrobinę radości, bo ślepnę...

 

Sob Lut 07, 2009 23:27

Przerost prostaty zostal u mnie wykryty przez przypadek przy okazji stanu zapalnego jaki mialem w odbycie:) Mam skore ultra wrazliwa (bardziej niz 99% kobiet nawet, baaaardzo jasna karnacja) i po prostu lapie wsyztskie choroby skorne jakie sa. Aha, jedynym objawem jaki mialem z ta prostat to bylo uczucie lekkiego ucisku w odbycie rano po przebudzeniu, ucisk znikal gdy tylko wstalem i poszedlem oddac mocz, czasem nawet bez oddawania, wystarczylo ze sie przeszedlem.

 

Przerost prostaty i wypadanie wlosow lacza sie bo obie choroby wywluje DHT.

 

Pon Lut 09, 2009 22:01

Ludekk wapie szczerze ze miales typowy przerost prostaty w wieku tak mlodym nawet gdybys koksy bral taki przerost pewnie by nie wystąpił.

Stawiam na przewlekle zapalenie prostaty jeśli już prostata wtedy jest powiekszona.

 

Co do kuracji terbisilem to chyba uważnie nie czytałeś moich postów.

Po pierwsze wyrażnie pisalem zeby sie nie zniechęcać poczatkowym pogorszeniem poniewaz jest to pozytywny objaw gdyż grzyb sie broni i umierajać wydziela mnostwo toksyn ktore potęgują objawy wiec pogorszenie w pierwszych dniach czy nawet tygodniach świadczy o pozytywnej odpowiedzi na lek... kazdy pożadny lekarz Ci to powie.

 

Druga sprawa to nie wiem jaka ulotke miales ale w mojej bylo wyraznie napisane ze leczy sie nim lojotokowe zapalenie skory lupieze itp o podlozu grzycziczym i ze terapia moze trwac 8-12 tygodni w zaleznosci od agresywności przypadłości.

Aha i czy Ty wiesz co to jest łupież pstry??? Gwarantuje Ci ze go nie masz to zupelnie coś innego niż łupież na glowie ma sie najczesciej na calym ciele i jest baaaardzo charakterystyczny i latwy do zdiagnozowania (pomarańczowo - ceglasty w świetle lampy wooda! )

 

Nie wiem wlasciwie co dokladnie chciales zapytać aczkolwiek daje głowe iż zrezygnowałeś z kuracji a to niedobrze mowilem zeby wytrwac te 2-3 miechy, a skoro przerwales to istnieje ze grzybki wytworzą oporność na terbisil i nic nie zdziałasz.

 

Wlasnie i ludzie nie miejscie pretencji ze po tygodniu lek nie działa a jak sie przerywa kuracje za wczesnie to grzyb wytworzy oporność na lek i mozecie se szukać innego...

 

Wto Lut 10, 2009 0:59

mam pytanie jak rozpoznać, że ma się jakieś schorzenie grzybicze na głowie ? I drugie pytanie czemu mi się przerzedziły też rzęsy i brwi pociągnę lekko za rzęs i wypada za brew podobnie, nie wiem gdzie szukać pomocy, jeden lekarz mi mówił, że skóra w okolicach brwii jest podobna jak skóra na głowie ?

_________________

Pokaż mi ponownie odrobinę radości, bo ślepnę...

 

Wto Lut 10, 2009 2:53

bedzie chaotycznie i z gory przepraszam

 

na poczatek póki pamietam - do chlopaka który obwinia mleko i w ogóle nabiał za łojotok - otóż gdyby mleko go powodowało miałbym łeb suchy jak pustynia atacama, a nie mam, mimo że wypijam może ze 2 litry mleka rocznie!

 

Wlasnie i ludzie nie miejscie pretencji ze po tygodniu lek nie działa a jak sie przerywa kuracje za wczesnie to grzyb wytworzy oporność na lek i mozecie se szukać innego...

 

własnie skonczyłem czytac wszystkie prawie 200 postów i wydaje mi się że wczesniej pisałeś, iż Terbinafina zabija grzyby i nie mogą sie one na nią uodpornić; uodparniają sie bakterie na antybiotyki a nie grzyby na srodki grzybobójcze? może cos przekręciłem, ale niewazne

 

druga sprawa - przyjmowanie podczas brania terbinafiny jogurtów: najpierw wspominales cos o activi danone'a (że jest ok), aby pozniej napisac ze nie wolno jesc w czasie kuracji jogurtów, a flore wzbogadzac srodkami farmakologicznymi. Moze i tu tez cos przekrecilem (w koncu to blisko 200 powstów), ale niewazne

 

troszke sie moze czepiam, ale postanowilem poddac sie twojej kuracji, jako ostatniej przed ostatecznym rozwiązaniem którego wolalbym uniknac - finasterydem, stąd chce miec pewność ze wiesz o czym piszesz:) anyway bardzo fajnie ze ktos fachowo przedstawil temat tak jak Ty i za to jestem bardzo wdzieczny

 

zanim zaopatrze sie pogromce grzybów gorąca prosba do Ciebie w temacie całego tego backgroundu dotyczącego kuracjji:

- pościel - jak często zmieniales, czy jak zmieniales brudną posciel to ją gotowałeś

- czy musze zdezynfekowac nawet takie rzeczy jak duze słuchawki z pałąkiem, dzieki którym slucham muzyki z kompa? jesli tak to w jaki sposób

- czy jesli uzywam czapki mam ją rózniwż gotować codziennie, czy prać? (uzywam nawet latem gdy jeżdze na rowerze, poniewaz zadkie wlosy ukladaja sie na wietrze w idiotyczny sposób)

 

i jeszcze jedno co przypomina mi sie na szybko - zdarza sie ze czlonkowie mojej rodziny wycierają glowe tym samym recznikiem co ja - jak to mozliwe ze nie maja na glowie tego syfu co ja? (czyli tłusta papka złuszczajacej sie skóry, zaczelo sie kilka lat temu czerwonymi swedzącymi strupami na czole, na ciele tez zdarzaja sie grzybopodobne wykwity - tak wiec mniemam ze to grzyb)

 

a na koniec witam ponownie na forum - nie jestem swiezakiem, dawno tu nie byłem, po prostu system nie chcial mnie wpuscic mimo zmiany hasła pod starym nickiem:]

 

Wto Lut 10, 2009 8:38

Ludekk wapie szczerze ze miales typowy przerost prostaty w wieku tak mlodym nawet gdybys koksy bral taki przerost pewnie by nie wystąpił.

Stawiam na przewlekle zapalenie prostaty jeśli już prostata wtedy jest powiekszona.

A moze i bylo to zapalenie tylko. Mialem wtedy zapalenie zewki moczowej i odbytu wiec i tego moze tez. W kazdym razie problem nie wraca.

 

Co do kuracji terbisilem to chyba uważnie nie czytałeś moich postów.

Po pierwsze wyrażnie pisalem zeby sie nie zniechęcać poczatkowym pogorszeniem poniewaz jest to pozytywny objaw gdyż grzyb sie broni i umierajać wydziela mnostwo toksyn ktore potęgują objawy wiec pogorszenie w pierwszych dniach czy nawet tygodniach świadczy o pozytywnej odpowiedzi na lek... kazdy pożadny lekarz Ci to powie.

To mnie troche pocieszyles. Oprocz tego zauwazylem jakby bol cebulek i ogolnie skory glowy. Wypadanie wlosow chyba jeszcze mi sie zwiekszylo chociaz mam ich na parwde niewiele i juz ciezko jest cokolwiek zamaskowac.

Druga sprawa to nie wiem jaka ulotke miales ale w mojej bylo wyraznie napisane ze leczy sie nim lojotokowe zapalenie skory lupieze itp o podlozu grzycziczym i ze terapia moze trwac 8-12 tygodni w zaleznosci od agresywności przypadłości.

Pani farmaceutka w aptece dala mi odpowiednik - Myconafine bo Terbisilu akurat nie bylo. Mialem zapewnienia ze sklad jest identyczny i dzialanie tez dentyczne wiec kupilem. I na tej ulotce pisze ze jest na:

-Leczenie zakazen grzybicznych skory wrazliwych na terbinafine, takich jak grzybica tulowia, grzybica podudzi i grzybica stop, wywolanych przez dermatofity, gdy leczenie jest uzasadnione ze zgledu na umiejscowienie lub rozleglosc zakazenia

- Leczenie grzybicznych zakazen paznokciwywolanych przez dermatofity, wrazliwychna terbinafine

 

I potem jest tylko o tym lupiezu pstrym co pisalem. Czyli bardzo podobnie jak na oficjalnej stronie leku Terbisil: http://www.polfa-grodzisk.pl/index.php?path=oferta/leki_ludzkie/grupa_3/terbisil&lang=PL

gdzie tez o lupiezu nic nie ma.

 

Nie wiem moze nie powinienem brac tego zamiennika bo inaczej dziala troche? Koszt obu lekow jest wlasciwie identyczny.

Aha i czy Ty wiesz co to jest łupież pstry??? Gwarantuje Ci ze go nie masz to zupelnie coś innego niż łupież na glowie ma sie najczesciej na calym ciele i jest baaaardzo charakterystyczny i latwy do zdiagnozowania (pomarańczowo - ceglasty w świetle lampy wooda! )

To dobrze ze to nie to co mam:) Wyglad mojej skory glowy jest teraz wzglednie w porzadku. Najbardziej charakterystyczne jest swedzenie i takie male blyszczace kropelki, ktore pojawiaja sie po 6-10h od umycia glowy. Teraz gdy mam rzadkie wlosy dobrze je widac. Cala choroba jakby przesunela sie na przod glowy, keidys gdy jeszcze mialem sajgon na glowie to byl on glownie z tylu.

Nie wiem wlasciwie co dokladnie chciales zapytać aczkolwiek daje głowe iż zrezygnowałeś z kuracji a to niedobrze mowilem zeby wytrwac te 2-3 miechy, a skoro przerwales to istnieje ze grzybki wytworzą oporność na terbisil i nic nie zdziałasz.

Z kuracji nie zrezygnowalem. Jest to moja jedyna nadzieja. Moje objawy nie pasuja mi do lysienia androgonowego. Oprocz tego ze nikt w rodzinie nie lysieje, wlosy ma nawet 95 letni dziadek to w dodatku moje lysienie przebiega bardzo gwaltownie. Wlasciwie jeszcze 4 miesiace temu mialem wzglednie geste wlosy. Lekko podniesione czolo i wlasciwie brak zakol (czyli tak jak mezczyzni od strony mojej matki). Teraz mam wszystko tak jak wtedy procz tego, ze wlosy sa BARDZO przezedzone i sa malutkie zakola (z tym ze to moze od tego, ze teraz z powodu przezedzenia sa bardziej widoczne). Mniej wlosow jest glownie w tych miejsach podatnych na androgeny, ale nie tylko, nad uszami tez juz jest ich malutko z tylu niewiele wiecej.

Z tego co zauwayzlem to przy lysieniu androgenowym nastepuje wieloletnia miniaturyzacja mieszka i proces przebiga powoli. Wlosy staja sie coraz ciensze, bardziej przezroczyste i krotsze i wypadaja. U mnie wypadaja nawet te mocno ciemne, dobrze wygladajace i w ich miejsce na razie nie pojawia sie nic. Do tego tzw. przezroczystych i cienkich wlosow nie mialem preawie w ogole, no moze troche w okolicach zakoli wlasnie. Robie sie coraz bardziej przerazony bo jeszcze 2-3 miesiace temu przez mysl mi nie przeszlo ze bede mial w tak krotkim czasie lysa glace, ze w ogole kiedykowliek bede mial chociaz zakola.

 

Wto Lut 10, 2009 9:26

heh, znalazlem objawy nadczynnosci tarczycy:

a) nadczynność tarczycy (tyreotoksykoza)

 

Choroba Gravesa -Basedowa (autoimmunizacyjna - przeciwciało pobudza receptor TSH)

objawy ogólne:

 

- spadek masy ciała

- rozdrażnienie

 

 

objawy na skórze:

- skóra ciepła (ciepłota spowodowana zwiększonym przepływem krwi w skórze, mogą występować nagłe wybuchy rumienia na twarzy)

- skóra gładka i delikatna, cienka i zawsze wilgotna

- często występuje hiperpigmentacja

- nadmierne pocenie się dłoni i stóp

- często dochodzi do utraty włosów

- paznokcie miękkie, świecące, kruche, odginają się w górę

Schludlem ostatnio z 10kg (z 90 na 80kg) w 6 tygodni. Dlonie mam bardzo cieple, ale to juz mam tak ze 3 lata a 3 lata temu mi wlosy tak nie lecialy.

To co pofrubione to u mnie bardzo wyraznie wystepuje! Moze to przez tarczyce? Ide na badania

 

Wto Lut 10, 2009 13:01

Też kiedyś myślałem, że mam nadczynność tarczycy ale wyniki badań były w normie ;] Pewnie u Ciebie będzie podobnie, wbrew pozorom to nie jest tak, że przebiega to aż tak bezobjawowo... Wiedziałbyś o tym.

 

Wto Lut 10, 2009 18:44

Byc moze, ale u mnie te objawy sa na parwde wyrazne i mowilem juz o tych dolegliwosciach zanim przeczytalem ze sa objawami nadczynnosci tarczycy.

 

Dajmy na to nietoleracne na cieplo. Jak tylko znajde sie w minimalnie za cieplym pomieszczeniu oblewa mnie fala potu, nie zadazam sie wycierac z potu bo po prostu plynie! Mam tak od okolo 2 lat. Dlonie mam tak cieple, ze czasami jak ide ulica to podchodze do jakiejs szyby lub innego metalowego elementu by je schlodzic!!!

 

Wiem ze zcasami jest taka sklonnosc by dopasowywac sobie obajwy do siebie, ale w moim przypadku tak nie jest, jak je przeczytalem to mnie wprost porazilo.

 

Wto Lut 10, 2009 19:49

badanie nigdy nie zaszkodza, ale zapewniam Ciebie, ze mozesz znalezc tone chorob z takimi symptomami.

