free web hit counter Skocz do zawartości
antydhtor

Jak schudnąć w szybkim tempie ? Wasze pomysły.

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam serdecznie. 

Po wygraniu walki z łysieniem przyszedł czas aby zadbać o resztę ciała i w związku z tym mam pytanie do forumowiczów w jaki sposób szybko schudnąć, a potrzebuję dość szybko osiągnąć efekt bo niedługo wyjeżdżam na zdjęcia aktorskie, a po tylu latach kuracji, jakiegoś tam zaniedbania przynajmniej częściowego, i braku czasu mam lekką ''knurowatość'' he he i zastanawiam się jak szybko schudnąć.

 

Aby zrobić to równie hardcorowo co wyleczyć łysienie można stosować poniższe:

 

- Dieta z Auschwitz 

- Spalacze tłuszczu

- Tabletki z tasiemcem

- MTII - ofc, bo sprawia że ma się zmniejszony apetyt i brak łaknienia

- Bieganie i rower

- Robota fizyczna

- Brzuszki i inne ćwiczenia

- Taniec

 

Jakieś jeszcze pomysły ?

Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

 

U mnie po dwóch tygodniach samej diety i treningów tańca brzucha już prawie nie widać pod ubraniem

I to samo jeśli chodzi o gino, bo ładnie ustępuje a jestem po ok 1,5 roku po odstawieniu estro i duta.

 

Edytowane przez antydhtor
Interpunkcja

Ruch wyzwolenia mieszków włosowych spod okupacji androgenów

I w związku z tym pytanie do lekarzy: Y cuáles deseos me vas a dar ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz wiecej: wiek / waga / wzrost czy i jeśli tak to jaka aktywność fizyczna. Liczyłeś bmi, jakie masz zero kaloryczne?

Szybkie chudniecie kończy się tylko jedynym - ostrym wpier*** dla organizmu.
Możesz przeżyć miesiac/dwa jeść 1500 kcal i robic deficyt -2000 kcal w kardio, ale bedziesz wrakiem człowieka. (już nie mówiąc że pierwsze dostana po ryju włosy :P)
Ja przed swoim weselem w 4 mce zrzuciłem 25kg, ale miałem z czego (przy wzroście 202cm / nadwaga 136kg) byłem od opieką lekarza i dietetyka, było to miarę zdrowe ale już na granicy. Deficyt z kardio - ale co drugi dzień 1-2h na marszobiegu/truchcie/basen/rower. 

- Dieta z Auschwitz 
organizmowi musisz dostarczać substacji odżywczych - bez tego bedziesz sfrustrowany, ciagle niewyspany, wiecznie zmeczony, będziesz szedł ulicą i jak poczujesz zapach kebsa to mózg rozniesie etc. Kolejna rzecz, na początku takiej hardcorowej diety organizm spala mięśnie, dopiero później tłuszcz wiec po takiej głodówce będziesz na wygladal jak z obozu - serio.

- Spalacze tłuszczu

na mnie nie działało i nie chciałem probowac dalej, mialem kolatania serca, problemy z zasypianiem. etc

- Tabletki z tasiemcem

powodzenia 😂

- MTII - ofc, bo sprawia że ma się zmniejszony apetyt i brak łaknienia

nie wiem nie wypowiadam się

- Bieganie i rower

plus bardzo! słuchawki podcasty po EN to jeszcze można jezyk podszlifować. 
U mnie też dużo pomogło że wszędzie cisnąłem z buta zamiast furą.
Głupi wypad po zakupy, czy 2-3x w tygodniu do roboty szedłem na piechotę (mam do biura ok 5km)

- Robota fizyczna

plus

- Brzuszki i inne ćwiczenia
plus

- Taniec

plus

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z medycznych rzeczy są jeszcze pochodne GLP-1 Glucagon likę peptide-1, wywołują zmniejszenie apetytu i większe uczucie sytości po mniejszej ilości kalorii.


