free web hit counter Skocz do zawartości

mic33

Members
  • Liczba zawartości

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O mic33

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. mic33

    Dermatolog z Warszawy

    Do wspomnianej Rakowskiej dorzucam Lidię Rudnicką. Obie piszą publikacje naukowe na temat łysienia. Czy to ma się jakkolwiek do umiejętności wyleczenia choroby (mam na myśli choroby współtowarzyszące łysieniu a nie samo łysienie androgenowe), tego nie wiem. Podejrzewam że nie, ale zapisałem się do LR, więc zobaczymy. Do obu są długie kolejki. LR przyjmuje na pewno na Grójeckiej w Warszawie, ale nie wiem, gdzie Rakowska. Czy ktoś wie? No i generlanie podłączam się pod pytanie - czy pojawił się może ktoś, kto zna kogoś, kto się zna na chorobach skóry głowy lepiejh niż sprzedawcy-trycholodzy?
  2. Cześć Czy ktoś używa minox poprzez rozpylanie na włosy za pomocą atomizera? Dermatolog zaproponował mi zakup alopexy, który zresztą taki atomizer od razu posiada w pakiecie. Niestety rozpylanie tego na włosy powoduje ku mojemu zdziwieniu pozostawianie białego osadu na włosach (osad wygląda jak bardzo intensywny łupież albo nawet siwiejące włosy, nie schodzi to w 100% nawet po umyciu głowy). Na czarnych włosach bardzo to widać. W taki sam sposób aplikuję też dermovate (kortykosteroid) i nie ma problemu, po wyschnięciu nic nie widać. Czy ktoś stosuje minox (w podobny sposób aplikując) i używa czegoś, co nie pozostawia osadów?
  3. Ile płaciłeś za graft? Jaką część zabiegu wykonywał Bizanga, a jaką asystentki? Jeśli część robił Bizanga, a część asystentki, to czy widzisz różnicę w jakości pomiędzy obszarami robionymi przez różne osoby?
  4. Cześć Na zdjęciach widać, że 8 dni po zabiegu masz pełne "ustrupienie". A dzień później ani jednago strupa. Jak to zrobiłeś?
  5. Cześć Tak z ciekawości zapytam, bo chyba nie pisałeś o tym w swoim wątku jeszcze: jak to się stało, że 2 lata temu BHR odmówił Ci przeszczepu, a teraz się zgodzili? Coś się zmieniło w sytuacji na Twojej głowie czy BHR się "zliberalizował" pod kątem dopuszczania ludzi do przeszczepu u siebie?
  6. mic33

