free web hit counter Skocz do zawartości

mlodylysolekGdansk

Members
  • Liczba zawartości

    76
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Neutral

O mlodylysolekGdansk

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. A doczytałeś, że wzrost testosteronu po finie jest tylko krótkotrwały? Ale ja po swoich wynikach mogę powiedzieć, że u mnie fin na pewno nie zaniża teścia, a przynajmniej nie w stopniu w jakim widać to w badaniu
  2. Widzę pokładacie duże nadzieje w tym "liposomie" ale widać, że bierze się to z tego, że żaden z Was nie używał topicala vs orala fina. Owszem topical działa, ale: - może spowodować uboki, szczerze po wejściu na dodatkowo oral, nie zanotowałem w ogóle tego co mocno odczuwałem przy starcie topicala - w zależności ile ktoś ma włosów równomierne rozprowadzenie środka na głowie to nie jest prosta sprawa;) włosy tak czy siak się posklejają, będą ciężkie więc wizualnie wygląda to słabo. Sam jestem dowodem, że topical może zadziałać, sam używam go po dziś, ale robienie szumu wokół jakiegoś liposomu to trochę przesada;)
  3. Korona powinna zyskać na gęstości, język być może trochę tak, zakola raczej wątpliwe chyba że na długości linii. Spróbuj za 6 miesięcy sam ocenisz czy progres jest czy tylko stabilizacja sytuacji, nie sądzę byś dostał jednoznaczną odpowiedź od kogokolwiek.
  4. W googlach wpisz polaris 10 i pierwszy link. Inny skład, a czego oczekujecie po wcierce z finem? macie tam fina, minoxa plus kilka dodatków, czyli to co działa na odrost, czego więcej trzeba?
  5. Przecież za 230 macie 60 ml fina topical w sklepie internetowym od polskiego sprzedawcy, po co kombinować?
  6. A to endo nie może Ci zalecić zbicia PRL lub estro skoro gino Ci wywaliło? Zakładam, że stwierdził, że rozjechały Ci się proporcje hormonów, no ale jeśli jedno albo drugie jest problemem to przecież to można łatwo zbić...robi się to wręcz banalnie... Jak masz tendencje do gina to żadna cudowna kombinatoryka z finem Ci nie pomoże, bo zadziała tak samo, tyle, że może w mniejszym nasileniu
  7. np. arimistane bardzo ładnie zbija, ale gino nie musi być estrogenowe, przecież PRL też może to wywołać. ale bez badań nie ma co brać arimistane, bo jednak ono zbija estro dość szybko, a facet też potrzebuje estro
  8. % niewiele około 2-3%, ale problematyczne, że to jednak głównie odkłada się w okolicach klatki i dolnej części brzucha. powodu nie znam, ale przypuszczam że to jednak może być fakt zbicia DHT
  9. Tak badałem estro 9,9 dla normy 11,3-43.2 w zeszłym roku, więc otłuszczenie wynika z jakiegoś innego mechanizmu (jakiego? nie mam pojęcia - może wiek;) ). Generalnie estro jest dość łatwo kontrolować i do tego nie trzeba jakichś mocnych środków.
  10. Dzięki;) Tylko zauważ że ja do kuracji dorzuciłem oral fina 1mg co 2 dzień. Co do przeszczepu poważnie myślę o nim, ale według mnie na koronie też przydałoby się uzupełnienie zwłaszcza w tych miejscach gdzie nie było żadnych włosów widać lekkie przerzedzenia. To prawda stan na starcie był masakryczny byłem w zasadzie o krok od łysej korony.