 

Wto Lut 10, 2009 20:12

Znajdz chociaz 1 w ktorej te objawy wystepuja rownolegle. Ja mam wszytskie te pogrubione, w dodatku mam wory od oczami (ten objaw tarczycy wyczytalem na innej stronie). Wiem, ze to nie musi byc to, w dodatku mezczyzni choruja na to bardzo rzadko, ale dziwne jest to ze tyle WYRAZNYCH, a nie naciganych, objaw jest u mnie. Jutro ide po skierowanie na badania, od razu zrobie badania na chormony i na penwo napisze o wynikach wiec spokoj:)

 

Pią Lut 13, 2009 21:48

Niezla lipa, wyniki sa dobre. Robilem samo TSH bez T3 i T4, ale lekarka pwoiedziala, ze jak TSH jest ok, to T3 i T4 w najgorszym razie sa minimalnie poza norma co nie moze prowadzic do takich objawow. Nie wiem czy powtorzyc badania:/

 

Przy okazji zrobilem morfologia krwi i watrobe, wyszla tez idealna, lekarka pwoiedziala, ze jak u sportowca (co dziwne nie jest patrzac na to jak zdrowo sie odyzwiam i jaki tryb zycia prowadze). Niezle zalamany jestem, tarczyca to byla moja ostatnia nadzieja.

 

Nie wiem jzu co robic. tak przy oakzji to znalazlem foto kolesia z wygladem wlosow podobnym do moich:

http://img254.imageshack.us/img254/3855/1204080003wr0.jpg

 

jedyna roznica jest taka, ze mam mniejsze zakola i dluzsze wlosy przez to nie ma tak duzych przeswitow. Kolesie na forum zagranicznym tez mu sugeruja tarczyce:/

 

Nie Lut 22, 2009 22:00

Witam,

 

Jestem tu nowy i chciałbym podzielić się z Wami z moim problemem.

 

Mianowicie od września 08' biorę finasteryd codziennie. Było to zalecenie pani dermatolog już po pierwszej wizycie. Trochę mnie to zastanowiło, ale w końcu się zdecydowałem...

 

Moje objawy:

Włosy już od paru lat powoli zaczęły mi się przetłuszczać (teraz mam blisko 24 lata).

Dokładnie w święta 2007 trochę mi się przytyło i ważyłem ok 104 kg (mam 188cm wzrostu). I wkurzyłem się na to. Zacząłem uprawiać sport, biegać itp. Przestałem wcinać tyle słodyczy. Do mniej więcej maja/czerwca schudłem do 89kg - czułem się z tym dobrze bardzo Teraz waze srednio 94, nie jest zle, choc efekt jojo niestety dziala ;]

 

Nie wiem czy właściwie owe schudnięcie łącze z moją przypadłością. Otóż zaczęły mi włosy wypadać garściami. Zaczęło się to jakoś w marcu 08' chyba, ale na początku nie zwracałem na to uwagi. Od początku roku (wciąż mowa o 2008r) nasilało się przetłuszczanie głowy - ewidentny łojotok jak sądzę po przeczytaniu tego tematu.

W sierpniu zacząłem myśleć, cholera zaraz ołysieję. Miałem gęste włosy zawsze, bez jakiejść szczeciny, ale gęste. W 2008 roku przerzedziły mi się na tyle, że przeczesując włosy widać skórę dość wyraźnie.

Co do łojotoku to teraz przybrał taką formę, że muszę codziennie myć głowę. Często robią mi się małe strupki na głowie, z których cieknie jakaś woda. Goją się po paru dniach. Głowa swędzi i czuje, że skóra jest gorąca. Jak zaczynam sobie drapać i przeczyswać włosy często pod paznokciami znajduję takie lekko żółtawe kuleczki - jakby piasek. Teraz ostatnio pojawiają mi się takie ranki nie tylko na głowie. Nie gojące się plamki pojawiły mi się w okolicach ust. Jakbym sobie zdarł niechcący naskórek i na czole też miałem takie coś.

Jak myłem głowę to na rękach zostawało mi po kilkanaście włosów za każdym razem jak pomasowałem głowę. Byłem przestraszony, jak spłukiwałem głowę widać było spływające włosy w wodzie.

Teraz odkąd biorę fina, troche to się unormowało, choć objawy mam nadal te same i włosy wciąż wypadają, choć nie aż takimi ilościami.

 

Zastanawiam się, czy ustąpienie objawów jest od tego, że biorę fina - czy dlatego, że jakby złagodził mi się ten łojotok czy coś w tym stylu...

 

Miałem badania na TSH, jest wszystko w normie. Powtarzałem te badania.

 

Sama lekarz powiedziała, żebym brał fina przez rok i będziemy wiedzieć czy działa. Żebym niczego innego nie stosował, bo wtedy się nie dowiemy czy to na pewno działa...

Przyznam trochę po kieszeni boli 160zł miesięcznie.

W rodzinie mój wujek ołysiał. Nie kompletnie, ale ma od czoła do czubka głowy lysine z drobnym meszkiem.

Nikt więcej w rodzinie nie byl lysy. Od ojca strony babcia i dziadek osiwieli nawet w wieku po 80tce dopiero...

 

Daje mi ostro ten temat do myslenia - bo jak ktos teraz wczesniej pisał włosy zaczęły mi wypadać nagle. Objawy łojotoku sa dosc wyrazne. Te plamki/ranki niegojace sie przez pare dni jakby ewidentnie wskazuja na jakieś grzybki. A w ogóle, to zanim zaczęły mi tak wypadać pierwszą rzeczą jaką zauważyłem to to, że włosy straciły sztywność. Zaczęły się kłaść i były wiotkie bardzo... Teraz też jakby są cieńsze. Te które wypadają są na ogół cienkie, ale długie i z cebulką.

 

Co możecie mi doradzić?

Dodam, że jedna osoba u mnie w rodzinie (tej z którą mieszkam) zrobiła badania i ma w sobie helicobacter pylori. Ja tez niedlugo zrobie to badanie. Jesli to mam, to co wtedy?

 

Z czasem zacząłem się zastanawiać, że fina to jednak dość ciężkie działo. Na szczęście nie mam jakichś objawów nieporządanych, ale jednak trochę się boję to dłużej brać...

 

Dzięki za wszelkie uwagi.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pon Lut 23, 2009 0:37

bardzo mozliwe ze łojotok zmniejszył sie pod wplywem finasterydu - gruczoly lojowe tez sa zalezne od hormonów

 

Pon Lut 23, 2009 18:03

U mnie łojotok zmniejszył się po lekach z grupy SSRI.

 

Pon Lut 23, 2009 20:35

co to za leki ?

_________________

Pokaż mi ponownie odrobinę radości, bo ślepnę...

 

Pon Lut 23, 2009 23:22

przeciwdepresyjne

 

Wto Lut 24, 2009 2:06

Chciałem ninejszym podzielić sie z wami iż w końcu wykryłem co powoduje u mnie powikłania po kuracji dutasterydem...a mianowicie badania wyszly pozytywnie na

CHLAMYDIA TRACHOMATIS oraz

MYCOPLASMA PNEUMONIAE.

 

W koncu zaczne brac antybiotyki i moze wroce do normy.

 

Teraz tak chciałbym rozwiać kilka wapliwości...

 

Otóż roygbiv odpowiadam Ci oczywiście że grzyby posiadają mechanizmy oporności niby czemu nie miały byc mieć?? to że lek jest grzybobójczy jakie to ma znaczenie?? zgodnie z twoim rozumowaniem wystarczyło by wziąć jedną tabletkę i po kłopocie tak? Leki przciwgrzybicze maja skomplikowane mechanizmy działania a komórki grzyba mogą wytworzyć odpowiednie mechanizmy.Mechanizm działania terbinafiny polega na hamowaniu biosyntezy substancji odpowiedzialnej za prawidłową budowę i dzialanie błony komórkowej grzyba - tzw. ergosterolu. W konsekwencji prowadzi to do gromadzenia się wewnątrz komórki komórkowej grzyba skwalenu, stanowiącego silnie toksyczną substancję dla drobnoustroju. Ta kumulacja skwalenu jest odpowiedzialna za efekt grzybobójczy.

Gdy wyplenisz całkowicie infekcje to nie pozostaną komórki które moglyby wytworzyc oporność i potem sie namnożyć.

Ale jesli zaprzestaniesz kuracji o naturalne, że grzyb sie broni i zaczyna synetyzować różne enzymy blokujące działanie antybiotyku. Nie powiedziane, że taki mechanizm wystąpi sa dlugotrwale ale jednak występują.

Co do jogurtów to myslałem że są ok ale doszedłem do logicznego wsniosku iż kultury bakterii zawarte w nim wspomagają kurację precigrzybiczą i tak jest ale cała reszta to mleko które wspomaga rozwój drożdzycy układu pokarmowego i dlatego lepiej przyjmować czyste kultury bakterii - flory jelitowej.

 

Do kaniagniazdowki (chyba). To że w ulotce twojej nie jest napisane doslownie że działa na łupież to nie ma znaczenia jest napisane że działa na dermatofity a myslisz ze co wywołuje łupież jak nie dermatofity??ehh:P

 

do miko84. Piszesz,że łojotok zmniejszył Ci się po antydepresantach...

a wiesz dlaczego?? Ponieważ antydepresanty zwiększają wydzielanie prolaktyny, która działa obniża poziom testosteronu... dalej chyba nie musze mowic?? Zbadaj sobie poziom prolaktyny daje glowe ze bedzie ponad norme (wiem z wlasnego doswiadczenia).

 

aha co do zachownia higieny zmiany recznikow itp.

W kazdym porzadnym podreczniku do mikrobiologii przeczytacie to samo.

Wszystko co ma styczność z wami musi być regularnie wymieniane (mowie tu o jednorazowym użuciu wręcz!) i gotowane w 100 stopniach w pralce. Owszem nie bedziecie prać dzinsów na maxa ale reczniki obowiązkowo i jezeli nie mozecie codziennie zmieniac poscieli to mozecie codziennie polozyc sobie pod glowe swiezy recznik na poduszke.

Zadnych sluchawek, żadnych czapek chyba że je regularnie dezynfekujecie. Powycierajcie też spirytusem rzeczy które dotykacie łapskami a nigdy nie dezynfekujecie. np czy któryś z was zdezynfekował kiedyś klamki w domu?? przeciez wszyscy je dotykają a nigdy ich sie nie myje. Albo tel komórkowy??

Może to brzmi paranoicznie ale takie niestety są zasady prawidłowej terapii przeciwgrzybiczej...

 

powodzenia

 

Wto Lut 24, 2009 6:41

Hej Rafael, wiem to Bo SSRI obniżają poziom dopaminy i jednocześnie podwyższają prolaktynę. No ale jeśli u mnie "rozjechana" dopamina powodowała łojotok, to już wolę większą prolaktynę i mniejszy łojotok. Bo zmniejszenie łojotoku to nie jedyny pozytywny efekt działania ssri Wstyd się przyznać, ale miałem np problem z przedwczesnym wytryskiem ( czytałem, że może za to odpowiadać właśnie wyższy poziom dopaminy ), a teraz jest dużo lepiej. Jestem zadowolony z takiego efektu. Zastanawiam się ile osób z łojotokiem zareagowałoby pozytywnie na SSRI. Pozdrawiam.

 

PS. To super uczucie obudzić się pewnego dnia i zauważyć mniejszy łojotok, który był przyczyną syfów i przetłuszczania się włosów!

 

Wto Lut 24, 2009 12:25

napisz nazwe tych tabletek z ssri

 

Sro Lut 25, 2009 6:55

Teraz biore Lexapro (troszke drogie, ok 80 zł za 28 tabsów). Pozdrawiam.

 

Wto Mar 03, 2009 1:51

Lol??

 

Miko84 zdajesz sobie sprawe,że dosięgnęły Cie efekty uboczne antydepresantów?? Nie zdajesz sobie sprawy chyba co podwyższona prolaktyne powoduje w organizmie. Po pierwsze zauważyłes ze nie mas problemów z przedwczesnym wytryskiem, otóż dlatego, że obniżył Ci sie poziom testosteronu, jak bedzesz nadal brał antydepresanty to z czasem staniesz sie bezpłodnym impotentem i urosną Ci cycki i zanikną jajka...

Lepiej idz sobie zbadaj poziom PRL bo byc moze utrzymuje się w granicach normy ale jesli jest podwyzszona to lepiej poproś lekarza o zmiane leku.

Wierz mi ze antydepresanty to tylko oszukiwanie samego siebie a nie leczenie łysienia, a nizszy testosteron również powoduje obniżenie jakości włosa.

pozdro

 

Wto Mar 03, 2009 6:26

Myślisz że biore antydepresanty na włosy? Mam deprechę i biorę to przedewszystkim na to,a że zauważyłem zmniejszony łojotok to tylko się cieszę. Mylisz się pisząc, że problem z przedwczesnym wytryskiem jest spowodowany obniżeniem się poziomu testosteronu. Poczytaj na necie o działaniu leków antydepresyjnych w sferze seksualności. Wyraźnie pisze, że jest to działanie spowodowane podwyższeniem się poziomu serotoniny i spadkiem aktywności dopaminergicznej. Sorry, ale uważam, że nadmierny łojotok jaki miałem ( i związane z tym problemy skórne ) to nie jest normalna rzecz,a jakakolwiek normalizacja w tej sferze jest wg mnie działaniem pozytywnym. Tak na marginesie to dopiero teraz czerpię przyjemność z seksu,a zrozumieć to może tylko osoba z notorycznym "falstartem"...

 

Wto Mar 10, 2009 17:48

rafael, dzieki za informację. Jak tylko zaczną sie wakacje przystąpie do terapii i zdam potomnym na forum relację:)

 

Czw Mar 19, 2009 0:57

miko pisalem ze przedwczesny wytrysk mogl wystepowac od wysokiego poziomu testo a nie od niskiego.