Mam dostępne RU58841/ FIN topical

t.me/haircarepatryk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Patryk668 napisał:

Z medycznych rzeczy są jeszcze pochodne GLP-1 Glucagon likę peptide-1, wywołują zmniejszenie apetytu i większe uczucie sytości po mniejszej ilości kalorii.

tak, tylko pacjenci po np Ozempicu narzekają na przejściowe wypadanie włosów,  prawdopodobnie TE. Więc mogłoby nasilić shedding, którego Antek doświadcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi. Fajnie jakby jeszcze inni podzielili się doświadczeniami z praktyki.

 

Po takiej trzytygodniowej głodówce dochodzę do wniosku, że u mnie jest chyba problem obżarstwa, bo zwyczajnie miałem z lekka rozepchaną kichę, czyli tzw. ciąże spożywczą zwaną także lustrzycą.  

Wnioskuję to też po tym, że mam też wśród znajomych ludzi gabarytów, wagi, i postury @chris90129051  i oni wszyscy dużo mniej wpier*****ą ode mnie, i nawet dziwili się temu ile ja potrafię zeżreć i gdzie to mi się mieści...  Jeden z moich znajomych nie jest wysoki (jak na obecne standardy) ok. 1,75 ale waży 140 kg i on aby chyba jest takim obżartusem jak ja. Razem siedząc przy stole potrafiłem tyle dożreć co on gdzie wszyscy się też temu dziwili bo ja to David a on Goliat. Dodam też, że w pracy standardowa przerwa nigdy mi nie wystarczała na posiłek bywało też jak robiłem fizycznie, że o 2-giej w nocy zamawiałem kurczaka z dowozem. 

Była też taka sytuacja, że byłem u znajomego właśnie tego grubego, i przyjechał do niego jego znajomy jeszcze grubszy, były też tam kobiety - grube (chude też) i wszyscy się ważyliśmy, a było to kilka (bliżej 10) lat temu kiedy to byłem bardzo chudy i padło wtedy takie pytanie: ''Co u niego tyle waży?'' bo waga wskazywała prawie 80 kg a wyglądałem na 60...  i ktoś się tam zaśmiał odpowiadając na to pytanie ''może włosy'', nawet macali mnie sprawdzając jak jestem nabity. Ale to było dawno. W ogóle 4-5 głębokich talerzy zupy czy rosołu to był standard, albo jedna dwie miski. Ziemniaki to szły w kilogramach cała miska z czubem aż się wysypywało (taki mniejszy kopiec) gdzie znajomy mówił, że u niego to by starczyło na tydzień albo byłby dla całej rodziny. Bywając w restauracjach chyba nigdy nie czułem sytości po tych restauracyjnych porcyjkach. Na imprezach typu wesela wstyd mnie było bo ludzie gapili się na mnie jak porzuciłem sztućce zacząłem wszamywać jak knur, a wszyscy do okoła odgrywali wielkich szlachciców delektując się widelczykiem i nożykiem. Potrafię siedzieć przy stole bardzo długo, no może nie tak długo jak Paul Castellano - szef nowojorskiej mafii, bo on podobno potrafił jeść 8 godzin, ale potrafię też sporo czasu spędzać przy stole.

 

Najwięcej waga wskazała 88 kg ale to było na długo wcześniej zanim miałem największy kałdun i zacząłem się czuć ociężale i niewygodnie, także mogłem przekroczyć 90 kg nawet o kilka kg ale niestety nigdy później nie ważyłem się. Mam niecałe 1,80m właściwie to nawet 1,76m przy czym mam też tendencję do garbienia się niestety i za każdym razem podczas jakiegoś profesjonalnego ważenia musieli mnie wyprostowywać korygując postawę. Mam też od dziecka krzywy kręgosłup w kształcie litery ''S'' nie wiem od czego to, a może genetyczne po ojcu, miałem próby korygowania tego, ale za dużo nie pomogło. Ale mniejsza o to.

Wracając jednak do schudnięcia, to nie chciałbym właśnie próbować środków medycznych, które powodują jakiekolwiek problemy z włosami. Tak jak mówię, u mnie jest chyba a raczej na pewno obżarstwo oraz częściowo jest efekt uboczny od kuracji - bo taka natura tego. 