  11. Siema, niestety forum wygląda jak wygląda, więc to ostatni wpis ku potomności. Może opis kuracji, problemów (mniejszych i większych) i efekt końcowy kogoś zachęci lub zniechęci do kuracji - w moim przypadku już stuknęły 2 lata walki. Wejście na fina musi być decyzją każdego, ja bym jej nie zmienił, ale daleki jestem od stwierdzeń, że uboków (zwłaszcza w pierwszych tygodniach) nie ma. Zwiększenie otłuszczenia, gorsze wyniki na siłce to w moim przypadku fakt - poziom teścia w górnym przedziale (fin tego nie zmienił u mnie), estro w dolnym (poszedł spadek, ale czy to kwestia fina, raczej nie). Od dłuższego czasu na głowie jest stabilizacja, ani na plus ani na minus, włosów leci każdego dnia sporo, ale gęstość jest na podobnym poziomie, wiary w odzyskanie włosów na zakolach już nie ma. Protokoły, których się trzymałem opisałem wcześniej, zmian nie było dużo, jedynie z dermastempem próbuje różnych rozwiązaniach. Sory za kolaż zdjęć z painta, ale chyba pokazuje co ma pokazać. Pozdro dla wszystkich i wytrwałości w walce
  12. Ja trzymam się zasady, że tam gdzie jest włos długość igieł 1,5 mm, tam gdzie mi wszystko jedno bo i tak jest łyso robię 2,5 mm. Dlaczego tak? Przy igłach 2.5 u mnie występuje obfite krwawienie i dość często silny stan zapalny (na początku takie krwawienie miałem już przy 1,5mm później to się zmniejszyło znacznie). Na początku nakłuwania jednak zacząłbym od igieł 0,5-1,0 i sprawdził jak reaguje skóra głowy, czy trzymamy higienę nakłuwania i pielęgnacji skóry.
  13. suszarka a raczej szybka zmiana wilgotności włosa uszkadza ich warstwę zewnętrzną komórek ochronnych - pękają gorąca woda wypłukuje mocno ochronną warstwę lipidową i naraża je na czynniki zewnętrzne były robione badania na ten temat w necie można znaleźć ich wyniki
  14. możesz używać częściej, ale raczej nie 1.5. Jak przez jakiś czas używałem co 2 dzień dłuższych igieł to robiły mi się lokalne stany zapalne i generalnie skóra głowy była w gorszym stanie, wróciła mi łuska. Obecnie używam 0.5 1xtyg na całość i często drugi raz tylko na zakola, sporadycznie 1.5 i skóra wygląda znowu ok.
  15. Witajcie, po dłuższej przerwie odświeżenie jak wygląda sytuacja i prawdopodobnie na tym zakończę relację, ponieważ nie zakładam aby sytuacja w jakiś znaczący sposób mogła się zmienić. Mocniejszych blokerów DHT na ten moment nie rozważam, chyba że CB będzie w użytku i nie będzie kosztowało miliony monet. Obecny wynik po 1,5 roku na kuracji. Odbiór może trochę zakłócać to, że mam dłuższe włosy ale chyba widać co ma być widać. Od dłuższego czasu sytuacja jest na tym samym poziomie. Pojawiają się jakieś nowe włosy, na linii również ale bardzo mało i rosną jakby od niechcenia. Włosów dziennie leci sporo, ale od początku kuracji mniej więcej ilościowo tyle samo. Najtrudniejsze miejsce do odbudowy na dziś to dopełnienie linii (widać wyraźne wcięcie na aktualnej fotce), które na samym początku było całkowicie bez włosów. Przy krótszych włosach było to mniej widoczne, przy dłuższych bardziej. Podsumowując, decyzji o kuracji nigdy bym nie cofnął, jestem bardzo zadowolony z tego co udało się uzyskać. Jedyne co bym w niej zmienił, to fatalny w skutkach dobór środków wspierających na samym początku, który kosztował mnie sporo włosów ale i dużo zdrowia. Moja stała przestroga, uważajcie co kładziecie i przy jakichkolwiek symptomach alergicznych od razu odpuście (zaczerwienienie, wydzielina, syfy, bąble, łzawienie, gorączka), nie bierzcie na przeczekanie, bo skończyć się to może źle, nie tylko dla włosów ale i zdrowia ogólnego. Ja też nigdy nie miałem alergii, aż do do tego momentu, gdy wystartowałem z kuracją. Kuracja podtrzymująca będzie bez zmian; - fin oral 1 mg co drugi dzień - fin topical +/- 0,75 mg co drugi dzień - minox 2x dziennie - roller 0,5 mm raz w tygodniu - keto o ile stan skóry głowy będzie pozwalał 1x w tygodniu - aloes doraźnie w przypadku pojawienia się łuski lub suchości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...