Biorac antydepresanty obnizyles poziom testo poprzez wzrost prolaktyny i dlatego juz nie masz przedwczesnego. Nie znaczy to jednak ze poziom prolaktyny masz za duzy byc moze miales nadmiar androgenow a teraz masz fizjologiczne poziomy wiec czujesz sie ok. U kazdego inaczej.

pozdro

 

Czw Mar 19, 2009 6:39

Możliwe. W najbliższym czasie mam zamiar zbadać sobie poziom wszystkich hormonów. Leki z grupy ssri są czasami przepisywane przez seksuologów na przedwczesny wytrysk.

 

Sro Mar 25, 2009 1:31

Mam pytanie do osób, które zastosowały kurację jaką zaproponował Rafael w tym do samego Rafaela.

 

1. Jaki okres czasu minął od skończenia kuracji?

2. Jaki jest obecnie stan Twojej głowy?

3. Czy zauważyłeś u siebie jakieś skutki uboczne lub ogólnie czy jakieś negatywne rzeczy zaczeły się u ciebie dziać od kiedy skończyłeś kurację?

 

Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam

 

EDIT:

Rafael ketokonazol, który jest również doustnym lekiem przeciwgrzybicznym powoduje okresowe obniżenie stężenia testosteronu.

Być może stosowanie terbinafiny ma podobne działanie i stąd w wielu przypadkach ograniczenie łojotoku jest z tym związane?

Spotkałeś się z takimi informacjami?

 

Sro Mar 25, 2009 7:57

1. jakies 3 tygodnie

2. jest dobry, ale nie dzieki tej kuracji

3. Zadnych skutkow ubocznych, wataba ani nic sie nei odzywala

 

Kuracje stosowalem caly miesiac, ale przerwalem ze wzgledu na to ze nie bylo efektow. Na poczatku mialem pogorszenie sie stanu wlosow, potem sie nawet lojotok zmniejszal, ze 2 dni bylo juz calkwime niezle i potem z dnia na dzien caly efekt zniknal mimo ze ciagle stosowalem te tabletki i psikanie. Takie niewielkie wachania stanu skory wlosow mialem wczensiej wiec sadze, ze ta kuracja nie miala na mnie absolutnie zadnego wplywu procz starty 130 zl.

 

Obecnie od 2,5 tygodnia stosuje kuracje cebulowa plus seboren i efekty sa zaskakujaco dobre, skora nie jest moze w 100% zdrowa, ale juz malo swedzi i jest w maire sucha nawet po 2 dniach. Niestety nie widze absolutnie zadnych odrosotw. Na Seborenie pisze, ze przy lysieniu efekt widac dopiero po 3-4 miesiacach, a cala kuracja powinna trwac 6 meisiecy wiec czekam. Liczba wypadjacych wlosow zmniejszyla sie z okolo 250 na okolo 100-110, czyli na tyle ile mi wypadalo zanim zauwazylem, ze ich ilosc mi maleje.

 

Sro Mar 25, 2009 8:01

Aha, zastanawia mnie tylko ten brak odrostow, przeciez te wszytskie wlosy wypadly mi w okresie okolo pol roku wiec nawet gdybym mial androgenowe to zanim bede mial lysa swiecaca glance powinny sie jeszcze pojawic jakies malutkie, cienkie, przezroczyste wlosy. A u mnie wypadly normlane, czarne, dlugie wlosy i w ich miejsce sie nic nie pojawia:/ czolo mi sie podnioslo jakies 3 mm, zakola raczej male.

 

Sro Kwi 08, 2009 13:31

Witam serdecznie, watki dotyczace LZS sledze juz dosc dlugo. Moja ,,przygoda'' z tym gownem zaczela sie pare lat temu. Oczywiscie zaczely wypada mi wlosy, pojawil sie gruby tlusty lupiez. Zaczela luszczyc sie skora w uszach i za uszami. Walke rozpoczalem scinajac wlosy na lyso i po myciu smarujac kremem Elokom(pozniej wycofany) pozniej mascia Elokom. Pomaga ale na krotko. Jak nie zetne wlosow przez miesiac - poltora to problem powraca ze zdwojona sila, robi mi sie cos w rodzaju skalpu na glowie, jak zetne wlosy i umyje glowe szamponem Stieprox to skora zaczyna schodzic platami, wyglad to obrzydliwie i siedze przez dwa dni w domu.. Nie mam problemu jak niektorzy z Was z lojem na glowie, lupiez i luszczenie ma charakter suchy, sypie sie z glowy jak w srode popielcowa.

Rafael - mam zamiar zastosowac Twoja kuracje, mam nadzieje ze wygram wojne z tym gownem, powiedz mi jak stosowales lek Terbisil ? O wynikach postaram sie informowac na biezaco. Trzymajcie kciuki, pozdrawiam

 

Sro Kwi 08, 2009 14:52

Witam serdecznie, watki dotyczace LZS sledze juz dosc dlugo. Moja ,,przygoda'' z tym gownem zaczela sie pare lat temu. Oczywiscie zaczely wypada mi wlosy, pojawil sie gruby tlusty lupiez. Zaczela luszczyc sie skora w uszach i za uszami. Walke rozpoczalem scinajac wlosy na lyso i po myciu smarujac kremem Elokom(pozniej wycofany) pozniej mascia Elokom. Pomaga ale na krotko. Jak nie zetne wlosow przez miesiac - poltora to problem powraca ze zdwojona sila, robi mi sie cos w rodzaju skalpu na glowie, jak zetne wlosy i umyje glowe szamponem Stieprox to skora zaczyna schodzic platami, wyglad to obrzydliwie i siedze przez dwa dni w domu.. Nie mam problemu jak niektorzy z Was z lojem na glowie, lupiez i luszczenie ma charakter suchy, sypie sie z glowy jak w srode popielcowa.

Rafael - mam zamiar zastosowac Twoja kuracje, mam nadzieje ze wygram wojne z tym gownem, powiedz mi jak stosowales lek Terbisil ? O wynikach postaram sie informowac na biezaco. Trzymajcie kciuki, pozdrawiam

 

 

Kup sobie selsun blue. Mnie bardzo pomogl.

 

Wto Maj 05, 2009 10:35

Witam Wszystkich serdecznie!

Jestem tu nowa, ale postanowiłam w końcu coś napisać pomimo, że widzę tu właściwie samych panów...

Może Wy mi pomożecie, bo dermatolodzy nie potrafia. Twierdzą, że wszystko jest w porządku, że przesadzam, niby hormony mam w normie, stresu brak, zdrowo się odżywiam, a jednak problem wypadających włosów nęka mnie już od ok.7 lat (teraz mam 26). Mam połowę włosów. Postanowiłam się wtrącić właśnie w ten wątek, bo mam najwyraźniej problem z LZS. Co prawda dermatolog tego nie stwierdził, ale myślę że to dlatego, że zawsze chodziłam na wizyty z rana, tuż po umyciu głowy i ułożeniu włosów. Więc oni niczego nadzwyczajnego nie widzą i zlecają tylko jakieś witaminki, ew. wcierki. A tak naprawdę ja mam caly czas tłusta skórę głowy. I nie chodzi nawet o to, że po kilku godzinach od umycia głowy jest ona już strasznie tłusta, a włosy przychlapnięte. Ale najgorsze jest to, że głowa mi się świeci cały czas! Nawet mycie głowy nie za bardzo pomaga (pomaga tylko o tyle, że włosy są bardziej puszyste i zakrywają świecącą skórę). Jak już ktoś pisał wcześniej - jak dotknę palcem, to mam tłusty palec. Oczywiście nie muszę wspominać, że włosy mi też strasznie wypadają (bo skoro piszę na tym forum to oczywiste ). W tej chwili stosuję loxon2%, Vitapil, cynk, maseczki z nafty kosmetycznej i WaX-u i szampony różne (do tej pory przez ok. 0,5 roku Seboradin, a teraz Vichy czerwony wzmacniający) . Myję włosy codziennie, ew. co drugi dzień. Na przetłuszczanie nie pomaga mi nic z tych rzeczy, ale zaobserwowałam zamniejszone wypadanie i duuużo lepszą kondycję włosów. Muszę nadmienić, że boję się zastosować tych Waszych środków dot. łojotoku, bo sama nie wiem... niby ta skóra świeci mi się cały czas, czasem swędzi a nawet piecze, ale nie mam łupieżu, strupów, czopów, itd. Zauważyłam też, że skóra w miejscu, gdzie włosy są najbardziej przerzedzone (czyli na czubku) jest bardzo wrażliwa. Nawet dyskomfort sprawia mi czesanie... Pomóżcie, bo widzę, że znacie się dużo bardziej od tych pseudodermatologów...

 

Wto Maj 05, 2009 15:59

Na LZS pomogl mi bardzo Selsun Blue. Kup i stosuj zgodnie z ulotka, bo jak bedziesz stosowac za duzo to spowoduje skutki odwrotne do zamierzonych. Ja stosowalem Selsun Blue + Zoxin i w ciagu zimy lojotokowe praktycznie zniknelo. Teraz Selsun stosuje tylko profilaktycznie co 2 tygodnie a tak to na zmiane Zoxin i Head'n'Shoulders. Do tego Skrzypovita.

Jak bedziesz konsekwentna w stosowaniu moze beda wyniki, na mnie dziala super a mialem taki lojotok ze bania mala. Oprocz zahamowania LZS spowolnilo to takze utrate wlosow. Leca nadal ale nie tak intensywnie jak wczesniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sro Maj 06, 2009 8:00

Panoramix - dziekuje Ci bardzo za szybka reakcję i radę

Napisz proszę coś więcej o tym Selsun Blue - co to jest, jak działa, czy jest na rezepte i jak się to stosuje. Nie wiem też co to jest Zoxin (domyślam się, że szampon). Napisz ile czasu stosowałeś tą kurację, czy oprócz łojotoku miałeś łupież?

Dzięki

 

Sro Maj 06, 2009 16:47

Panoramix - dziekuje Ci bardzo za szybka reakcję i radę

Napisz proszę coś więcej o tym Selsun Blue - co to jest, jak działa, czy jest na rezepte i jak się to stosuje. Nie wiem też co to jest Zoxin (domyślam się, że szampon). Napisz ile czasu stosowałeś tą kurację, czy oprócz łojotoku miałeś łupież?

Dzięki

 

Selsun Blue i Zoxin to szampony. Zoxin to tanszy odpowiednik nizoralu. Mialem lojotok i lupiez, teraz wszystko zniknelo. Selsun Blue polecil mi kolega ktory go uzywal wlasnie na zmiane z Zoxinem (mial LZS ale nie mial lupiezu) sprobowalem i zalatwilo wszystkie problemy. Na dzien dzisiejszy lojotok u mnie praktycznie nie istnieje.

Selsun Blue zawiera siarczan selenu a Zoxin ketokonazol oba sa pomocne w leczeniu LZS oraz lupiezu.Nie sa na recepte. Selsun Blue to wydatek ok 35 zl ale mnie butelka starczyla na ok pol roku (bo na poczatku stosuje sie go czesto a pozniej tylko profilaktycznie raz na tydzien czy dwa tygodnie) ZOXIN kosztuje ok 12-14 zl zalezy w ktorej aptece. Jesli sie boisz uzywac chemii to rob tak : 1dzien zoxin, 1 dzien selsun, 1 dzien szampon dla dzieci (np bambino bo nie zawiera chemii). Z praktyki wiem ze Zoxin mozesz uzywac praktycznie co 2 dzien, z selsunem trzeba uwazac i o ile na poczatk mozna go uzywac czesto to pozniej radze tylko raz na tydzien czy dwa.

Wszystko masz w ulotce.

Proboj, koszt kuracji nie jest duzy a u mnie i kumpla efekty sa zadowalajace.

Pozdrawiam

Gal nie-anonim Panoramix

 

Wto Maj 12, 2009 18:45

moze komus sie przyda mam nadzieje znalazłem masc ktora zawiera terbinafine. jest to terbiderm podaje przykładowego linka. oczywiscie mozecie pewnie znalezc to w innej aptece :)zeby nie bylo ze reklamuje

 

https://www.tanie-leczenie.pl/apteka-produkty/terbiderm1kremu15g-3974.html

 

Pią Maj 15, 2009 11:02

Pomóżcie proszę

mam cos podobnego a zaczeło sie od zwykłego suchego łupieżu i wypadania (wtedy drobnego) włosów. Leczyłem lupież już nizoralem (zwiekszone wypadanie i brak wyników) selsun blue (krótka poprawa a teraz pieczenie), stieprox (skorupa na glowie) w tej chwili szampon katzy (tez nie pomaga)

skora głowy mniej swędzi a bardziej piecze plus pieczenie na twarzy ramionach lekko plecach i swiąd na barkach i klatce piersiowej. Pieczenie ejst nieprzyjemnie jakbym poparzyl sie od slonca a włosy lecą tak że już niewiele tego zostalo. Pije sobie wierzbownice jakby łojotok i zapalenia z tym związane bylo spowodowane androgenami. Widac ze dziala na nadrogeny bo nie chce mi się już za bardzo uganiac za dziewczynami (a moze to psychologicznie bo wlosy lecą i mam dola?)

Robilem sobie TSH i jest w normie a nie chce mi sie wierzyc ze to w 100% androgenowe powody. Ma ktoś pomysł jakie badania wykonać żeby byc pewnym (chociaz troche bardziej niz teraz?) zanim zaczne stosować coś więcej niż wierzbownice i minox na zakola (narazie tlyko z obawy o powiklania skórne -podraznienia wieksze niz teraz)

U mnie objawy:

-Łupież

-Swędzenie i pieczenie glowy.twarzy ramion pleców i klatki piersiowej

-Wypadanie wlosów i rzęs oraz włosów z klatki piersiowej (gdzie akurat odrataja sobie na bierząco)

-Przemęczenie już po wstaniu z łóżka jestem zmęczony

-Zawroty głowy

-Problemy z koncetracją

-zle samopoczucie ogólne

-czeste bóle brzucha po zjedzeniu czegokolwiek (moze przez nerwy)

Problem z koncetracją

-Trzęsące się ręce

-Dziwne sedzenie wew części dłoni i stóp plus okresowe schodzenie z nich skóry tak że wyglądaja jak laciata krowa (sugerują atopową skórę)

-Suchość cery

-często odchrząkuje lub kaszle przez dłuższy czas

-powiekszone węzły chłonne w okolicy tarczycy(od dziecinstwa prawie)

-bóle kości (zupełnie jak reumatyczne:O)

-częste pikawy (może to nerwica? badania: holter,ekg,eho serca wyszlo ok procz chyba 3 sek przerwy...jeden dupek nieuk chcial mi dac rozrusznik)

Pisze wszystko żeby nic nie przegapić ...niektóre rzeczy moga być powiązane niektóre nie.