    Włosy na klacie

    Mi też się wydaje, że coś w tym jest. Mam nawet pseudowyjaśnienie co do wątpliwości bartl100 w tym temacie. Generalnie Ci owłosieni mocno, zanim zaczną łysieć, mają grube i mocne hery. JAk już zaczną łysieć, to zaczyna się rzeź na głowie - postępuje silna miniaturyzacja itd. Ja np. jeszcze parę lat temu nie mogłem nawet przeciągnąć grzebieniem po głowie - miałem tyle włosów - żeby się uczesać, musiałem najpierw umyć głowę, dopiero mokre włosy poddawały się grzebieniowi. Z kolei osoby takie jak bartl100, dość często się zdarza, że już od dziecka mają niską gęstość/cienkie i/lub słabe włosy i ogólnie są słabo owłosieni na całym ciele, w tym na głowie. Później wystarczy niska dawka testosteronu, aby te włosy zniszczyć. Nie jestem tego też pewien, nie widziałem żadnych badań, ale tak sobie podejrzewam, że osoby z 1 grupy są też znacznie odporniejsze na skutki uboczne po fin/dut, niż osoby z 2. grupy.
  7. To na pewno. Jeśli masz 26 lat, to nie bój się bardzo finasterydu. Dla dużej części osób jest zupełnie transparentny, jeśli chodzi o potencjalne skutki uboczne, np. ja nie mam jakichkolwiek. Oczywiście jakiś tam negatywny wpływ na organizm może być, to oczywiste przy tego typu lekach, grzebanie w hormonach to zawsze ostateczność. Jednak napisałeś Jeśłi bierzesz pod uwagę przetestowanie fina (czy działa w ogóle w jakikolwiek sposób na Ciebie), to zrób to teraz, jeśli zaś boisz się wpływu na organizm, to nie bierz nigdy. Reasumując, jeśłi zaczniesz brać za np. 5 lat, to i tak nie zaoszczędzisz na swoim zdrowiu, więc czekanie wg mnie nie ma sensu. Inna sprawa właśnie jest taka, czy fin na Ciebie w ogóle zadziała, na mnie np. nie działa i nie mam żadnej poprawy na tym, a biorę prawie rok. Generalnie musisz sprawdzić, nikt Ci nie powie, czy na Ciebie zadziała, czy nie. Aha, no i musisz wiedzieć, że zakola są zawsze największym problemem i niestety możliwość poprawy, a nawet utrzymania w tych okolicach jest przy użyciu standardowej farmakologii bliska zeru. No ale zawsze możesz się znaleźć w gronie szczęśliwców A jak bardzo się boisz, że będziesz tracił włosy, to już zacznij zbierać na przeszczep - sprawdzisz za 5 lat, jak będzie jednak problem, to już będziesz miał uskładane trochę hajsu, jak nie będzie problemu, to sobie coś kupisz Z innej beczki. Napisałeś: Czy masz tu na myśli taki peeling robiony ręcznie u kosmetyczki (zwanej trychologiem) czy to jakiś preparat do stosowania w domu? I w ogóle czy mógłbyś podać, co to za środki (konkretnie) przepisał Ci ten trycholog? Szczególnie interesuje mnie peeling i szampon na łojotok. I czy to naprawdę wg Ciebie działało, czy raczej placebo?
  8. Cześć Mały update po niecałym roku brania dutasterudu/finasterydu . Po zdjęciu każdy może sobie ocenić efekty. Dodam od siebie, że ani dut, ani fin nie działa na mnie, włosy jak sypały, tak sypią dalej, nie ma ani najmniejszego zatrzymania, brak też uboków jakichkolwiek, przynajmniej tych odczuwalnych przeze mnie. Nie wiem, jaki jest stan wątroby, ilość plemników. Na widocznym zakolu są włosy, ale jest ich bardzo mało i są niemal całkowicie zminiaturyzowane. Generalnie podczas czesania takich zminiaturyzowanych włosów pojawia się na grzebieniu systematycznie coraz więcej. Aha, we wrześniu mam przeszczep u Bizangi, zobaczymy, jak to będzie wyglądało na tych zakolach. Na razie to jest dziwacznie, bo linia jakoś się trzyma, tylko za linią jest dziura. Z INNEJ BECZKI Generalnie stan skóry mojej głowy jest fatalny. Skóra jest taka jakby pokryta stwardniałą powłoką, nie wiem jak to określić nawet, taki zaschnięty łój, łupież. Od kiedy łysienie stało się u mnie mocne, bardzo delikatnie pocieram skórę głowy podczas mycia, żeby wypadało jak najmniej włosów (tak, w długim terminie to nic nie zmienia, ale kazy włos tu i teraz się dla mnie liczy jescze przez parę miesięcy). Przez to skóra jest zanieczyszczona i ogólnie zasyfiona. Czy macie jakiś pomysł, jak można skutecznie oczyścić skórę, ale bardziej chemicznie, bez konieczności mocnego pocierania włosów? Coś takiego, jak peeling, tylko na skórę głowy i żeby nie trzeba było mocno pocierać. Wszelkie sugestie mile widziane. W jednym z wątków jeden użytkownik napisał też, że przy "świecącej się glacy" nie ma szans na odzyskanie włosów, bo jest tam dużo DHT. Czy rzeczywiście jest tak, że przetłuszczona skóra głowy niszczy cebulki, bo w łoju jest więcej DHT? Czy są jakieś badania na to? Osobiście mam tak, że po 30 min na spacerze mogę być zalany potem (mocno się pocę), zatem już po paru godzinach od mycia głowy mój skalp się świeci. Może to "świecenie się" powinienem spróbować jakoś ograniczyć? Tylko jak? Kiedyś brałem izotek i to naprawdę działało na mnie. Może coś w tym kierunku. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie. Niedługo skoczę jeszcze do dermy, ciekawe czy ona coś po tym kątem wymyśli. Chciałbym w sumie, żeby mój post był przestrogą dla osób, które myślą, że na blokerach odzyskają przynajmniej jeden włos. Otoż nie. Jedyne przypadki, które widziałem na zagranicznychh forach i gdzie rzeczywiście była poprawa, to przypadki biorące blokery TESTOSTERONU. Nie widziałem nigdzie przypadku, gdzie blokowanie DIHYDROTESTOSTERONU poprawiłoby stan włosów (oczywiście dłuższe włosy odpowiednio ułożone dają tę iluzję i ludzie czasem się na to łapią). U MNIE NIE MA NAWET SPOWOLNIENIA WYPADANIA, JAKIEGOKOLWIEK. Czy będę brał dalej blokery DHT? Tak, ponieważ WIERZĘ, że w długim terminie być może miniaturyzacja będzie przebiegała wolniej, niż bez blokowania. Ale to tylko wiara, takie placebo Nic więcej.