 

Z tymi tabletkami z tasiemcem to tak pół żartem, chociaż czytałem wiele i wiem, że nawet młode laski to stosują mimo, że mają talię jak wielu nogę, i czytałem też o tym jakie to może nieść za sobą konsekwencje i problemy... Swoją drogą, czego to człowiek nie wymyśli żeby osiągnąć swój cel - jeśli chodzi o wygląd. 

 

Moja aktywność? - no cóż sporo zaniedbana. Kiedyś: Kolarstwo górskie, Taekwondo, trochę koszykówka. Obecnie to ćwiczę tylko raczej prawą nogę he he, bo lewej już nie bo nawet mały odcinek (gdzie może szybciej bym na nogach był) to furą z automatem i aby pojechać jak najbliżej celu i wejścia..., tylko co to taniec, i rąbanie drewna. Jestem chyba w takim wieku (mam 41 lat) w którym człowiek osiada na laurach (choć nie wszyscy), ale to się znowu zmieni i zmienić musi. Brak czasu i inne konieczne zajęcia też w znaczniej mierze winne zaniedbaniu.


Ruch wyzwolenia mieszków włosowych spod okupacji androgenów

I w związku z tym pytanie do lekarzy: Y cuáles deseos me vas a dar ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko dopowiem że miałem podobnie z obżarstwem - mi pomogła dieta pudełkowa i pusta lodówka - nie mialem możliwosci podjadania i bylo ok, bo jak gotowalem samemu to zawsze "dojadalem bo cos zawsze zostawalo", to się nie chciało, czy nie bylo czasu i wjeżdzał uber eats etc.

Niestety chudniecie to maraton i zmiana sposobu życia / myślenia.

Mozesz schudnac XX% swojej masy ciała - w krótkim czasie, ale na bank nie utrzymasz takiego zaparcia przez np. pół roku, rok, dwa, trzy - na bank wrócisz do starych nawyków i będzie jeszcze gorzej. W medykamenty ja nie chciałem się pchać. Bo to trochę droga na skróty - i dużo ludzi wraca do swoich nawyków po odstawieniu leków. Ale oczywiście czasami są niezbędne i pomocne.

Dużo ciekawej wiedzy wyniosłem od Michała Kanclerza, polecam jego kanał: https://www.youtube.com/@Mktrener

Jeśli zapuszczałeś się np. 3-4 lata. Nie bedziesz miał dociętej sylwetki w 3 miesiące. Powoli do przodu - małymi krokami. Na początku doedukuj się i wdrażaj zmiany małymi krokami. Możesz chudnąć i mimo to mieć przyjemność z pizzy czy piwka. I jakkolwiek to dziwnie nie zabrzmi, im jesteś grubszy - tym szybciej będziesz chudnąć. Ktoś kto waży 120kg i przez godzine bedzie jezdzil rowerem srednim tempem (+-20km/h) straci 1200kcal. Osoba ważąca 70kg straci tylko 700kcal. (1kg tłuszczu to ok 7000kcal)

Dla śmiechu opowiem jak z 8-9 lat temu nie mialem pojęcia na jakikolwiek temat związany ze sportem czy dietetyką, i pewnego dnia postanowilem sie odchudzac. Jako typowy informatyk po prostu zza kompa na pałę zamówilem dietę pudełkową uwaga: 1100kcal / dzień (mając >2m, i z 120kg na liczniku, a taka ilosc kcal jest dla szczupłych lasek). Wziąlem wszystkie posiłki do biura.... i zjadłem wszystko do płołdnia... a po południu i poszedłem na lunch z ziomkami 🤣 + oczywiście wieczorem jakiś obiadokolacja z dowozem. Albo jak postanowiłem biegać - po prostu ubrałem dresy i rura przed siebie ile fabryka dała. Oczywiście skończyło się to po 4 min - wypluciem płuc, palpitacją serca i zakwasami tygodniowymi.

Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam na liczniku 39, trochę się ogarnąłem w tym temacie jak lekarz mi powiedział: "... że ze swoim sposobem życia, nadwagą/otyłością i stresem jestem wymarzonym kandydatem do miażdżycy, udaru, nadciśnienia i cukrzycy ❤️"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Metformina stosowana w leczeniu cukrzycy ale również insulinooporności - Podnosi wrażliwość komórek na insulinę poprawia metabolizm itd.  W 6 miesięcy kuracji schudłem z 82kg na 72kg. Bez żadnej zwiększonej aktywności ani nic w tym stylu  

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, cytryna123 napisał:

Metformina stosowana w leczeniu cukrzycy ale również insulinooporności - Podnosi wrażliwość komórek na insulinę poprawia metabolizm itd.  W 6 miesięcy kuracji schudłem z 82kg na 72kg. Bez żadnej zwiększonej aktywności ani nic w tym stylu  

Miałeś duże szczęście. Nie na każdego tak to działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jedną kwestię chcę poruszyć. Wszędzie dosłownie wszędzie gdzie czytam, wypisują ''5 a częściej nawet 6 posiłków dziennie'', Gdybym miał jeść 6 posiłków dziennie to chyba by to musiało być 20 kg kartofli lub kilka chlebów, no chyba, że np. jedna śliwka, czy ząbek mandarynki traktowany jest też jako posiłek. Wyjaśni mi ktoś to ?

I jeszcze jedno pytanie. Otóż jeden z moich znajomych (znam go od lat) nigdy nie miał brzucha i nawet obecnie, a ma już ponad 70 lat, zawsze też uprawiał jakiś sport także obecnie, i on mi kiedyś powiedział, że zawsze trzeba odczuwać lekki głód, (inaczej pewnie by zabrzmiało: nie rozpychać kichy) i czy to jest prawda, czy płaskobrzuchy mi to tu potwierdzą ?


Ruch wyzwolenia mieszków włosowych spod okupacji androgenów

I w związku z tym pytanie do lekarzy: Y cuáles deseos me vas a dar ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że jedzenie 6 posiłków to jest nonsens. ogólnie nie ważne ile jesz ważne jaką utrzymujesz kaloryke posiłków. Jeśli twoje zapotrzebowanie wynosi 3000cal to starasz się zejść do 2500cal możliwie lepiej zbilansowanymi posiłkami większe ilości białka mniejsze ilości tłuszczu i węglowodanów co pozwoli na utrzymywanie sytości granicach normy. Oczywiście ruch też jest ważny np mój ojciec je co popadnie a od 30 lat utrzymuje tą samą wagę zachowując przy tym w miarę upływu czasu taką samą sylwetkę. A spowodowane jest to dużą ilością kroków które robi dziennie ok 15tysięcy ale i nie tylko, 

Ogólnie jeśli chodzi o głód to jak najbardziej powinniśmy się od czasu do czasu przygłodować pozwoli to na prawidłowy przebieg apoptozy u komórek naaszego organizmu. jakaś tam głodówka też pozwala na uruchomienie rezerw energetycznych ze zgromadzonego tłuszczu.

A jedzenie 3 posiłków dziennie ma właśnie zapobieganiu powstawania tłuszczu w organizmie. W chwili gdy jemy np jeden posiłek dziennie który jest obfity organizm wie że musi zacząć gromadzić zapasy energetyczne bo nie ma dostarczanego systematycznie pożywienia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś od rana pierwszy dzień kilometrokroków i kuźwa już odciski. Będzie mnie strasznie uwierać na treningu. Gdzie te czasy kiedy byłem na pielgrzymce 200 km...

Co do głodówki, to wprowadzę chyba taki schemat:

3 tygodnie głodówki (dwa nadzwyczaj skromne posiłki dziennie)

Tydzień normalniejszej diety z trzema posiłkami dziennie. 


Ruch wyzwolenia mieszków włosowych spod okupacji androgenów

I w związku z tym pytanie do lekarzy: Y cuáles deseos me vas a dar ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze to oczywiście mniej jeść i ćwiczyć. 

Z dodatków do diety polecam zieloną herbatę. U mnie zawsze jak ją piłem to chudłem szybciej, sprawdzone. Piłem 2,3 szklanki dziennie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@chris90129051 Coś dla Ciebie... 150 kg zamienił w modela, a przy tym zachował NW0-NW0,5 ale pewnie dobre geny włosowe miał. No i przestał być łysielcem z wyboru.