 

Kiedy byłem mały wciąz się drapałem w różnych miejscach na ciele prawie do krwi ...robiły się takie rumieniwate plamy wielkości kilkucentymetrów ....ima bardziej drapalem tym bardziej swędzialo a wystarczylo przestać drapac aby po dlugim czasie znikły ...czasami to wraca (np jak wylezalems woje po chorobie ...jakby od dlugiiego pocenia sie)

 

Ostatnio zmieniony przez ihsen777 dnia Nie Maj 24, 2009 23:18, w całości zmieniany 3 razy

 

Sro Maj 20, 2009 12:02

ja mam podobne objawy jak Ty, tzn wypadanie brwi, swedzaca skory glowy(zaczyna mnie swedziec juz zaraz po umyciu i czasem jest to wrecz nie do zniesienia), lupiez.Na glowie mam warstwe takiego dziadostwa o ktorym wspominal w swoich postach Rafael.Niedlugo mam wizyte u dermatologa i planuje z nia porozmawiac o przepisaniu mi terbisilu.Moje problemy z wypadaniem wlosow zaczely sie od wizyty w pewnym salonie fryzjerskim.Byc moze wtedy "przekazala" mi jakiegos grzyba albo cos co powoduje u mnie utrate wlosow.Jestem dobrej mysli i sadze ze nie jest to spowodowane genami.Przez pewien czas stosowalem alpicort(ten zwykly,ktory dziala wlasnie przeciwgrzybicznie i przeciwbakteryjnie, nie alpicort E o miejscowym dzialaniu przeciwandrogenowym) i zauwazylem ogromna poprawe,wlosy w ogole mi nie lecialy i byly w duzo lepszym stanie.Niestety jak to zwykle bywa moj organizm sie uodpornil na dzialanie i problem powrocil.Teraz planuje leczyc przyczyne a nie objawy ; ) pozdrawiam i powodzenia w walce

 

Sro Maj 20, 2009 16:31

a jak mozna sprawdzic czy ma sie łysienie androgenowe, jezeli linia wlosow przy czole jest jak kilka lat temu, z tylu tez nic sie nie dzieje, natomiast przerzedzona jest cala glowa spowodowana łzs.

wiec jak mozna wykluczyc albo potwierdzic ten typ łysienia?

w rodzinie tylko dziadek jest łysy, ale zaczal łysiec okolo 50-tki

 

Czw Maj 21, 2009 9:09

Eh ludzie czasami to juz na was rece opadają...

 

Ludekk pisze:

Kuracje stosowalem caly miesiac, ale przerwalem ze wzgledu na to ze nie bylo efektow. Na poczatku mialem pogorszenie sie stanu wlosow, potem sie nawet lojotok zmniejszal.

A na zapytanie jak wyglada dzis twoj stan wlosow odpowiada:

Dobry ale nie dzieki tej kuracji.

No faktycznie po miesiacach walki nic sie nie zmieniało a nagle po miesiacu stosowania kuracji stan wlosow sie poprawil ale to na pewno nie dzieki kuracji hah.

WYRAŹNIE PISALEM W 1 POŚCIE ZE KIEDY KURACJA JEST TRAFIONA TO NA POCZATKU ZACZYNA SIE POGARSZAC I JEST TO POZYTYWNA REAKCJA NA LEK - GRZYB OBUMIERAJAC WYDZIELA TOKSYNY POWODUJACE NASILENIE OBJAWOW CO JEST POZYTYWNA REAKCJA NA LEK !!!

Mowilem ze stosowanie konserkwentne 3-4 miesiace przyniesie porzadany efekt ale po co skoro po miesiacu sie pogorszylo lepiej odstawic prawda??

Druga sprawa to nie wszyscy macie choroby wlosow spowodowane infekcją grzybiczą, sporo z was sie doszukuje na siłę chorob nie mogac sie pogodzic ze majac zdrową skórę zwyczajnie łysieją i w takim przypadku taka kuracja nie ma sensu! A potem ktos taki pisze nic mi nie pomogło. Jeszcze raz pisze to nie jest kuracja przeciw łysieniu ale przeciw Łojotokowemu zapaleniu skóry spowodowanego infekcją grzybiczą!

Wy chyba macie problemy z czytaniem przychodzicie tu po pomoc w desperacji a czesto nie zadajecie sobie trudu zeby przeczytać 1 post.

Wszystkie informacje ktore mialem do przekazania zawarlem w kilku pierwszych postach a i tak ciagle kazdy zadaje podstawowe pytania typu jak uzywales terbisil no rece opadaja...

Wy chyba sami nie chcecie zeby wam pomóc ehh.

 

Anulka ja rowniez uzywalem selsun blu i niestety nic to nie dało.Pisalem o tym wczesniej. A szampon zoxin to to samo co nizoral czyli 2% ketokonazolu podobnie jak szereg innych szamponów typu nizax,ketoxin itp itd...

Owszem nie przeczę ze komuś mogl pomoc taki szampon bo miał lekką przypadłość i nie do konca zniszczoną odporność ale ja opisuje tu kuracje na przypadki typu hardcore z mega skorupą,mąką,wysiękami,łojem i strupami na skalpie.

 

Chciałbym wprowadzić update do kuracji.

A mianowicie proponuje zastąpić po kilku użyciach LAMISILATU w sprayu innymi lekami przciwgrzybiczymi.

Na rynku pojawia sie teraz ich wiecej bo coraz wiecej ludzi ma problemow z grzybicami. Kilka lat temu jak ja sie leczylem nie bylo alternatywy.

Proponuje poczatkowo uzyc ze 2 buteleczki lamisilatu a potem zmieniać lek na inny aż do konca 3-4 miesięcznej kuracji TERBISILEM branym doustnie.

Jako że istnieje szansa uruchomienia mechanizmów oporności komórek grzyba na dany lek to powinno sie sotsować różne.

Mozecie kupic DAKTARIN ktory zawieta mikonazol potem coś innego itp itd. Tylko uwazajcie zeby nie kupować tego samego leku pod różnymi nazwami handlowymi sprawdzcie zawsze jaki lek przciwgrzybiczy zawiera preparat.

Z tego co wiem są już dostepne preparaty w sprayu wieloantybiotykowe ale nie pamietam dokladnie jak to sie zwało wiec nie chce wprowadzać w błąd popytajcie w aptekach.

 

Czw Maj 21, 2009 9:31

wszystko ok. tylko zmien nazwe posta, bo dla totalnej wiekszosci jest mylaca!! uwzglednij LZS i o tych grzybach to nikt nie bedzie "przychodzil i blagal o pomoc"

 

Czw Maj 21, 2009 9:38

Ihsen777

 

Z tego co opisujesz to powazna sprawa jest musisz natychmiast sie zlglosic do porzadnego lekarza. Najlepiej do Dr HOUSE'a buaha:)

 

Masz pewnie jakąś rzadką przypadłość. Z tego co widze byc moze sa to dwa problemy infekcja grzybicza lub bakteryjna.

Jesli masz zmiany na całym ciele to idz zrob sobie badania na staphylococcus aureus i S. epidermidis. To gronkowce. One czesto powoduja takie zmiany skorne na całym ciele. I idz zrob natychmiast to powazna sprawa.

Ogolnie oczywiście zrób posiew zeskrobin naskórka z tych miejsc najbardziej zmienionych.

Idz natychmiast do dermatologa i zrób badanie w swietle lampy WOODA.

 

Jesli chodzi o suchą skórę to moze to powodować niedobór retinolu (wit A) lub tokoferolu (wit E) aczkolwiek nadmiar tych witamin powoduje podobne objawy wiec ciezko stwierdzić co i jak.

Jesli nie przyjmowales ostatnio zadnych substancji to kup sobie capivit A+E hydrocontrol a potem ALPHOL OMEGA PLUS 60.

 

Dodatkowo poszerzyłbym diagnostykę tarczycy. Samo TSH nie daje Ci zadnego obrazu niedoczynnośći. Istnieje szereg niedoczynności utajonych w ktorych moze wystepowac niszczenie komorek tarczycy np a mimo tego hormony pozostaja w normie.

W celu uzupelnienia diagnostyki niedoczynności tarczycy zbadaj

- ft3

-ft 4

- TPOAb (anty TPO) czyli przeciwciala przeciw preoksydazie

- TgAb przeciw tyreoglobulinie

 

Potem zbadaj poziom:

-żelaza (Fe)

-kortizolu

- przeciwciał przcie Boreliozie w klasie IgM i IgG (w przyapdku boreliozy pojawia sie czesto rumien wedrujący mowiles cos o jaki wykwitach skornych wiece mozesz zbadac).

 

Zrób sobie także toksykologie w kierunku zatrucia metalami ciężkimi

-Kadm

- Arsen

- Ołów

- Rtęć

+ pestycydy.

 

Ponadto zrób morfologię z rozmazem.

 

Wyglada to mimo wszytko na infekcję. Być moze jest to grzybica ogolnoustrojowa (byc moze Candida Albicans ale nie powinna powodowac takich zmian skronych, z tymze jesli masz obnizona odporność moze wystepowac jako koinfekcja).

Mogą to być także pasożyty to odchrząkiwanie jest charakterystyczne dla GLISDY LUDZKIEJ !!!

NATYCHMIAST ZANOSISZ KUPKE DO SANEPIDU (3 krotnie) W CELU OZNACZENIA NOSICIELSTWA PASOŻYTÓW + obecność LAMBLII (to sie osobno bada).

Jesli wszystko zrobisz jak powiedzialem istnieje szansa ze sie zdiagnozujesz.

pozdro

 

Czw Maj 21, 2009 10:49

anspogo teraz to dopiero do pieca dałeś.

 

Wyraznei napisalem tytul posta koniec z lupiezem i lojotokiem a nie koniec z wypadaniem wlosow.

Dwa jesli ty nie wiesz ze łupież łojotok czy ŁZS powodują łysienie to juz lepiej nic nie mów ok?

Poza tym wszystkie te przypadłości są spowodowane infekcją dermatofitów czyli grzybów.

Wiec nazwa posta jest jak najbardziej trafiona nie rozumiem o co Ci chodzi w ogole...

 

Czw Maj 21, 2009 11:18

jesli ty nie wiesz ze łupież łojotok czy ŁZS powodują łysienie to juz lepiej nic nie mów ok?

 

wlasnie o to mi chodzi. ludzie, ktorzy maja TYLKO wzmozony (zapisany genetycznie) lojotok i lysieja androgenowo wchodza na ten temat i sugeruja sie wypowiedziami, ktore ich zupelnie nie dotycza. tylko i wylacznie o to mi chodzi. out

 

Nie Maj 24, 2009 8:48

Ktos coś chyba kiedyś pytał o efekty owej kuracji. Sam postanowiłem na sobie poeksperymentować.

Dzisiaj mija dopiero Tydzien odkąd spryskuje głowe Lamisilatem i trzeci dzien łykania Terbisilu. Oczywiscie jsli jakies efekty beda to spodziewam sie, ze trzeba poczekac min. dwa miesiace. Ale juz dzisja rano zauwazylem pogorszenie stanu skóry głowy ( gole sie na zero). Otoz niegdy wczesniej nie mialem tylu czerwonych , tak widocznych i uwypuklonych plamek na glowie, dotyczy to glownie przedniej czesci glowy. Z tego co pisał Rafael moze byc to reakcja na lek, wiec poczekam , leczenia nie zarzuce:) Za jakis miesiac odezwe sie co i jak .

Pozdrawiam

 

Nie Maj 24, 2009 8:53

acha..chcialem jeszcze dodac, ze robiąc fotke glowy w zblizeniu, kazdy wloś jest otoczony czerwona plamką . Ma tak ktos moze?

 

Pią Maj 29, 2009 12:01

Dzięki Rafael za bardzo wnikliwa odpowiedź.

Porobiłem wiekszość wyników (oczywiścienie bez trudów bo lekarze nie ulatwiają sprawy).

>>>>Badania krwi w normie poza

MON% 1,5L% (norma 3-15) #MON 0.1L...

RBC 5,6 (norma 3,5-5,5)

>>>>Hormony w normie (tarczyca też)

Testosteron 418 (norma 2XX-1500) -obniżony zapewne wierzbownica (2xdziennie)

Rafael ja zaczynam podejżewać u siebie drożdżyce gdyż wiele (jak nie bardzo wiele) przemawia za... i wiem że to juz ocierac się może o hipohondrie jednak naprawde się fatalnie czuje a lekarze rozkładają recę i kieruja do psychologa. Widząc Twoją odpowied zakłądam że jesteś po lub na medycynie. Moje objawy:

 

-Nawrotowy łupież tłusty i czasem suchy (czasem skorupa ) na całej glowie (normanie cała powierzchnia skóry bardzo biala i schodząca) i nasilone wypadanie włosów (tych malych slabych malo dużo dorodnych) świąd, pieczenie. Przetłuszczanie włosów

 

- Twarz i plecy pieczenie i swędzenie...wypadające lekko brwi (odrastaja) czasami swędzocę i pogrubione powieki. Na klacie tylko swędzenie i wypadanie włosów oraz jakby łupież ale w postaci małych ziarenek... włosy tam odrastaja również (robi się jakby mały zarost ...a inne są poprostu długie ...takie mieszane futro)

 

-skłonność do reakcji alergiczncyh na ciele (napewno na detergenty ale to ma każdy ) z różnych przyczyn bliżej nei stwierdzonych. Kiedy bylem dzieckiemna zgięciach swędzące wypryski i mozna było zadrapac się do krwi...rzestalem drapac i nawilzylem rpzeszlo ale czasem powraca. (lekarz mowil ze byc moze atopowość skóry)

 

Teraz inne które wg mnie są z tym powiązane...