  9. No to sporo się wyjaśniło. Masz łysienie o charakterystyce dość zbieżnej z charakterystyką DPA. Faktycznie raczej początkowe stadia, ale już wyraźnie widoczne. Miejscowy lekarz z przychodni przyzna, że faktycznie masz jakieś łysienie androgenowe, jak już będziesz niemal łysy na górze i będzie po ptokach. Minoxildil Ci raczej nic nie pomoże, bo nie służy do hamowania łysienia, tylko do pomocy w odrostach. Zresztą musiałbys lać na cały czerep, raczej ciężko. A jak bardzo chcesz to możesz ewentualnie spróbować na samym froncie.
  10. Kolego, pojęcia "Wypadające włosy" oraz "bez oznak łysienia adrogenowego" to pojęcia niemalże dychotomiczne. Nie wiem, do jakich trychologów chodziłeś, ale często są to po prostu akwizytorzy z cerytyfikatami trychologicznymi zrobionymi w kolinikach trychologicznych w Wypizdowie Górnym. Nie jesteśmy lekarzami, ale chętnie poznamy wyniki Twoich badań Witaminy nie pomagają - nigdy. Poczytaj chociaż parę wątków z tego tematu, a juz więcej się dowiesz. Generalnie hasła to RU, finasteryd (np. Nezyr), dutasteryd (Avodart), minoxidil, SabaGel(jeśli masz skłonność do zapaleń skóry głowy). generalnie większość osób obeznanych w temacie stawia na pierwszym miejscu bloker (RU, finasteryd (np. Nezyr), dutasteryd (Avodart)), jako najważniejsze elementy terapii. Niestety zła wiadomość jest taka, że generalnie prawie nikomu nie udaje się uzyskać odrostów na kuracjach, które sa względnie bezpieczne dla zdrowia męskiego, niezbyt wielu udaje się tez uzyskać sensowne utrzymanie tego, co im zostało na głowie. Zawsz emożesz jednak spróbować - inaczej się nie dowiesz czy na Ciebie to zadziała.
  11. Ja chcesz bardzo wiedzieć, to mi też z klaty mnóstwo leci, ale tak było zawsze, od kiedy tam zaczęły rosnąć. Ale jakoś nigdy z tego powodu nie plakałem. I nie powodowało to przerzedzenia. Ba, wręcz przeciwnie.
  12. Podrzuciłbyś wyniki? Jestem ich ciekawy i inni pewnie też. Choć to tylko poglądowo. Nie jest tak, że jak masz testosteron w normie, to nie będziesz miał łysienia androgenowego. Niektórzy faceci mają czasem testosterony w dolnych granicach norm - i łysieją. To wynika z zaprogramowanej w genach wrażliwości mieszków na wpływ hormonów i pewnie po prostu ze starzenia się cebulek - tak po prostu - niestety.
  13. Jeśli nie boisz się, że w czasie takiego peelingu wypadnie Ci dużo włosów, to innych szkód Ci to nie wyrządzi ;p Podczas takiego zabiegu pani wykonująca b. mocno pociera włosy, więc te słabsze po porstu wypadną. Czy to coś da, to już zależy od techniki wykonania i użytyc "specyfików". Mi zdarzyło się 2 razy być na czymś takim. Za pierwszym razem coś tam dało, ale trochę syfu na głowie i tak zostało, a za drugim razem, u innej pani trycholog miałem nakładane jeszcze jakieś "błoto" na głowę i generalnie starannie wykonane a po samym zabiegu na głowie było czyściutko. Inna sprawa, że wtedy jeszcze włosy mi nie wypadały, a teraz pewnie straciłbym z ich z połowę, dlatego teraz taki peeling u mnie np. odpada. Pamiętaj też, że jak wykonasz to jednarasowo, to syf i tak znów powróci, w zależności od tego, jak dokładnie będziesz przykładał się później do mycia głowy.
  14. Coś w tym jest, co piszecie. Ja też jakieś 2, 3 lata zacząłem się zmagać z silnym swędzeniem, a jakoś 1, 2 lata temu doszło silne wypadanie. Ale z drugiej strony silne swędzenie mam również b. często po bokach czy z tyłu glowy. A tam, przynajmniej póki co, włosy są niewyrywalne. Stąd mój wniosek jest taki, że jakiś związek rzeczywiście może być, ale chyba raczej drugorzędny. ps. Ostatnio kupiłem saba gel na beta i już po 2, 3 użyciach mam wrażenie, że to chyba pomaga. Na razie użyłem na tył, żeby sprawdzić reakcję, skutków ubocznych brak. Cienką warstwę wygotnie rozsmarowuje się patyczkiem higienicznym (przy moich włosach w sumie to jedyny sposób). Po cichu liczę, że uda się przyhamować stan zapalny, a tym samym swędzenie, a tym samym byc może siłę wypadania włosów. Zobaczymy. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że saba na beta to rozwiązanie krótkoterminowe/okresowe.
  15. Parę wątków wyżej masz taki wątek: "Porównanie finasterydu oraz dutasterydu - wykresy, badania". Odpowiedzi na Twoje pytania znajdują się w pierwszym poście. Z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że to co jest na tych obrazkach, jest mniej więcej zgodne z prawdą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...