 

Obese man turns hot model after losing 12st and covering scars in £21k  worth of tattoos - Daily Star

Formerly obese man transforms himself into a ripped model after shedding  180lbs

Kevin Creekman Tattoos | TikTok

Kevin Creekman, when weakness becomes strenght - Tattoo Life

Pin on Creekman

I used to be obese gamer – now I'm ripped model with £22k worth of tattoos'  - Daily Star

KEVIN CREEKMAN on Instagram: “Me usually at a party looking for someone who  wants to … | Estilos de cabello largo hombres, Combinar ropa de hombre,  Barbas y cabello

 

Tak to ten sam koleś. Wystarczy chcieć.


Ruch wyzwolenia mieszków włosowych spod okupacji androgenów

I w związku z tym pytanie do lekarzy: Y cuáles deseos me vas a dar ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze tak dla ciekawostki dodam, że podczas diety głodowej sok pomidorowy stawia na nogi i bardzo pomaga - tak samo z resztą jak tych na kacu alkoholowym, albo przy jakiś chorobach wycieńczających. Potwierdzone przeze mnie oraz przez innych moich znajomych a nawet przez ludzi z rodziny, i sam też byłem świadkiem jak sok pomidorowy postawił na nogi chorą wycieńczoną osobę, która w ogóle nic nie jadła, była wycieńczona i jakiś taki żarciowstręt był mimo głodu.

 

Ale do rzeczy:

 

Myślę aby dodać skakankę oraz wszelką gimnastykę, bo marzy mi się odzyskanie sprawności nastolatka a właściwie to nawet dziecka, czyli z czasów kiedy to łaziłem po drzewach, robiłem salto, i było też ''kamikadze'' na motorze, i SKATE-park głównie rolki (jazda po rurach, poręczach itd.) choć i deska.

 

I czy możliwe jest odzyskanie takiej sprawności w moim wieku ?

 

Bardzo motywuje mnie do tego wszystkiego mój ponad 70-letni znajomy (ten co nigdy brzucha nie miał) bo jeździ na rowerze, na rolkach (choć nie wyczynowo ani w żaden sposób agresywnie), pływa - także jako MORS, jeździ na łyżwach i cały czas dba o to aby mieć tę sprawność, chociaż u niego większość życia musiała być sprawność na najwyższym poziomie bo pracował kiedyś w siłach specjalnych. 

Oraz inna moja znajoma - obecnie 45 latka, która ma rzeczywiście sprawność dziecka - potrafi chodzić niczym pająk po terenie i rzeczach przeszkodach nie do przejścia dla zwykłego człowieka czy dla większości ludzi, sam byłem w szoku jak oglądałem jej wyczyny, ale to była tenisistka oraz biegaczka. 

 

I jakoś oboje z jakiegoś powodu odmawiali mi częstowania czymkolwiek, a naprawdę mówiłem: ''czym chata bogata''  i nawet cukierków nie chcieli na moich imieninach czy urodzinach jak częstowałem. Także coś jednak jest na rzeczy z tym obżarstwem.  I zaczynam też rozumieć, co to znaczy, że zawsze trzeba odczuwać lekki głód, i kiedy trzeba powiedzieć stop przy żarciu - wtedy kiedy żołądek zaczyna pobolewać to znaczy, że kicha się rozpycha. Mam wytestowane ostatnio kiedy to za dużo wepchnąłem żarcia w tygodniu niegłodowym.

 


Ruch wyzwolenia mieszków włosowych spod okupacji androgenów

I w związku z tym pytanie do lekarzy: Y cuáles deseos me vas a dar ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Grzegorz881 napisał:

albo tzw głodówka 1 dniowa. Ja bym jednak w tym drugim przypadku nie wytrzymał po prostu. 

 

No Pain - No Gain.  Tak jak ze wszystkim, także z hardcorowym leczeniem łysienia.

 


Ruch wyzwolenia mieszków włosowych spod okupacji androgenów

I w związku z tym pytanie do lekarzy: Y cuáles deseos me vas a dar ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...