 

-Trudnosci z koncentracja i percepcją (jakby wszystko takie zamglone jak po kilku piwach), problemy z koordynacją i zawroty głowy, Wieczne zmęczenie i brak chęci, stany/ataki lękowe i depresyjne, kiedys zmiany nastroju teraz to juz raczej anemiczne zachowanie i tlyo nerwy mnie nakręcają.

 

-Bóle kości i stawów

 

-bóle w okolicy serca (badania nic nie wykazały)

 

-Kaszel i odchrząkiwanie (raczej nie ejst glista ...nie pytaj skąd wiem)

 

-Ostatnio brak laknienia a po zjedzeniu naprawde mi się rpzewraca w żołądku.

 

-Po zastosowaniu liści oliwnych czosnku lub moze nawet przed ... uczucie zmęczenia mięśni i uczucie oslabienia i gorączki jak przy przeziębieniu.

 

Wiem że to długa lista i wiekszosc objawow moze swiadczyc o wszystkim i o niczym ale chce sprawdzic wszystkie mozliwosci. Wiem ze to forum na temat łysienia ale moze ktoś ma podobne objawy a nie wie z czym się wiąże drożdzyca i że niektorzy moga ja miec a walczą z androgenowym wypadaniem wlosów . Chciałbym poznać Twoją opinie na ten temat oraz do którego lekarza mogę się zwrócić (lub specjalisty) który mogłby mnie skierowac na badania potwierdzające drożdżyce. Lub gdzie moge i jakie badania w jaknajwiekszym stopniu mogace wykrycz czy mam wyzej opisane objawy wlasnie za sprawą tego intruza ( w sensie jako pasozyta a wiem ze on w pierwotnej formie występuje u każdego w jelicie grubym) ... a może znasz jakieś metody zapobiegania?;]

Z góry dzięki

 

Pią Maj 29, 2009 16:23

ihsen777: gdzie sie robi takie badania ? dzieki za odpowiedź

 

Sob Maj 30, 2009 12:11

Ja zrobilem badania hormonalne ...szlem do endokrynologa i powiedzialem ze wlosy wypadaja mi z calego ciala i wciąz jestem zmeczony i ze chcialbymz robic badania hormonow bo keidys mialem problemy z tarczycą ... chyba wszystkie mozliwe hormony sprawdzilem ...wiezbownica dziala super na obizenie testosteronu (450 w normie 2xx-1500) natomiast ten drugi testosteron jest w normie ((. DO tego szybkoprzetluszczające się wlosy/skora glowy ...wciaz wosk i do tego wlosy leca jak pokopane. stosuje loxon 5% na zakola dodatkowo i nieliczne odrosty są wokolo ale linia cofa sie dalej (cala gora i boki ostro przezedzone)...czyli zostaje 10 wloskow a dalej lipa. Więc chce się pozbyć lojotku/lupiezu a jesli tego skutkiem jest drożdzyca chce szybko zdiagnozowac i wyleczyc o ile mozliwe. Aha dodatkowo masa witamin (vitapil, D+A, Skrzypowita, nom i lisc oliwny (antyoksydanty) i masa bialej herbaty pita) i szczerze gówno pomaga zlapie lekko wlosy i same wychodzą. Jak uda mi się pozbyć tegoż lupiezu/lojotoku (wokol cebulek są czasmai grudki ...dodatkowo cebulki wygladaja nieco dziwnie ... wlos na koncu cebulka a na samym dole cebulki taki malutki podlozny cypelek jakby jeszcze korzonek lub bardzo zwezona cebulka).

Daje namiary na maila (marcinfma@o2.pl) jakby ktos mial obszerną wiedzę w tym zakresie i drożdzycy/boreliozy ...moze w ten sposob uda sie cos ustalic gdyz duzo postow jest na zasadzie omg nie dziala wlosy leca stosuje i nic. Panika nic nie pomaga jak widac.

 

Sob Maj 30, 2009 12:16

Heniek czerwono plamka wlos?? chodzi chyba o plami na skorze glowy wokol wlosa. Ja mam pelno plamek raz sa raz nie ma. Czyli czasami znikaja potem sie poawiaja a gloa swedzi badz piecze. Dermatolog powie z gory lysienie androgenowe bez zastanowiea albo zapyta czy ktos w rodzinie lysy i to powie. Wiesz moze byc wiele rzeczy. Łojotokowe Zapalenie Skóry, zapalenie mieszków, atopowe zapalenie skóry, itp. Ja takie cos slyszalem do kazdego dermatologa ...a zaden z nich sie nie pokwapil zeby sprawdzic z bliska i olal.

Zastanawiam się nad zakupem książki uleczyc nieuleczalne. Tam jest sosób aby zwiekszyc ukrwienie w skorze glowy (szczotka z mekkim wlosiem i jechanie po glowie) ale nie wiem na ile to zwieksza ukrwienie oraz nie wiem na ile ukrwienei pomoze zeby wlosy nie elcialy przy androgenowym lysieniu i ŁZS. Przydalby się jakiś weteram w tej dziedzinie z dużą wiedzą praktyczną i teoretyczną... Hmm zastanawiające ejst to że dermatolog mowil o tym ze ten testosteron powoduje miniaturyzace mieszkow natomiast mi wypadają dorodne grube wlosy w wiekszosci...

 

Sob Maj 30, 2009 23:36

do ihsen777:

witaj, ja swego czasu miałem niektóre objawy jak Ty, szczególnie permanentne zmęczenie, również po przebudzeniu, rozdrażnienie, problemy skórne, trawienne, bóle brzucha, kaszel. Dużo czytałem wówczas na necie co to może być i tak tym sposobem trafiłem do bioniki (jest to gabinet z biorezonansem, czy jakoś tak można poczytać: http://www.bionika.com.pl/ ) gdzie zrobiłem sobie testy na obecność pasożytów i grzybów (robią również na obecność metali cięzkich, nietolerancji pokarmowych itp) I bingo! okazało się że mam glistę ludzką i to w nie małych ilościach, oprócz tego 8 rodzajów grzybów z czego 4 miały bardzo duży sygnał. Po odrobaczeniu i zastosowaniu diety bezcukrowej w celu zagłodzenia grzybów wszystko ustąpiło. Energia wróciła do mnie, rozdrażnienie zniknęło (podobno metabolity pasożytów podrażniają układ nerwowy) wrócił apetyt i zniknęły zmiany skórne!

Nie wiem z kąd jesteś, ale jak wpiszesz w google biorezonans + większe miasto do którego masz najbliżej to wystkoczy szereg firm , które świadczą takie usługi. Spróbuj naprawdę może Ci to pomóc. Atutem jest również cena, test na obecność pasożytów kasztował mnie 25zł i każdy inny tyle samo kosztuje. Ostatnio zrobiłem sobie u nich test na nietolerancje pokarmowe i wyszło że nie trawię mleka krowiego i rzeczywiście, po zaprzestaniu spożywania produktów mlecznych problem biegunek znikł, jak ręką odjął! Naprawdę Bogu dziękuję, że tam trafiłem.

 

pozdrawiam i powodzenia

 

Nie Maj 31, 2009 15:52

Wielkie dzięki myślę że sie skuszę na to bo coś niebardzo się czuje pod każdym względem a najgorsze z najgorszych to raczej wypadanie włosów z głowy reszte przeboleje...nom chyba ze o czyms nie wiem (np niewydolnośc narządów). Myślę że od grzybów wlosy mogą ostro lecieć lub od wywołanymi od ich dzialalności takimi efektami jak np łojotok lub dalej idąc ŁZS. Luigi powiedz mi czy po takiej swoistej detoksykacji włosy mniej lecą i czujesz sie o niebo lepiej?

Jestem z Ostrowa Wielkopolskiego i chcialem dojkładnie przeczesać swoj organizm bo juz wiele rzeczy probowalem i dupa zero efektu poza grubymi ale lecącymi wlosami. Aha doszlem do wniosku że poniekąd moj stan byl wywolany nerwami jednak tez zastosowalem sobie takie cos jak dieta ..zero cukru (jem to gdzie nie ma go) z reszta jest problem bo nie wiem co jesc wiecej a czego nie a dodatkowo pije duzo bioałej herbaty (ponoc dwa razy wiecej tych antyoksydantów niz w zielonej i do tego czosnek jako naturalny antybiotyk (4 zabki posiekane moczone w przegotowanej wodzie przez 3 godz i pije po malym lyczku co godzine) i moze to tlyko moje odczucie ale jakby zniknela mi troszke mgielka z umyslu i jest troszke lepiej pomimo nerwicy wywolanej stanem na glowie.

Mam wiele pytan do Ciebie:

Powiedz mi proszę dokładnie jakie badania zrobiles lącznie tak w punktach bo maja ich sporo oraz jak zaczoles ...konsultacja z lekarzem potem badania jedno po drugim ...i czy robili badanie skory glowy czy czego jak to wygląda ile czasu i czy naraz mozna wszystko zrobic. Ja jestem pod murem gdyz lekarze utrudniaja i zapewniaja ze wszystko ejst ok wiec na dalsze badania na NFZ nie ma co liczyc. Chcialem sobie tez zrobic trichogram i trychoskopie zeby okreslic stan wlosów/skory glowy ...mysisz ze to cos by dalo? mam dosc pieczenia swedzenia i lecacych klaków ( lysienie mam w genach ale widze ze wierzbownica dzial obnizajac Testo zwykly mam zaledwie 450 w skali 2xx-1500 a loxon ...coz sa male odrosty tam gdzie stosuje czyli na zakolach ale i na plecach i rekach) Może masz jakieś namiary na jedną kliniczke gdzie zrobie to wszystko?;]

Z gory wielkie dzięki jak cos udalobysie wykryc i wyleczyc to stary normalnie wywiesze sobie Twoj portret i bede bil poklony.;]

Aha i kolejna sprawa moze mi sie wydaje ale jak pije wierzbownice to mam wieksze doly i straszne wesole miasteczko w glowie z nerwow...zauwazyl ktos to po stosowaniu roznych lekow/ziol obnizających teścia ...mowie tutaj o zwiekszonej reakcji na stres...

Czy to badanie wykryje grzybki/inne na skorze głowy? chce rozwiązac problem z ŁZS i wszystkim z tym związanym a sądze że to przez grzyby

 

Nie Maj 31, 2009 22:33

witaj Ihsen

1. Po takiej detoksykacji włosy mniej lecą, gdyż poprawia się ogólne funkcjonowanie całego organizmu, więc i włosy na tym korzystają

 

2.Ja robiłem badanie na obecność pasożytów, grzybów i nietolerancje pokarmowe, na tyle obecnie było mnie stać, ale jeśli kasa nie gra roli to porponuję abyś zrobił sobie cały komplet testów, czyli:

- pasożyty

- wirusy

-metale ciężkie

-grzyby

-nietolerancje pokarmowe

-bakterie

oraz można jeszcze:

-test narządów, dokładnie Ci określą który narząd źle funkcjonuje

 

Ja narazie zrobiłem 3 testy, a kolejne muszę rozłożyć w czasie z braku środków.

 

3.Konsultacji z lekarzem rodzinnym czy dermatologiem nie robiłem, w sumie główną motywacją aby zrobić test biorezonansem był paniczny lęk przed pasożytami (miałem przeczucie że mam tasiemca) i niestety ku mojemu przerażeniu wyszło że jestem nosicielem glisty. Dodam jeszcze, że nie byłem do końca przekonany o tym sposobie badań, więc zrobiłem również tradycyjne badanie na wykrywanie pasożytów i ...wyszło to samo!

 

4.Jeśli jesteś nosicielem gdzybów i są w większej ilości, to nie ma to znaczenie czy będziesz je miał w układnie pokarmowym czy na skórze, urządenie to wykryje. Mało tego, zbadają Ci dokładnie ile tych grzybów masz. Czyli tzw. sygnał.

Jak robiłem sobie pierwszy raz test na grzyby, to wyszło ich ok 8 rodzajów, z czego chyba 4 w b.dużych ilościach. Po diecie bezcukrowej, po 2 miesiącach zrobiłem kolejny test na grzyby i zostało ich już 4 gatunki, z tym żę było ich już b. mało, wręcz na granicy normy. I faktycznie rano mam duuużo energii, nie odbija mi się po posiłku, nie mam wzdęć.

 

5.Cokolwiek Ci wykryją, to możesz liczyć na konsultację. Dokładnie powiedzą co jeść, czego unikać, jak się "czegoś" pozbyć.

 

6.Można naraz wszystko u nich zrobić jeden test trwa jakieś 5 minut. Prawdopodobnie będziesz musiał się zapisać telefonicznie, bo z tego co wiem to wszędzie mają duże kolejki.

 

7.trichogram i trychoskopia, nie znam się na tym

 

8.Wszystko zrobisz tutaj http://www.biorezonans.pl/gabinety-wielkopolskie-kalisz.html Jest to gabinet w kaliszu. Bliżej Twojego miejsca zamieszkania nic nie znalazłem. Przynajmniej w google nic nie wyskoczyło.

 

9.Dwa miesiące temu odstawiłem menostop i wierzbownicę, ponieważ zauważyłem u siebie częste stany depresyjne, brak chęci do życia, czarne myśli, brak motywacji i działania. Jednym słowem do dupy. I co z tego że mniej się włosy przetłuszczały (brałem to 2 miesiące, wierzbownicę trochę dłużej) Mam rodzinę na utrzymaniu, a ja nie miałem chęci aby rano wstać.

 

10.Badanie biorezonansem wykryje grzybki/inne na skórze głowy. Test na grzyby wykrywa coś ok 20 rodzajów grzybów, łącznie z siłą inwazji.

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pon Cze 01, 2009 17:11

Wielkie dzięki sam mialem problem z lokalizacją. Umowilem sie na badanko w Kaliszu jednakże mam mieszane uczucia kiedy tam dzwoniłem. Osoba która wykonuje badania sprawia wrażenie niezbyt fachowego. Zobaczymy co wykaze test jak nic to bede w kropce i 200zl lacznych badan pojdzie w cholere. Jesli test cos wykarze odrazu torpeduje do lekarza o skierowanie na dodatkowe badania i leczenie. Musze sie pozbyc tego co mam a praktycznie ejstem pewny ze mam i wszystko hce wyleczyc i wreszcie odetchnąć. Faktycznie wierzbownica u mnie tez powoduje (chociaz moze mi sie wydaje) bardziej depresyjne podejscie do wszystkiego. Ale pytanie czyd ziala na wypadanie wlosów? TO juz teoria gdyz o ile Testosteron jest obnizony do 450 to drugi testosteron (chyba Dhaes) jest w normie. Chcoiaz nie robilem badania przed i moglem wtedy miec zajebisty. Do tego mozna dodac zmiejszenie libido a problemy ewentualne z fajka sa albo wmowione albo spowodowane stresem z powodu wlosow. Tak czy inaczejc che sie pozbyc tego swedzenia piczenia i lupiezu i jak mi sie uda i przestana wlosy tak leciec i moze troszke sie zageszczą to będzie plus dla mnie . Wiem ze kiedys i tak strace wlosy ale zeby w tym wieku to juz wielka przesada ...jeszcze z 10-20 lat mogloby minac.

 

Pon Cze 01, 2009 19:26

fajnie, że ruszyłeś sprawę, napisz co wyszło jak będziesz po

 

Sro Cze 03, 2009 11:30

Już po badaniach. Szczerze mam wątliwości co d tego badania albo inaczej mówiąc co do wykonującego lub sposobu wykonywania. Dla mnie było to czary mary bardziej ...jak badanie siebie za pomocą amperomierza ale co tam warto było spróbować... A więc tak wyszło że u mnie cieżko znaleźć punkty które będa odpowiadać jednakowo za każdym razem. Robiłem w Kaliszu ...przyjaznie nastawiony i ogolnie wporzo wykonujący badanie ale co tu powiedzieć ...mam wątpliwości co do skuteczności testu. Mam mieszane uczucia. Co do wyników ... praktycznie zero pasożytów...i totalny brak glisty czy tasiemca (to co wyszlo to niby jest niby nie ma bo slaby/mieszany odczyt).Z grzybami podobnie więc nie mam pojęcia czy tym się wogole sugerować. I tak nie brałem tego poważniej niż szybkiego skana organizmu który może lub też nie coś wnieść i nakierować na metodykę badań Zrobilem tez zabieg oczyszczający.

Na tę chwilę silne zmecznie odrazu po wstaniu, zawroty głowy, senność, ogolny brak ochoty na cokolwiek.

Wiesz co lugi ...chumor mi polepszyła wypowiedz o skuteczności izoflawonów napisany przez kolesia o nicku zaczynającym się na maj...

Hmm zero skutków ubocnzych i być może pomoże wiec staram się i jak pomoze na wlosy a rpzy tym zdrowie się polepszy to znaczy ze moj stan jest efektem pogorszenia stanu psychicznego na wskutek wyglądu głowy ... Cóż izo...są tanie więc sprawdzę może coś się zmieni... będe informował na temat zmian o ile nastapią bąc tez nie (w ciągu 2 tyg od teraz)

Dodatkowo mam problem z tym łupieżem/łojotokowym zapaleniem skóry. Ma ktoś jakieś super sugestie jak się paskudy pozbyć?Wiem ze łojotokowe zapalenie skóry (ktore zdiagnozowalo u mnie 3 dermatologów) może miec podloze androgenowe lub grzybki etc...

Nie wiem co u mnie to wywolalo ...ojciec jest lysy a ja mam zakola i teraz ostre przerzedzenia na calej glowe ale najwieksze to gora i deczko tyl ...tam gdzie robi sie gniazdko. U mnie zaczelo się wieeele lat temu od lupiezu suchego ktory to znikal do sie pojawial i zawsze bylo swedzenie glowy. Po jakis 4 latach poajwil sie ostrzejszy lupiez i zmasowane wypadanie wlosow okolo 100-200 dziennie a zakola juz widoczne. Zaczolem leczyc ten lupiez i o dziwo wyszlo ejszcze gożej ...skorupa na glowie swedzenie etc. Zaczolem sprawdzac tez ziola i olejki eteryczne zeby zminimalizowac wypadanie...i tu zonk pojawilo się pieczenie ktore mam teraz na twarzy (czasami cala mnie pali) powieki etc... szyja z tylu i barki natomiast ostro swedzi szyja z przodu lekko twarz glowa i klatka piersiowa (chyba zaczelo sie jak zaczolem golic wlosy na klacie maszynka do wlosow ...dla lepszego opalenia).

Więc u mnei moze być to:

androgenowe (po części bo cos nie wierze ze az tak bardzo skoro lece na wierzbo i nic)

stres...znacznie uwydatniony przez wierzbownice (a przynajmniej tak mysle)

grzyby (ale nie wiem jakie a biorezonans pokazal tlyko Candida Krusei, Epidermophyon floccosum, Microsporum canis, Trichophyton terrestre,notatum (Penicilum), Owsik ludzki??? (lol) Ameby,Toksoplazmoza.Wszystko to wychodzilo dziwnie bo raz byl odczyt raz nie i ciezko bylo sprawdzic. WIęc test uznaje za niewiarygodny i nadam to moze byc wszystko. Jakies sugestie co do wyleczenia ŁZS. (jeden derma stwierdzil ze moge miec atopową skóre i nie wykluczal tez atopowego zapalenia skory)... A przypisal jakies pierdy plus elocom ktorego jakos nie chce stosowac bo ma naprawde neifajne efekty uboczne wypisane

Stres

 

Sro Cze 10, 2009 12:05

Do Rafael.

Szkoda że nie Cie tutaj niema... Możesz podać swoje namiary np. mail?

Chciałbym przeprowadzić jakąś diagnostykę skóry głowy i włosów etc co najbardziej potrzbne wg Ciebie...im bliżej OStrowa WLKP (bądź Kalisza) tym lepiej

Wiesz u mnie łojotok i tez łojotokowym zapalenie skóry głowy o którym mowili mi dermatolodzy. Nie zauważyłem dużego łojotoku ...lekka skorupka czasem tam była ale bez przesady w porównaniu do stanu który Ty opisywałeś to pryszcz...łupież tłusty to tak.

Generalnie jestem w potrzasku ...skóra głowy swędzi (czasami ciągle i naprawdę mocno a im bardziej drapie tymbardziej swędzi lub poprosu już tlyko piecze) jest zaczerwieniona i leca włosy ...widac lekko luszczące się płatki skóry. Wcześniej bylo pieczenie ale staram się to zaleczać olejkiem z łopianu. Do tego swędzenie ejst na twarzy i leca brwi...na szyi i klatce piersiowej swędzenie...opisywałem to wcześniej.Zauważyłem że włosy na klatce także wypadają w jakimś małym % pomimo gąszcza który odrasta. Loxon 5% dał mi niezły odrost na plecach . Chciałbym wiedzieć dokładnie co powoduje taki burdel na głowie i szybko próbowac to zwalczyć bo naprawde ejszcze pół roku to właściwie będę mogl się ścinać na glace. Wiem ze jest to zapalenie skóry (czy tez mocne podraznienie) ale czy jest to spowodowane androgenowymi czynnikami ...mam zakola które się powiekszają czy też grzybki/bakterie ...a w to wierze skoro swędzą mnie już nawet twarz plecy szyja klata a dlonie i stopy od dawna że już prawie nie pamiętam. Aha ktos mi sugerował atopowe zapalenie skóry ale nie wiem ...wiem ze np stosowanie olejkow eterycznych na glowe lub zwyklych szamponow wywoluje pogorszenie stanu na glowie ,

Tak jak mówiłeś na chorej skórze zdrowy włos nie wyrośnie ...o ile wogóle jesłi mieszki nie zostały uszkodzone. Skąd jestes może z okolic Ostrowa WLKP?

 

Ostatnio zmieniony przez ihsen777 dnia Sro Cze 10, 2009 23:17, w całości zmieniany 1 raz

 

Sro Cze 10, 2009 17:43

Dobra podyskutujmy jeszcze na temat ów GRZYBA....

To jakim prawem włóczędzy i ludzie bezdomni mają często gęstwine na łbie.

Tyczy się to również innych ludzi którzy średnio dbają o higienę.

Na bank mają jakieś bakterie na łbie ,a może to jest wina zbyt częstego mycia bo wtedy zabijamy tą naturalną florę i faunę czyli pozytywne bakterie które nie dopuszczają do rozrostu grzyba. Mamy podrażnioną skórę i wtedy szybciej coś się rozwija nie wiem....

Przecież kiedyś nie było takich środków i ludzie mieli lepsze włosy .

Być może zanieczyszczone środowisko tak działa na naszą skórę ,a zwłaszcza na bardziej wrażliwych . A może jest to wina takich naszych czasów gdzie więcej sie wymaga od umysłu i łysiejemy ,bo taka też jest prawda.

Internet ,komputery ,technologia dużo stresu itd. to wszystko na pewno nie działa zbyt dobrze na człowieka .

 

 

Zauważyć można także ,że pryszcze w cale nie idą w parze z łysieniem. Znam paru takich ludzi . Choćby aktor popularny GRUCHA z chłopaki nie płaczą . On ma straszną cerę ,a włosy ma idealne .

 

Mam także kolegę który zawsze miał problemy z cerą i bardzo przetłuszczały mu się włosy w młodości i jakoś nie wyłysiał .

Ma wręcz takie jak za łebka.... zero ubytków . Ma teraz prawie 30 lat i tutaj też nie ma reguły ,że gdy tłusto na łbie to źle. On nie ma nawet zakoli czy podniesionego czoła.

Jedyny fakt że chodził gdzie indziej do fryzjera . Teraz nie wiem czy ma problem z przetłuszczającymi włosami ale jakby chyba mniejszy .

Nie gadałem z nim nigdy na ten temat ale spytam może coś powie ciekawego.

Jednak wydaje mi sie ,że po prostu ma takie włosy GENETYCZNIE i już .

Fakty które zauważyłem to takie ,że mieszka z laską dosyć długo i ma niezbyt wysoki popęd płciowy bo już mu sie nie chce ,a raczej jest wiernym psem . Nie ruszają go po prostu tak laski jak mnie ,a seks uprawia rzadko ze swoją i robi to tylko ze swoją bo go znam .

Poza tym nie masturbuje sie. Nie ma tego nałogu. Z resztą jak laska jest to pewnie sie wstydzi .Na pewno żaden z niego sexoholik oraz nie ćwiczy na siłowni . Być może tutaj jest cały widz ,że nie łysieje . Fajki natomiast jarał zawsze i jara. Pamietam ,że kiedyś latał za laskami bardziej i też walił konine ale wcześnie jakoś z tym skończył bo przyszło mu już bć pod kontrolą kobiety .

Ja nie mieszkam z kobietą chociaż ją mam i może gdyby mnie kontrolowała to dałbym sobie z tym nałogiem spokuj .

 

Być może jest też jakiś cholerny grzyb który występuje np tutaj w naszym rejonie i jest rozprowadzany przez np fryzjerów ,ale jest wielkie ALE dla czego akurat włosy słabną na czubku i na zakolach ,a nie na całym łbie.

 

Tak wiec Panowie prawda jest jedna to jest łysienie typowe męskie i choćby nie wiem co to gęstwiny nie będzie i chyba trzeba sie z tym pogodzić. Bo tak to jest tylko marnowanie kasy i czasu na jakieś badziewia które i tak nie dadzą na dłuższą metę. Być może dużo osób z tego forum już to zrozumiało i nie wchodzą już tutaj . Zgolili głowy i pogodzili się z tym stając sie prawdziwymi mężczyznami .

No cóż taka dola ,jeden będzie łysy 2 nie . Dla czego tak jest ??? sam się zastanawiam od ponad 10 lat...czemu ja !!!!!

Szukam różnych niuansów ,a może w czymś jestem lepszy od takiego co ma gęstwine ale w czym ??? To takie nawet śmieszne bo tak jakby czuje sie jak inny gatunek spotykając sie z kumplami co mają piękne grzywy.

 

Na razie jednak nie daje mi to pewności siebie ,a wręcz przeciwnie i nie widzę żadnych plusów łysienia .

 

Sro Cze 17, 2009 22:33

reasumując Twoja konkretną wypowiedź Szafson, powiem tylko tyle, że hu... być łysym, to tak strasznie zmieniło moje życie, że szok. ehhh

_________________

To ja Master - mam nowe konto bo na stare wejść nie mogę ;(((

 

Czw Cze 18, 2009 10:11

Ludzie nie onanizujcie się za często, nie wiecie jak to zmienia gospodarkę hormonalną. Zbadajcie sobie prolaktynę, jakiś czas po masturbacji, zobaczycie czy Was prolaktyna nie zalewa :>

 

Pią Cze 19, 2009 17:46

Sprawdzałem na magicpharma.com ile kosztuje terbinafina i okazuje się że cholernie drogo - aż 74$ za 56 tabletek - jak ceny wyglądają w Polsce?

 

Pią Cze 19, 2009 19:33

Jak bedziesz mial recepte to za 28 zl kupisz tabletek na tygodnie. ja tyle placilem.

 

Sob Cze 20, 2009 19:39

hmmm Panowie ja nie wiem czy oplaca mi się tym truc gdyż sam nie ejstem pewny czy to są grzyby a mam taka nadzieje ze tak...

Cóż wszystie badania wyszly wmiarę dobrze (morfologia podst, usg tarczycy, hormony testosteron dehaes prolaktyna plus hormon stresu etc)

 

U mnie t wygląda tak że wypada mi dziennie po ok 50-150 wlosów ...najwieksze przerzedzenia mam oczywiscie na calej górze glowy jednak boki takze nie wyglądają super ciekawie i także wypada bardzo duzo włosów. Zaczelo się od tego iż denerwowal mnie lupiez kilka lat temu (jeszcze suchy i lekkie wypadanko wlosów a przynajmniej nei zwracalem uwagi) teraz do niedawna byl to lupiez ten "mokry" mocno przylegający do skowy. stosowałem kilkuastu szamponow i ani jeden nie pomagal na dlugo ... szczerze ejsli wogole jakis pomagal bo tlyk zmniejszaly zjawisko na jeden dzien. Przesadzalem z kombinacjami chyba bo pojawilo się pieczenie glowy procz swedzenia i pojawialo sie na zmiane. Pozniej a wlasciwie teraz pieczenie skóry przelazlo mi na calą głowę (skora owlosiona glowy i twarz czasem barki) nie miałem az takiej wielkiej skorupy jak Rafael chociaz po stieproxie i selsunie zauwazylem niewielką warstę tego swinstwa na glowie ktore odklejając się wylatywalo z wloskami. DO tego duzo wlosów mialo i nadal ma na koncu kuleczki loju...alczkolwiek nie wszystkie ...jakos pol na pol.

Dermatolog spojzal oglądnol i powiedzial łojotokowe zapalenie skóry (mam taka lekko czerwonawo/brązową plamke nieiwelkich rozmiarów moze 2mm) i do tego powiedzial że moge mieć atopowe zapalenie skówy (jakas reakcja alergiczna czy cus). Jestem w kropce gdyz te wlosy ktore odrosly po loxonie na zakolach wypadly jak tlyko pokazalo sie to zawzięte pieczenie i nadal trwa a wlosy leca (malo jest cienkiutkich a bardzo duzo grubych ladnych wlosów) Do tego swędzenie klaty i czasami reszty ciala i schodząca skóra z wew czesci dloni i stóp.Niestety nikt nie jest mi w stanie pomoc i doradzic co to ejst lub chociaz co z tym zrobic albo jak się mogę zbadac ...jakas podpowiedz??

stosuje lamisilat na skore klatki zeby sprawdzic czy swędzenie minie i nie zauwazylem istostnej roznicy ...chyba .

Mam zakola dosc spore i wielgachne rpzerzedzeia praktycnzie na calej glowie poza tylem ...tam nei widze ale czuje ze ejst ok i nic nie leci nawet jak mocniej pociągne. Wlosy wypadaja i wogóle nie rosna juz więcej. Dermatolodzy u ktorych bylem zlewają calkowicie i slysze starą spiewkę...juz na wejscu jest zamysl Pani doktor i wymadrzanie się ze to ejst to nic innego ze sobie wmawiam lub inne takie...zresztą wiecie jak to bywa

Nie mam pojęcia co dalej robic żeby nie pogorszyc swojego stanu ktory i tak ejst tragiczny pomimo próbowania od dluzszego czasu (3 miesiące)

-wierzbo 1 szkl/dziennie bloker dht (od 3 miesięcy)

-olej z wiesiołka i ogorecznika w kapsulach 3xdziennie tez bloker (od2 tyg)

-menoplant - soja -2dziennie (od 2, tyg)

-fitoprost x2 dziennie (od dzis)

 

powiedzcie czy ktos mial chociaz zblizone objawy?? jak tak to opis krok po kroku jak to wyglądalo w jakim czasie jak sie zmienialo i ewentualnie po czym .... dodatkowo powiedzcie mi ejsli pomogly wam jakies preparaty to po jakim czasie?

Może robił ktoś jakies badania etc? JEsli jest tutaj ktos kto mial mniej wiecej to samo proszę o dokladne info co zrobil i jak to pomoglo. lub co dalej mogę robić. Obecnie i tak lykam sporo witaminek i nie chce się zarzucac dodatkową chemią jesli nie będe mial mniej więcej pewnosci ze moze to pomoc ...bo jak siądzie wątroba lub nerki od tego to juz po ptakach . Im dokladniej mi odpiszecie tym bardziej mi i innym na tym forum pomozecie....szkoda ze Rafael się nie pojawil ...ma ktos do niego kontakt? W sumie to gosc z farmacji ;].Aha powiedzcie mi czy terbinafine w postaci wlasnie np terbisilu etc mozna dostac jakos bez recepty?? niestety recepty nie dostalem od dermatologa (spiewka ze tak musi byc i ze zadne grzyby nie powoduja wypadania wlosów) a rodzinny mi nie chce dac i odsyla do dermatologa .Kropka

 

Sro Sie 05, 2009 13:37

Zrobiłem badanie mykologiczne zeskrobin skóry zarówno dłoni jak i głowy

po 6 tygodniach wyniki wskazują trichophyton mentagrophytes.

Teraz pojawia sie u mnie wiele wątpliwości ...

Ten grzybek może powodować grzybice woszczynową i jakies widoczne objawy ... o tyle o ile na nogasz sora schodzi praktycnzie tka jak to opisują w internecie .... spodnia częśc stop -skóra robis sie biala i schodzi ...robią sie takie jakby lekkie latki ...to samo jest na dłoniach.

Na łowie tez wyszlo to samo natomiast nie mam grzybocy strzygącej tlyko ten ierdolonyłupiez a wlosy wypadaja a wokol korzeni jest ten łój ... troszke to nie pasuje chociaz rózne są objawy kliniczne a artykuly na ten temat nie są dokładne ((

 

Dodatkowo na podlozu przy tym badaniu mogl wyrosnąc albo tlyko grzyb który najszybciej sie rozwija albo lubi najbardziej dane podloze /srodowisko albo który ejst najsilniejszy ? lub mozliwe ejst pomylenie identyfikacji grzyba...czytalem o tym ze T mentagophytes można pomylic jeszcze z T Rubrum...

Stosowałem ketokonazol i troskze tam pomagal ...stosowałem oktopix etc ale chyba raczej za krotko a wewnetrznie fluconazol przez 2 tyg i jedyny teog efekt bylo schodzenie skory na czlonku i po dwoch tygodniach jakies oparzenie na napletku i do dzis swedzi a zmian skorynych nie widac.

Lamisilat (terbinafine ) tlyko zewnetrznie i zbytk krotko i sadze ze to co mam juz sie napewno uodpornilo (( teraz juz nie wime co moge zrobic ;(( czy jeszcze jakies badania zrobic czy jechac pod kątem tego trichophytona mentagophytesa i nawalac go lekami typu Orunga/trioxal (ktore są strasnzie drogie -130-250zl...trioxal tanszy) a moga miec potezne eff uboczne i ostro czaskac po wątrobie,

ma ktos jakiąs sugestie??

 

Sro Sie 05, 2009 14:31

Jesli chodzi o grzyby na glowie to pomaga szampon SELSUN BLUE

 

Wto Sie 11, 2009 10:47

Hmmm Nie pomaga wcale... stosowałem przez jakiś czas i hmm moze i było troszke lepiej ale wg mnie po moich doświadczeniach to co napisałeś to nieprzemyślana opinia...no chyba ze pomaga na krótko i nie zalatwia sprawy...to tak. Musze załatwić tego grzyba (lub inne w interakcji) lece o dermatologa i ma mi przypisacv cos co pomoze a jak nie to niech liczy na odcisk mojego laczkana twarzy . A tak serio to grzyby to cholerstwo...wlosy elca mi z calej glowy i najgorsze ze nie wiem czy to tylko ten grzyb to powoduje (moze pomylili albo moz e wyrosl na pozywce nie ten a jest ich wiecej?) musze wziasc cos o duuuzym spektrum dzialania i chyba bbede musial brac to dlugo ...mysle zeby cala moja rodzine odkazic bo zauwazylem ze kazdy ma lupiez i leca im wlosy :/

 

Czw Paź 08, 2009 1:18

heh dawno mnie tu nie było:P wlasciwie bezsenność mnie tu przywiodła ale jutro na spokojnie poczytam sobie wasze posty:)

ciao

 

Czw Paź 08, 2009 13:15

Selsun Blue POMAGA tylko tzreba go stosowac zgodnie z ulotka. Mnie i mojemu kumplowi pomogl bardzo.

 

Nie Paź 11, 2009 11:20

Zaczalem stosowac lamisilat w sprayu i musze przyznac, ze widze juz pierwsze efekty.Wlosy po 3 dniach od umycia sa nadal suche i swieze(praktycznie nie smierdza).Oczywiscie nadal mam warstwe tego dziadostwa na glowie, ale nie swedzi juz tak bardzo.Planuje jeszcze dorzucic polecany przez Was Selsun Blue(jest dostepny bez recepty prawda?).Poki co jestem dobrej mysli ; )

 

Wto Lis 10, 2009 1:56

Selsun Blue to gówno i nieporozumienie.

 

Facet, który to napisał to chyba przedstawiciel firmy produkujacej selsun. Odpuść sobie to nic nie da.

 

Wto Lis 10, 2009 2:18

Dobra ihsen777 jak dzis wyglada twoja sytuacja??

 

Skoro Ci wyszedl grzyb to dlaczego nie zrobiłes antybiogramu?? Jak masz wynik to idz do konkretnego lekarza niech Ci przepisze konkretne leki przciwgrzybicze i stosuj aż bedzie efekt.

 

Po drugie zrób badanie przeciwciał na nastepujące bakterie:

Chlamydia Pneuoniae

Chlamydia Trachomatis

Mycoplasma Pneumoniae

Ureaplasma

Mycobacterium Tuberculosis

Borrelia Burgdorferi

 

Pią Lis 13, 2009 11:09

Wrd i jak tam przebiega kuracja?? Tez mam podobne objawy lecz badań takowych nie robilem ale nadszedł juz czas by ruszyc z miejsca puki cos jeszcze na glowie mam. Wlosy mi sie strasznie przetluszczaja i doszedl ostatnio dosc duzy łupież. Zrobie badania by ostatecznie wykluczyc inne poszlaki mojego wypadania.I moje pytanie jest nastepujące.Czy owe badania mozna robic poprzez wypisanie skierowania od lekarza??I jesli nie to o jakiej kwocie tu mowa bo sie nie orientuje.Chce zrobic badania na tarczyce, watrobe (bo przeczuwam ze moge miec juz z nia problemy prez alkohol) sklad pierwiastkowy wlosa no i oczywiscie na obecnosc grzyba. Co jeszcze moglbym wykonac bo juz w miare pewnie wykluczyc owe narzady i przyczyny? Stan wlosow rodziny przez pokolenia nie wskazuja na androgenowe (obserwacje i relacje babek i dziadkow)

 

Mam takie objawy jak:

- wypadanie brwi (tak jak wrd i ihsen777)

- swedzienie skory glowy szczegolnie po umyciu

- nagly wysyp lupiezu

- wypadnie wlosow (nie tylko tych slabych androgenowo)ogolnie z calej bańki lecz przerzedzenia tylko w czesci androgenowej

- swedzenie ciala

- wypadanie wlosow z ciala powiazany z porostem

Nie bede wspominal o zmeczeniu, leku i depresji (czyt. post ihsen777 bo mam identyczne)

 

Mysle ze badania daly by jasna odpowiedz w ktorym kierunku dokladnie zmierzac bo sie jednak waham nad andro a infekcja grzyba.

Pytanie do ihsen777 jak tam przebiega u ciebie kuracja?? upewniles sie ze grzyb jest bezposrednia przyczyna??? Napisales w jakims poscie ze zamierzales stosowac izoflawony??Stosowales?? jakies wnioski?

 

pozdrawiam

_________________

lipiec/siepien '10

Proscar 1/5 (1.0 mg) EOD

Odżywka WAX TREATMENT 3x week

Vitamin Complex

Listopad '10

Nizoral 1% 3x week

Kirkland Minoxidil 5% 2x day

 

Sob Lut 20, 2010 0:40

ihsen777 jesteś tu jeszcze

masz jakieś wnioski co do przyczyny twoich problemów??? wydaje mi sie ze mam to samo ale nasilone troche w mniejszym stopniu co u ciebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pią Wrz 10, 2010 0:47

Nie chcialem zakladac nowego tematu, a musze o cos, byc moze powiazanego z tym spytac.

 

Od 15-16 roku zycia ostro wypadaly mi wlosy, wlasciwie do teraz non stop. Jakis czas temu zgolilem glowe na zero, wlosy zaczely mi odrastac, w tej chwili maja okolo 1cm, ale uwaga...

 

Nie zauwazylem zeby wypadaly teraz, tak jakbym powstrzymal wypadanie wlosow, tym, ze mialem je krotkie i m.in. czesto mylem glowe mydlem. Nic mi teraz na glowie nie wypada! Nie widze wypadajacych wlosow nigdzie, ani na rece kiedy przejade, ani na mydle kiedy umyje nim glowe, ani w wannie... nic nie leci!

Czy to tylko moje subiektywne, dziwne odczucie, czy rzeczywiscie cos moze byc na rzeczy? Dodam tylko, ze jesli mam androgenowe wypadanie wlosow to dosyc ostre, bo nawet przerzedzily mi sie boki... Caly czas wszystko lecialo mi z glowy, az do momentu kiedy ja zgolilem.

 

Czy to moze byc jakies inne uwarunkowanie niz androgenowe wypadanie wlosow? Moze po prostu wszystkie wlosy nagle po scieciu sa w fazie rosniecia i z tego powodu nie maja prawa wypadac? Ktos mial/ma podobna sytuacje?

 

Pią Wrz 10, 2010 11:48

Wlosy zgolone maja to do siebie, ze sa twardsze i dlatego lepiej trzymaja sie cebulki/sa lepiej "dokrwione", to ze wydaja sie teraz gestsze to iluzja, natomiast jesli leca to leca dalej, tylko krotkiego wlosa nie widzisz tak jak dlugiego gdzies na klawiaturze czy pod prysznicem. tyle w temacie, golenie nic nie pomaga jesli chodzi o leczenie lysienia, ale istotnie moze byc przydatne przy:

 

wcieraniu jakis loxonow i odzywek

nie lamia sie wiec przy rzadkich wlosach i siedza w miejscu

ktos rzucil uwage, ze co jakis czas podciete "maja okazje pooddychac"

 

tyle w temacie.

 

Pią Wrz 10, 2010 13:41

No wlaśnie w tym "problem", że kiedy przejadę mydłem po głowie, nawet po dwóch dniach od ostatniego mycia, nie zostają na nim żadne włosy, a powinno coś się "przykleić" do niego.. i tak od ponad miesiąca. Tak samo kiedy próbuję ciągnąć za włosy - nic nie zostaje mi w ręce. Ale zobaczymy co będzie dalej

 

Sob Paź 02, 2010 18:35

Dawno mnie tutaj nie było bo byłem pochłonięty pacą ale cały czas jestem w stresie jak patrzę w lustro ,coraz mniej włosów .

Mam co jakiś czas takie okresy ,że skór mi sie przetłuszcza i jak przejade sobie ręką w włosach ,a raczej już powoli po mieszku to czuć taki nieprzyjemny zapach na ręce ,świąd , poza tym wydrapuje te kuleczki malutkie czesto zakończone małymi włoskami .

Nie byłem jeszcze nigdy u dermatologa ,a mam 32 lata jednak trzeba sie wziąść w garść i iść.

Na taki łojotok to czesto przemywam skórę głowy amolem i rozcieńczoną w wodzie mineralnej , wodą utlenioną . Nie wiem czy pomaga lae daje samopoczucie jakieś świeżości i odkaża te miejsca rozdrapane.

Poza tym zauważyłem ,że pod palcami czuć coraz bardziej jakby dołki w czaszce ,czyżbym sie przepoczwarzał z wiekiem ? wydaje mi sie ze kiedys tego nie miałem . To są takie rowki jakby wzdłuż linii czoła od góry ,masakra. Nie mam czasu nawet isc do dermatologa ale też nie chce sie pakować w jakieś finasterydy bo pewnie to przepisze .

 

Poza tym łeb swędzi .

Kiedys sobie tak myślałem ,że faktycznie może jakiegoś grzyba człowiek złapał bo jak sie mieszkało w jednym domu z rodzicami i braćmi to był jeden praktycznie ręcznik do wszystkiego . Po prostu sie nie zwracało na to czy ktoś wycierał sobie nogi ,a potem ja tym głowę lub ręce ,a ja potem włosy. Teraz mieszkam od 3 lat sam ale nic sie nie poprawiło ,a mam osobny ręcznik do włosów/głowy . Czuć na nim ten świąd ,taki nieprzyjemny zapach .

 

Pon Lis 08, 2010 1:28

to na co czekasz SZAFSON zapodawaj protokół leczenia!

 

Sro Lis 24, 2010 16:11

Witam. Mam pytanko do Rafaela, jaka kuracje zastosowac. Niedawno wyleczyłem łojotok clobexem i nizoralem na przemian,ale łojotok zostawił po sobie niemałe skutki przerzedzenia na całej powierzchni włosow. Wydaje mi sie,ze łojotok byl spowodowany u mnie 6mies wcieraniem loxonu 5%,bo podobno wysusza cebulki i powinno sie go wklepac i zostawic ,a ja wcieralem po kilka minut . zastanawiam sie nad kirklandem 5% i artrederm. Z suplmentow biore tylko :vitapil1x i humavit 2x2 bez blokera jak narazie. Z gory dzieki za odp. pozdro

 

Pią Sty 14, 2011 15:15

Oj widze ze moj post dorobił się ponad 16500 wyświetleń no no:)

 

Słuchaj raczej sposob aplikacji loxonu nie ma znaczenia w ulotce masz napisane "wcierać". Fakt on wysusza skórę ale to akurat jest porządany efekt przy łoju nie sądzisz? To co mogło spowodować u Ciebie taką reakcję to uczulenie na glikol propylenowy, który powodował zapalenie skóry czego konsekwencją mogł być łojotok.

Co ciekawe ja nadal jestem zdania, że każda taka przypadłość ma podłoże mikrobiologiczne... ponieważ dziwne , że glikol przestał mnie uczulać po zastosowaniu terapii przeciwgrzybiczej a wcześniej nie było mowy o jej stosowaniu w ogóle...

pozdro

 

Pią Sty 14, 2011 15:19

co do kuracji to nie ma zadnego znaczenia czy to loxon czy kirkland itp.

Jeśli nadal masz zaczerwienienia po loxonie to faktycznie użyj jakiegos minoxa bez glikolu.

Daruj sobie te wszystkie witaminki one gówno dają a są tylko pożywką dla bakterii i grzybków. Nie ma takich witamin , których byś nie dostarczył organizmowi przez normalną zróżnicowaną dietę i dopiero solidne niedobory pewnych mirko czy makroelementów mogą skutkować zaburzeniem syntezy keratyny włosa. Zapodaj sobie ekstrakt z zielonej herbaty i taurynke.

Jesli chodzi o wcierki to niezle na mnie działał xandrox...

 

Pią Sty 14, 2011 15:22

Oj widze ze moj post dorobił się ponad 16500 wyświetleń no no:)

 

Słuchaj raczej sposob aplikacji loxonu nie ma znaczenia w ulotce masz napisane "wcierać". Fakt on wysusza skórę ale to akurat jest porządany efekt przy łoju nie sądzisz? To co mogło spowodować u Ciebie taką reakcję to uczulenie na glikol propylenowy, który powodował zapalenie skóry czego konsekwencją mogł być łojotok.

Co ciekawe ja nadal jestem zdania, że każda taka przypadłość ma podłoże mikrobiologiczne... ponieważ dziwne , że glikol przestał mnie uczulać po zastosowaniu terapii przeciwgrzybiczej a wcześniej nie było mowy o jej stosowaniu w ogóle...

pozdro

 

No prosze, sporo czasu minelo odkad pisalem tego posta. nie wiem czy mam dalej lojotok,bo zadnych łusek ,ani strupow nie mam ,loxonu juz nie uzywam 3miesiace,ale skora swedzi niemilosiernie i jest zaczerwieniona. ketoxin forte uzywam 2 x w tyg.

Drogi Rafael co polecasz? lamisilat z tym terbisilem, czy moze jakas inna kuracje przeciwgrzybicza?

Z gory dzieki za odp

 

Sro Kwi 20, 2011 10:36

co do kuracji to nie ma zadnego znaczenia czy to loxon czy kirkland itp.

Jeśli nadal masz zaczerwienienia po loxonie to faktycznie użyj jakiegos minoxa bez glikolu.

Daruj sobie te wszystkie witaminki one gówno dają a są tylko pożywką dla bakterii i grzybków. Nie ma takich witamin , których byś nie dostarczył organizmowi przez normalną zróżnicowaną dietę i dopiero solidne niedobory pewnych mirko czy makroelementów mogą skutkować zaburzeniem syntezy keratyny włosa. Zapodaj sobie ekstrakt z zielonej herbaty i taurynke.

Jesli chodzi o wcierki to niezle na mnie działał xandrox...

 

Witam,

byłbym wdzięczny za radę kolegi.

Mianowicie jestem trochę zdezorientowany, bo w momencie kiedy traciłem najwięcej włosów, to po przejechaniu paznokciami po głowie, wszystkie włosy które wypadły miały na sobie chyba kulki łoju ? pod mikroskopem były widoczne jako troszkę przeźroczyste, lekko żółtawe kuleczki wosku które otaczały cebulkę.

 

Skóra mnie nie swędzi i nie mam żadnych czerwonych plam, jednak kolega pisał że przy chorobach związanych z łojotokiem są takie kulki... czy jednak mnie taka infekcja grzybiczna raczej nie dotyczy a takie kulki jak opisuje są normalne przy standardowym łojotoku - nie związanym z łojotokowym zapaleniem skóry lub innych, spowodowanych przez grzyby itd

 

Będę wdzięczny za podpowiedź.

 

Pozdrawiam.

 

Wto Maj 03, 2011 18:27

mam juz zakupione leki, bede jechal na nich cale 3 miesiace.

 

strasznie boli mnie i piecze skora glosy,syf sie straszny robi bardzo szybko od ponad 2 lat, dermatolodzy rozkladaja rece i leja samymi sterydami.

 

jestem tez od 1,5 roku na finasterydzie i ostatnie 6 miesiecy na dutasterydzie.

 

Wto Maj 29, 2012 9:52

Kope lat łysolki dawno nie zaglądałem...

i jak tam ktoś się wyleczył z tego syfu?

 

Co do wypowiedzi anjara dermatolodzy leją sterydami bo to idioci. To jak dolewanie oliwy do ognia sterydy mogą tylko pogroszyć stan...

 

pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie podajcie co mam zastosować bo dużo tego i te nazwy to nie wiem czy to nazwa wirusa czy lek czy co jakieś ketokonazol czy inne

btw. Skald niestety nie pomaga olejek rycynowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw poczytaj forum, większość rzeczy się dowiesz, a później pytaj... zdecydowanie lepiej na tym wyjdziesz bo będziesz wiedział na jakiej zasadzie działa dany środek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo tego czytania jak by ktoś mógł powiedzieć co i jak i czy na recepte to trzeba to poproszę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dużo tego czytania jak by ktoś mógł powiedzieć co i jak i czy na recepte to trzeba to poproszę

 

Dużo tego czytania? po to są fora żeby znaleźć jak najwięcej informacji, a nie że ktoś Ci powie jakąś plotkę a Ty jak głupi będziesz stosował...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam łupież , troszke swędzi mnie głowa - łupież nie jest jakis wielki ale najgorzej to jest rano jak by się kurzyło z łba :>

Tego urzyje i mam nadzieje ze pomoże

Kupić :

lamisinat one spray

1. Trzeba to spłukiwać jak tak po jaki czasie

2. ile razy dziennie

terbisil -

1.ile razy dziennie ?

2. dalej ten na recepte ?

 

ketokonazol co to ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zobacz mój post http://pokonajlysienie.com/forum/viewtopic.php?p=2213#p2213 - tam masz wymienione szampony.

 

A także mogą przydać ci się linki:

http://portal.abczdrowie.pl/lupiez-jak-zapobiegac

http://www.pfm.pl/baza_chorob/klinika-wlosow/-dlaczego-mam-lupiez-/550

 

Tam są bardziej klasyczne metody.

 

Natomiast kuracja Rafaela to kuracja eksperymentalna, a więc należy po nią sięgnąć gdy inne metody zawiodą oraz oczywiście wyłącznie na własne ryzyko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałem ten temat przynajmniej 5 razy by dokładnie zaznajomić się z tą kuracją i znaleźć odzwierciedlenie mojej sytuacji na głowie do sytuacji Rafaela.Postanowiłem zastosować tą kuracje.

Mija właśnie 3 tydzień stosowania terbisilu,lamisalitu w kremie(spray został wycofany z produkcji z nie wiadomej przyczyny),szamponu kerium,witamin i osłon - męczącej diety i prania co chwila ręczników i poszewek.

Po tych 3 tygodniach nie stwierdziłem żadnych skutków ubocznych oprócz lekkiego bólu wątroby i leciutkiej wysypki na początku,które po pewnym czasie ustąpiły.

Efekty jak na razie są bardzo pozytywne.Zlikwidowałem tłusty łupież,strupy i świąd na głowie,cera ze strasznie przetłuszczającej stała się praktycznie suchutka,syfy na plecach i twarzy ustępują i jest ich bardzo mało a miałem z nimi odwieczny problem a co najważniejsze włosy przestały wypadać,przedtem jak przejechałem ręką to na białej kartce aż strach było liczyć a teraz spadnie dosłownie kilka.

Także kontynuować będę tą operacje do końca czyli całe 3 miesiące,zobaczymy jak to się zakończy:]

Kurde póki co nie zaobserwowałem żadnych odrostów na zakolach i przerzedzonej czuprynie ani pogrubionych włosów wzdłuż linii włosów,więc obawiam się,że w grę wchodzi jeszcze łysienie androgenowe,które zostało uaktywnione przez długo nie leczony tłusty łupież:] Zastanawiam się czy nie spróbować jeszcze RU do tego by pogrubić te cieniasy:DTylko kase na to miałbym dopiero w połowie pażdziernika a wy zamawiacie już:/Kurwa a jeszcze 2 lata temu miałem włosy jak z bajki:D

Aha teraz zastępuje lamisilat,który stosowałem 13 dni daktarinem,wydaje mi się bardziej obiecujący,podobno szybciej rosną po nim włosy i jest skuteczniejszy w walce z grzybami oraz bakteriami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łysienie łysieniem, ale u mnie problem jest większy z trądzikiem i tłustą skórą. Krost jako takich wielu nie mam, twarz w miarę czysta, ale niestety przetłuszcza się jak sam skur****n, to samo włosy. Mam też łupież, a w pewnym momencie zauważyłem, że stan skóry ma związek z tym, co jem.

 

Do tego mam problemy z trawieniem (wzdęcia, cuchnące gazy, stolec raz rzadki, raz normalny, czasem też żółtawy) i zrobiłem sobie wymaz z języka. Wyszła mi Candida Albicans (pojedyncze kolonie), z tym, że wysiewana była tylko przez 3-4 dni, a powinna przynajmniej 10. Po tym czasie pewnie byłoby jej więcej, ale tak czy siak język prawie cały biały. Zastanawiam się, czy to nie od tego te skórne problemy i ewentualnie czy bawić się w kurację Terbisilem?

 

A co po tym, jak już zabijemy grzyba? Trzeba trzymać jakąś dietę, żeby nie powrócił?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powielam pytanie. Oczywiście razem z dieta.

 

Na forach o grzybicy organizmu (wewnętrznej) napisane jest żeby unikać syntetycznych leków i wcinać naturalne antybiotyki, ale może warto dodać do tego ten lek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Owszem. Od miesiąca biorę terbinafinę i osłonowo na wątrobę sylimarol. Ten syf na głowie się zmniejsza.

 

Btw. Z własnego doświadczenia polecałbym Wam szampon Catzy Healing Zielony. On mi wyczyścił głowę z tego syfu do cna. Przez 1,5 roku była czyściutka ale potem to wróciło więc wziąłem się za terbinafinę. Dobry jest też alpecin medicinal zielony do włosów tłustych. Dobry dla mnie przynajmniej.

 

Zrobiłem też tak jak pisał Rafael wymaz skóry głowy. Dziś odebrałem wyniki...grzyby pleśniowe

 

Bierzcie tą terbinafinę, nie zwlekajcie. Ja akurat mam spoko lekarza rodzinnego i nie mam problemu z receptą.

 

Podobno sylimaryna (czyli np. sylimarol) w dużych dawkach może też nieco zmniejszać poziom dht nieco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...